Ewa Chodakowska pękła. Nowe oświadczenie po medialnej burzy: "To moment, w którym pęka coś we mnie"
Ewa Chodakowska znów w ogniu krytyki! Najpierw promowała kontrowersyjny pakiet badań na endometriozę, później przepraszała, a teraz... emocjonalne oświadczenie, zakończenie współpracy i oskarżenia o hipokryzję. Co dokładnie powiedziała trenerka?
Nie milkną echa afery z udziałem Ewy Chodakowskiej, która niedawno promowała pakiet badań mających pomagać w diagnozowaniu endometriozy. Po lawinie krytyki ze strony lekarzy i fundacji, trenerka próbowała ugasić pożar przeprosinami. Ale teraz emocje sięgnęły zenitu. Chodakowska postanowiła zabrać głos raz jeszcze – i tym razem nie owijała w bawełnę.
W obszernym oświadczeniu opublikowanym na Instagramie, gwiazda fitnessu podkreśliła, że „coś w niej pękło”.
„To moment, w którym stawiam granicę. To moment, w którym pęka coś we mnie. Nie dlatego, że jestem słaba, ale dlatego, że mam serce. I ono po prostu tego nie unosi” – napisała emocjonalnie.
Trenerka przyznała, że fala hejtu, jaka na nią spadła, mocno ją dotknęła. Szczególnie bolesne były dla niej zarzuty o żerowanie na cierpieniu kobiet.
„Nie mam w sobie już siły, żeby codziennie czytać, że jestem 'złodziejką', że 'żeruję na cierpieniu kobiet'. To są słowa, które rozrywają serce. Słowa, które zostają na długo” – dodała.
Koniec współpracy i gorzkie słowa o hipokryzji
W dalszej części wpisu Chodakowska ogłosiła, że kończy współpracę z firmą odpowiedzialną za kontrowersyjny pakiet badań. Podkreśliła, że nie chodziło jej o pieniądze:
„Motywacją do udziału w tym projekcie nigdy nie były pieniądze. Chciałam pomóc. Moją intencją zawsze była i jest troska o Was. Nie kieruje mną chciwość. Kieruje mną serce” – zapewniła.
Nie obyło się bez mocnych słów o hipokryzji w przestrzeni medialnej:
„W ostatnich dniach spotkałam się z ogromną falą hejtu, ale wiecie co boli najbardziej? Hipokryzja. Gdy pod przykrywką troski o zdrowie kobiety, zbiera się zasięgi na publicznej egzekucji” – grzmi trenerka.
Na koniec zaznaczyła, że musi złapać oddech i na jakiś czas wycofać się z publicznych dyskusji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wysadzili tunele Hezbollahu. Wybuchy miały siłę małego trzęsienia ziemi
Michalik nawołuje do likwidacji Republiki. Powołuje się na przepis o... partiach politycznych
Piłkarski świat skazany na Infantino? Wciąż nie ma poważnego przeciwnika