Ewa Chodakowska ujawniła ile waży: „Moje ciało jest zdrowe i wysportowane”
Ewa Chodakowska od lat inspiruje do aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia, a jej profil w mediach społecznościowych pełen jest zdjęć prezentujących perfekcyjną sylwetkę. Niestety, trenerka często spotyka się z krytyką i złośliwymi komentarzami.
Ostatnio postanowiła odnieść się do zarzutów dotyczących jej szczupłości:
"Ciekawa jestem, która z autorek tych komentarzy, regularnie czyta moje posty i korzysta z codziennych rad, którymi dzielę się tutaj od lat… Która z tych pań dba o swoje zdrowie i silne ciało... Która z pań korzystała z moich metod i realnie doświadczyła efektów na swoim ciele? To jest efekt lat treningu, dyscypliny i świadomej pracy z ciałem."
Chodakowska ujawniła też swoje parametry:
"Ważę 55 kg, przy wzroście 168 cm. Mam 17% tkanki tłuszczowej. W biodrach 92 cm czystego mięśnia. Nie będę za to przepraszać. A! Regularnie mam okres i nie mam problemów z hormonami. Moje ciało jest wysportowane, zdrowe i nie jest to 'problem do komentowania'."
Trenerka podkreśla, że krytyka jej wyglądu mówi więcej o hejterkach niż o niej samej:
"Jeśli widok szczupłej, umięśnionej sylwetki uruchamia w drugiej osobie pogardę, wyśmiewanie albo 'troskę' podszytą jadem - to nie jest problem ciała, tylko zaburzonych granic autorek hejtu."
Na koniec zaznacza, że akceptacja własnego ciała nie oznacza przyzwolenia na obrażanie innych:
"Nie trzeba mnie podziwiać ani naśladować, ale w mojej opinii jakiekolwiek obrażanie, ocenianie czy odczłowieczanie jest przemocą."
Źródło: instagram.com/@chodakowskaewa
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wysadzili tunele Hezbollahu. Wybuchy miały siłę małego trzęsienia ziemi
Michalik nawołuje do likwidacji Republiki. Powołuje się na przepis o... partiach politycznych
Piłkarski świat skazany na Infantino? Wciąż nie ma poważnego przeciwnika