„To nie schronisko, to dramat zwierząt”. Doda doprowadziła do zamknięcia patoschroniska
Najpierw rozmowa z wójtem, potem mobilizacja w mediach społecznościowych, a dziś tłum pod schroniskiem. Doda od kilku dni intensywnie angażuje się w walkę z patoschroniskami, a Sobolew stał się kolejnym miejscem, gdzie jej głos wybrzmiał wyjątkowo mocno. Efekt? Blisko 200 osób na proteście i decyzja o zamknięciu placówki.
Od kilku dni Doda aktywnie działa na rzecz likwidacji tzw. patoschronisk, nagłaśnia sprawę w mediach, wzięła udział w komisji sejmowej i apeluje o realne działania wobec miejsc, w których zwierzęta zamiast opieki mają doświadczać cierpienia. Tym razem jej uwagę przykuła sytuacja w Sobolewie, gdzie funkcjonowało schronisko Happy Dog.
Wczoraj artystka spotkała się z wójtem gminy, by rozmawiać o sytuacji placówki i możliwych rozwiązaniach. Nie poprzestała jednak na rozmowach za zamkniętymi drzwiami. Promowała protest w swoich kanałach społecznościowych, zachęcając do obecności i wsparcia dla czworonogów.
Efekt był widoczny gołym okiem. Na demonstracji pojawiło się blisko 200 osób – mieszkańcy, wolontariusze, aktywiści oraz przedstawiciele organizacji prozwierzęcych. Obecny był również Krzysztof Stanowski, który nagłaśnia od wczoraj temat. Wspólny przekaz był jasny: sprzeciw wobec złych warunków, zaniedbań i braku odpowiedniej opieki nad zwierzętami.
Protestujący domagali się natychmiastowego zamknięcia placówki oraz kontroli warunków, w jakich przebywały psy. Padały mocne słowa, pojawiły się transparenty, a emocji nie brakowało.
Premier Donald Tusk poinformował, że Powiatowy Lekarz Weterynarii podjął decyzję o zamknięciu schroniska w Sobolewie:
Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie.
Źródło: instagram.com/@swiat.gwiazd
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X