Burza po ogłoszeniu zbiórki na córkę Pono. Znana artystka ostro krytykuje, a rodzina reaguje oświadczeniem
Informacja o zbiórce na rzecz córki zmarłego rapera wywołała burzę. Pod artykułami posypały się ostre komentarze, a jedna z popularnych artystek nie gryzła się w język. Teraz rodzina zmarłego zabrała głos.
Doniesienia o uruchomieniu zbiórki dla Michaliny, córki zmarłego Pono, wzbudziły ogromne emocje w sieci. Choć inicjatywa powstała z myślą o wsparciu dziewczynki, w komentarzach szybko pojawiły się wątpliwości, a część internautów zaczęła otwarcie krytykować działania bliskich rapera.
Najbardziej stanowczy głos zabrała jedna z popularnych raperek Paula, której wpis na Facebooku obserwuje ponad 60 tysięcy osób. W jej ocenie zbiórka budzi poważne zastrzeżenia.
Paula napisała wprost:
"To jest jaskrawy przykład wyłudzania, wykorzystywania ludzkiej empatii. Wykorzystywanie nagłej śmierci znanej osoby do zbierania fortuny, podczas gdy wokół nas umierają dzieci, bo brakuje im 100 tys. na ostatnią szansę terapii. Serio??"
W swoim komentarzu przypomniała, że mowa o twórcy, który przez lata działał na scenie i współtworzył jedne z najważniejszych albumów w historii rodzimego rapu. Zwróciła też uwagę, że dorobek artystyczny wiąże się z dochodami.
"Taka kariera to liczne źródła dochodów, tantiemy, koncerty, sprzedaż płyt. Jest skrajnie nieprawdopodobne, aby zmarły raper nie pozostawił po sobie żadnego majątku, praw autorskich czy ubezpieczenia, które mogłyby zabezpieczyć podstawową przyszłość dziecka" – oceniła.
W dalszej części wpisu artystka podkreśliła, że zbiórki powinny służyć zupełnie innym celom.
"Czy córka, która jest zdrowa i ma całe życie przed sobą (nawet jeśli jej tata zmarł), jest bardziej potrzebująca niż dzieci walczące z glejakiem, dla których nie ma już leków w Polsce? ODPOWIEDŹ BRZMI NIE!"
Na końcu skierowała mocny apel dotyczący tego, kto powinien zapewnić dziecku byt.
"Utrzymanie dziecka to obowiązek, który spoczywa na pozostałym rodzicu. Jeżeli brakuje pieniędzy, podejmuje się pracę tak, jak miliony innych wdów i wdowców w Polsce. Żebranie o pół miliona na 'lepszy start' to hipokryzja i lenistwo."
Rodzina odpowiada na zarzuty
Głos zabrała również rodzina Pono, publikując na oficjalnej stronie krótkie oświadczenie. Bliscy podkreślili, że reakcje internautów są dla nich zrozumiałe, ale proszą o zachowanie spokoju.
W komunikacie napisano:
„Drodzy fani, droga społeczności, zdajemy sobie sprawę, że nasze działania mogą budzić różne emocje.
Wczoraj wspomnieliśmy o zbiórce, która powstała w odpowiedzi na liczne pytania o możliwość wsparcia Michaliny. Rozumiemy, że PONO cenił swoją prywatność i wiele aspektów jego życia mogło być mniej znanych. Ta inicjatywa jest otwartą możliwością dla tych, którzy chcą ten gest wykonać w swoim czasie i na własnych zasadach.
Zachęcamy, by podchodzić do tego spokojnie i bez pochopnych ocen.”
Rodzina nie odniosła się szczegółowo do zarzutów artystki, ale zaapelowała o rozwagę i wstrzemięźliwość w komentowaniu.
Źródło: facebook.com/synalkaponooficjalnie
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze