Anna Lewandowska opowiedziała o życiu prywatnym. Padły mocne słowa o relacji z mężem.
W wywiadzie dla „Twojego Stylu” Anna Lewandowska opowiedziała o rodzinnych priorytetach, swojej pozycji w domu oraz potrzebie zadbania o własne potrzeby.
Anna i Robert Lewandowscy to jedna z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie i sporcie. Piłkarz oraz trenerka i przedsiębiorczyni wspólnie wychowują dwie córki – Klarę i Laurę – a ich życie prywatne od lat budzi duże zainteresowanie mediów.
W rozmowie opublikowanej na początku stycznia na łamach magazynu „Twój Styl” Anna Lewandowska poruszyła temat funkcjonowania rodziny i podziału uwagi w domu. Zwróciła uwagę, że codzienność jest podporządkowana kalendarzowi męża oraz obowiązkom starszej córki.
„Nasze kalendarze są ułożone pod mecze Roberta i szkołę Klary. Jestem trzecia w kolejce, będę czwarta, kiedy do szkoły pójdzie Laura” – powiedziała.
Lewandowska przyznała również, że przez długi czas odkładała własne potrzeby na dalszy plan, jednak dziś stara się to zmieniać.
„Powiedziałam ze śmiechem, że nie chcę czekać, aż przestanie grać, żeby spełniać marzenia. I tak wszystko układam, żebym już teraz mogła to robić” – dodała.
W wywiadzie pojawił się także wątek komunikacji w małżeństwie. Anna Lewandowska ujawniła, że zaproponowała mężowi wspólną kolację, by skupić się na rozmowie o niej samej.
„Zapraszam cię na randkę, na kolację, żebyśmy w końcu spokojnie pogadali. (…) Od 20 lat wszystko kręci się wokół gry w piłkę. Ostatnio poczułam, że ja też potrzebuję atencji najbliższych” – przyznała.
Źródło: instagram.com/@annalewandowska
Źródło: Twój Styl, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Rozprawa ks. Olszewskiego
Wiadomości
Najnowsze
Krzyż w koszu, państwo bezradne. Nauczycielka z Kielna znów w klasie
Marcin Horała w Republice o procesie ks. Olszewskiego: w tej sprawie nie można oczekiwać bezstronności sądu
Kijów zamyka granice dla ważnego surowca. Polski przemysł stalowy pod presją