Aktywiści zaatakowali jej sklep i dom. Andziaks zapowiada stanowczą reakcję
Głośny protest klimatyczny, podczas którego użyto sztucznych odchodów, odbił się szerokim echem. Andziaks twierdzi, że po wydarzeniu spotkała się nie tylko z krytyką, ale również z groźbami.
Angelika Trochonowicz, znana jako Andziaks, zabrała głos po kontrowersyjnym performansie aktywistów, którzy oblali sztucznymi odchodami jej sklep oraz posesję. Influencerka przekazała, że sytuacja przekroczyła granice i zapowiedziała podjęcie działań prawnych.
W opublikowanym nagraniu odniosła się także do zarzutów dotyczących jej życia i kariery. Podkreśliła, że swoją pozycję zbudowała dzięki własnej pracy.
Wszystko to, co teraz mam, to sama sobie na to zapracowałam. Od 14. roku życia montowałam po nocach, nagrywałam, ciągle mierzyłam się z hejtem, z krytyką — mówiła.
Andziaks zaznaczyła, że nie zamierza tolerować gróźb ani prób zastraszania jej rodziny.
Jeżeli ktokolwiek będzie wysyłał mi SMS-y z pogróżkami, dzwonił do mnie z pogróżkami, jeżeli ktokolwiek będzie chciał się zbliżyć do mnie, do mojej rodziny, to ja tego nie odpuszczę — zapowiedziała.
Influencerka dodała, że chce, aby osoby odpowiedzialne za takie działania poniosły konsekwencje prawne.
Źródło: instagram.com/@andziaks
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X