Prawie 300 kamazów z białego konwoju dojechało do Ługańska
Wszystkie samochody ciężarowe z konwoju rosyjskiej pomocy humanitarnej dla południowych i wschodnich terenów Ukrainy dotarły do Ługańska - poinformowała agencja ITAR-TASS, powołując się na przedstawiciela władz miasta kontrolowanego przez terrorystów.
- Teraz rozpoczął się rozładunek pomocy, która następnie zostanie rozdzielona wśród mieszkańców - powiedział. Nie wykluczył, że cześć pomocy zostanie przewieziona do samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) - tak terroryści nazywają obwód doniecki.
ITAR-TASS pisze, że w piątek kolumna złożona z 262 kamazów, która przez tydzień stała na granicy rosyjsko-ukraińskiej, ruszyła do Ługańska, dokąd dostarczyła niemal 2 tys. ton artykułów spożywczych, wody, produktów dla dzieci i medykamentów.
Wcześniej rosyjski MSZ oświadczył, że Moskwa podjęła decyzję o rozpoczęciu dostawy pomocy humanitarnej na wschodnią Ukrainę. "Wszelkie preteksty do odraczania dostaw pomocy dla ludzi w rejonie katastrofy humanitarnej wyczerpały się" - podkreślono w MSZ Rosji.
Władze Ukrainy nazwały "wtargnięciem" jednostronną decyzję Moskwy o skierowaniu konwoju na terytorium Ukrainy bez zgody Kijowa i udziału Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Za jawne naruszenie przez Rosję granicy Ukrainy, prawa międzynarodowego, międzynarodowych zobowiązań Moskwę skrytykowały: NATO, Unia Europejska, USA.
Najnowsze
HIT DNIA
Stream, który zatrzymał Polskę. Gwiazdy ogoliły głowy dla dzieci. Na liczniku prawie 200 mln zł
Projekt ustawy poparty przez 500 tys. obywateli koalicja 13 grudnia odkłada na półkę
Cenckiewicz: zło ma na imię Donald Tusk