Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
14:37 Poznań: ruszył proces 59-latka oskarżonego o brutalne zabójstwo żony w Koziegłowach
14:00 Polska: we wrześniu ma ruszyć proces w sprawie podpaleń m.in. hali przy Marywilskiej
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Informujemy, że powstał 566. Klub „Gazety Polskiej” w Łazach (woj. śląskie)
Wydarzenie Informujemy, że reaktywował się Klub „Gazety Polskiej” Białystok (woj. podlaskie)
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu

Związkowcy z Polskiej Żeglugi Bałtyckiej nie chcą prywatyzacji. Apelują do rządu

Źródło: wikipedia/Brosen/CC BY-SA 3.0

Związkowcy z Polskiej Żeglugi Bałtyckiej apelują do ministra skarbu o wstrzymanie prywatyzacji firmy. Uważają, że PŻB przynosi zysk i sprzedaż jest nieuzasadniona. – Dobra sytuacja finansowa to szansa pozyskania inwestora strategicznego, który umożliwi rozwój – twierdzi resort skarbu.

Związkowcy z NSZZ „Solidarność” i Międzyzakładowego Związku Zawodowego przy PŻB wystosowali do ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego pismo, w którym zwrócili się o zakończenie procesu prywatyzacji PŻB bez rozstrzygnięcia.

Prywatyzacja ta w chwili obecnej jest nieporozumieniem i szkodzi nie tylko 600-osobowej załodze, ale także Skarbowi Państwa. Spółka nasza w ciągu najbliższych dwóch lat wypracuje zysk większy niż uzyskane środki ze sprzedaży – napisali m.in. związkowcy.

Jak dodali, załoga spółki jest gotowa przejąć zakład w formie spółki pracowniczej.

Związkowcy zapowiadają, że jeśli decyzja ministra nie będzie dla nich pozytywna, podejmą „przewidziane prawem kroki w celu zapobieżenia likwidacji kolejnego polskiego armatora”.

Przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego przy PŻB Eugeniusz Matuszczak powiedział, że w br. działalność firmy ma przynieść ok. 20 mln zł zysku. W roku następnym ma to być już 30 mln zł. – Sprzedaż akcji firmy po 3,90 za jedną, to tak jakby sprzedać ją za czapkę gruszek – powiedział.

Jak wyjaśnił, wzrosty odnotowują armatorzy operujący na Bałtyku, ponieważ znacznie wzrastają w tym regionie przewozy drogą morską osób i towarów.

Przypomniał, że ostatnio firma kupiła prom za 140 mln zł, a latem ub.r. MSP zatwierdziło "ambitny" plan jej rozwoju. – Jeśli zachowuje się kopalnie, które przynoszą straty, to sprzedaż firmy, która przynosi zysk jest bez sensu – dodał.

Jak powiedziała rzeczniczka resortu skarbu Agnieszka Jabłońska-Twaróg, decyzja o ponownym rozpoczęciu procesu prywatyzacji PŻB została podjęta po przeprowadzeniu szczegółowej analizy jej aktualnej sytuacji ekonomiczno-finansowej, z uwzględnieniem specyfiki rynku, na którym działa.

PŻB funkcjonuje w bardzo konkurencyjnym otoczeniu, a efekty prowadzonej działalności uzależnione są w dużej mierze od czynników, na które ma ograniczony wpływ, takich jak cena paliwa czy kurs walutowy - tłumaczyła.

– Wypracowany przez spółkę w latach 2012-2013 zysk netto jest w dużym stopniu wynikiem korzystnych dla armatora zjawisk rynkowych, które nie muszą mieć trwałego charakteru – dodała. – Mimo poprawy sytuacji ekonomiczno–finansowej i kupna nowego promu, PŻB nie dysponuje wystarczającymi środkami na dalszą wymianę wyeksploatowanej floty – podkreśliła.

– Zasadność podjęcia przez MSP decyzji o prywatyzacji Spółki potwierdza również stanowisko Zarządu PŻB,(…), zgodnie z którym obecna dobra sytuacja finansowa spółki daje możliwość pozyskania inwestora strategicznego, który umożliwi rozwój floty pływającej eksploatowanej przez Grupę Kapitałową. W przeciwnym wypadku, biorąc pod uwagę agresywną politykę konkurencji, działalność spółki w dłuższym okresie może okazać się zagrożona – podkreśliła rzeczniczka.

Przypomniała też, że prowadzony proces prywatyzacji przewiduje możliwość negocjacji ws pakietu socjalnego. – Natomiast wartość akcji spółki wskazywana w ogłoszeniu w wysokości 3,90 zł za jedną akcję jest wartością nominalną akcji i nie ma nic wspólnego z wartością, za jaką MSP zamierza zbywać akcje PŻB – dodała.

Obecnie MSP analizuje oferty wstępne złożone przez potencjalnych inwestorów. – Do negocjacji zostaną dopuszczone podmioty, których oferty zostaną uznane za najkorzystniejsze; pod uwagę będą brane m.in. cena za pakiet akcji, proponowana strategia rozwoju firmy i poziom planowanych nakładów inwestycyjnych – dodała Jabłońska-Twaróg.

Wcześniej do Karpińskiego a także do premier Ewy Kopacz pisali w sprawie PŻB zachodniopomorscy posłowie PiS, zwracając uwagę, że cena akcji spółki spadła do 39 mln zł, podczas, gdy – ich zdaniem - jej wartość aktualna wynosi ok. 76 mln zł - nie wliczając kosztu nowego promu.

Politycy PiS złożyli także do ABW wniosek, by Agencja sprawdziła działania MSP w procesie prywatyzacji PŻB.

O kupno PŻB stara się siedmiu inwestorów, wśród nich także ten, który ostatnio sprzedał armatorowi prom.

PŻB eksploatuje trzy zbudowane w latach 80. promy - "Baltivia", "Scandinavia" i "Wawel" - które kursują między Polską a Szwecją.

Próby prywatyzacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej SA podejmowane są od końca lat 90. Było już pięć takich nieskutecznych prób.

MSP obniżyło ostatnio wartość nominalną akcji PŻB z 10 zł na 3,90 zł.

Resort zapowiadał, że informację o rozpatrzeniu złożonych ofert poda 23 stycznia. Wówczas prawdopodobnie zostanie ogłoszona krótka lista firm, które będą mogły przeprowadzić tzw. due-diligence, czyli wnikliwe badanie firmy.

pap