Zaradkiewicz o KW: Opinia komisji jest przewidywalna i niewiarygodna. Rząd nie powinien brać jej pod uwagę
Komisja Wenecka przyjmie w piątek opinię o nowej ustawie o Trybunale Konstytucyjnym – bez udziału delegacji polskiego rządu. Dziś projekt opinii omówiła podkomisja KW ds. sprawiedliwości konstytucyjnej. Dr hab. Kamil Zaradkiewicz (konstytucjonalista) dla Telewizji Republika.
Opinia Komisji Weneckiej jest bardzo przewidywalna
Wnioski płynące z opinii będą jasne. W grę wchodzi konieczność opublikowania dwóch rozstrzygnięć, którymi zajął się Trybunał 9 marca oraz 11 sierpnia. Wyroki te nie zostały opublikowane. Dodatkowo KW nakaże odebranie mianowania od trzech sędziów TK. Te dwa wnioski ewidentnie wskażą na pozaprawne motywy, jakie kierują gremium, dlatego że w poprzednich wypadkach komisja nie odniosła się w ogóle do prawidłowości wyborów czy do kwestii rozumienia procesowego w świetle prawa polskiego.
Oczekiwałbym, że prawnicza i rzetelna analiza KW uwzględniła te argumenty i się z nimi rozprawiła. Tymczasem w poprzedniej opinii przeszła do porządku dziennego z tymi zagadnieniami, co podważa jej wiarygodność. Osoby zasiadające w Komisji Weneckiej uczynili to z pełną świadomością.
Rząd nie powinien legitymizować działań, które są niewiarygodne
Komisja Wenecka to organ doradczy, który działa na zlecenie różnych podmiotów(najczęściej Rady Europy). Jeśli jakaś opinie wpłynie do komisji, wówczas ona zajmuje się daną sprawą. Jeśli natomiast nikt nie zgłosi „prośby o opinie”, KW nie działa z tzw. urzędu. Ważne są wnioski płynące z opinii oraz walor, jaki niesie za sobą jej decyzja.
Gość Jacka Ożuka odniósł się również do postępów tzw. afery reprywatyzacyjnej. Wg najnowszych doniesień Stołeczna Delegatura CBA zatrzymała w czwartek Marzenę K. Była urzędniczka z Ministerstwa Sprawiedliwości jest zamieszana w aferę i podejrzana o zawłaszczenie 38,6 mln zł w ramach „odszkodowań”, czego nie ujawniła w oświadczeniu majątkowym.
Nie ma wątpliwości, że skala naruszeń jest olbrzymia
Według informacji przedstawianych opinii publicznej, to początek lawiny. Napawa optymizmem to, że wreszcie tzw. afera reprywatyzacyjna ma szansę być rozstrzygnięta. Niestety pokazuje to również skalę naruszeń i zakulisowych układów także w warszawskim świecie prawniczym. Mam nadzieję, że to pokaże prawdę na temat hipotezy, którą głoszę od dłuższego czasu – weryfikacja i zmiana odpowiednich osób wykonujących zawody prawnicze (sędziowie, adwokaci, prawnicy) to jedyne co naprawi system. Nie może być tak, że ludzie, którzy siedzą „w środku” wymiaru sprawiedliwości, czują się bezkarni i poza jego zasięgiem.
Te osoby nigdy nie powinny znaleźć się w gronie osób, które stoją na czele warszawskiego wymiaru sprawiedliwości. Przyczyny etyczne i sposoby, w jakich łamały prawo dyskredytuje te osoby.
Najnowsze
Witek: rządy Tuska są największym dramatem jaki spotyka Polskę
Katastrofa Starmera? Brytyjczycy nie wierzą już w Partię Pracy
Będzie czterech Polaków w FC Porto? Jest jasne stanowisko prezesa klubu ws. Lewandowskiego