W Gołdapi zaprotestują przeciwko kulturowej germanizacji. Akcja Bąkiewicza wzbudziła furię establishmentu
W najbliższą sobotę, 25 lipca, Ruch Obrony Granic organizuje protest przeciwko kulturowej regermanizacji i niemieckiemu rewizjonizmowi. Miejscem wydarzenia będzie Gołdap, miasto powiatowe w województwie warmińsko mazurskim, położone blisko granicy z Obwodem Królewieckim, ale problem zagrożenia ze strony "naszych przyjaciół" dotyczy praktycznie wszystkich ziem odzyskanych, które do 1945 roku znajdowały się w granicach III Rzeszy Adolfa Hitlera.
Ruch Obrony Granic organizuje pikietę w odpowiedzi na działalność niemieckich środowisk rewizjonistycznych na Warmii i Mazurach. W obliczu wydarzeń odbywających się w Gołdapi, przedstawiciele ROG na czele z Robertem Bąkiewiczem przedstawią dowody na systematyczną odbudowę niemieckiej narracji właścicielskiej wobec polskich ziem.
"W materiałach udostępnianych przez środowiska związane z Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen, Ziomkostwem Wschodniopruskim oraz Związkiem Wypędzonych (na czele ze Stephanem Grigatem) regularnie pojawiają się sformułowania o „niemieckich ziemiach wschodnich”, „naszych Prusach Wschodnich” czy „naszej Gołdapi”. Przed obiektem Haus der Heimat manifestowane są symbole wschodniopruskie oraz hasła takie jak „Ostpreußen lebt” („Prusy Wschodnie żyją”)", alarmują organizatorzy protestu w Gołdapi, dodając, że pokażą, "jak pod przykrywką kultury, partnerstw samorządowych i regionalnego folkloru odbudowuje się niemiecką narrację właścicielską wobec polskich ziem. Przedstawimy dokumenty, cytaty i symbole, których nie da się sprowadzić do niewinnego festynu”, zapowiadają polscy patrioci.
Pikieta rozpocznie się w sobotę o godz. 14:00, a protest będzie zlokalizowany przed Haus der Heimat (Domem Ojczyźnianym), ul. Żeromskiego 16. Głównym prelegentem w trakcie wydarzenia będzie lider ROG Robert Bąkiewicz.
W trakcie pikiety przedstawione zostaną konkretne cytaty, symbole oraz materiały pokazujące, że działalność znacznej części mniejszości niemieckiej wykracza poza zwykłe wydarzenia kulturalne.
Ruch Obrony Granic zwraca uwagę na niebezpieczeństwo, jakie dla Polski stanowi miękki (jeszcze) rewizjonizm XXI wieku, którego celem jest oswajanie opinii publicznej z niemieckimi roszczeniami historycznymi. ROG podkreśla też zagrożenia tkwiące w swoistych relacjach łączących, od wielu lat, niemieckie organizacje w regionie z lokalnymi władzami samorządowymi.
Czy Ruch Obrony Granic nie przesadza? Czy ROG, a konkretnie Robert Bąkiewicz, nie demonizuje sprawy? A może raczej to on i ci, którzy podzielają jego poglądy są demonizowani. Wczoraj, 22 lipca, bezpardonowo zaatakował Bąkiewicza portal Goldap.org.pl. W artykule pt. "Więcej odwagi w walce ze złem!", podpisanym przez redakcję, a więc oddającym najwyraźniej nie stanowisko któregoś z dziennikarzy, ale całego portalu, stwierdzono wprost, że "w wypadku zapowiedzianego protestu przed „Haus Der Heimat” mamy do czynienia z najprawdziwszym złem rodem z najwcześniejszych czasów komunizmu, gdzie straszono nas rewizjonistami, stonką, a przeciwników tej ideologii nazywano niejednokrotnie „zaplutymi karłami reakcji”". Tak, tak, szanowni Państwo, Robert Bąkiewicz awansował na komunistę - tego by nawet Kierwiński z Żurkiem nie wymyślili! Pozwolę sobie na małą złośliwość: gdyby redaktorzy cytowanego wyżej portalu czytali coś więcej niż tylko tak zachwalane przez niektóre z gołdapskich kręgów pismo „Die Heimatbrücke“, to wiedzieliby, że akurat komuniści byli przeciwnikami przyłączenia do Polski nie tylko Warmii i Mazur, ale nawet Górnego Śląska, co uważali za "krzywdę wyrządzoną niemieckim proletariuszom". To że później czerwonym się odmieniło nie było spowodowane nagłym wzbudzeniem się w nich uczuć patriotycznych, ale polityką Moskwy. I tyle w tym temacie.
Atak na Bąkiewicza był bowiem tylko odpryskiem ataku na głównego wroga, jakim dla establishmentu Gołdapi jest radny powiatowy Paweł Czyż. Ten samorządowiec i wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, przynajmniej według Goldap.org.pl, "wymyślił sobie, że ktoś chce zabrać nam ziemię gołdapską i zainicjował lewacki [tak kuriozalnie określił sobotnią akcję portal] protest przed wspomnianym budynkiem. Do tego zaprosił niejakiego Bąkiewicza, który już wykrzyczał się na ten temat w sieci, jak zwykle u niego – „głęboko refleksyjnie” w stylu dawnego komunistycznego samouczka dla młodych aktywistów. Konkretów chłopaki nie mają, bo mieć nie będą. Chodzi przecież o szum wokół siebie i szum w ogóle. Chodzi o to, by mieć wroga, bo bez niego żyć nie potrafią. Najsmutniejszy jest fakt, że to się dzieje pod przykrywką haseł patriotycznych i fałszywie pojmowanego chrześcijaństwa".
"Lewacki protest pod przykrywką haseł patriotycznych i fałszywie pojmowanego chrześcijaństwa" - spuśćmy tu zasłonę miłosierdzia nad „logicznym” bełkotem portalu, który postąpił najwyraźniej w myśl rady danej niegdyś przez Dostojewskiego - "chcąc kogoś najbardziej dotknąć oskarż tego kogoś o to, co sam robisz". Tak pisał w XIX wieku wielki rosyjski pisarz (zresztą, przypomnijmy, polskiego pochodzenia). Redakcja Goldap.org.pl ubrała to w nieco inną frazę: "Mam taką zasadę, że nie polemizuję z osobami, które napędza do życia nienawiść i posiadanie wroga, bo to nie ma sensu". Jak się okazało Gołdap.org.pl znalazł jednak "sens", gdyż po tym zdaniu-wstępniaku popełnił jeszcze wiele następnych - z podobnym (bez)sensem.
Gołdapski establishment, zarówno medialny, jak i samorządowy, dobrze wie dlaczego zwalcza ROG z Bąkiewiczem, a przede wszystkim Pawła Czyża.
Radny przypomina na swoim profilu społecznościowym bardzo niewygodne fakty, jak np. fraternizowanie się niektórych wysokich przedstawicieli lokalnych władz samorządowych z jawnie antypolskim działaczem tzw. związku wypędzonych. Czyż opublikował ich zdjęcia z niejakim Stephanem Grigatem, który w czasie zjazdu Związku Wschodniopruskiego w Wolfsburgu stwierdził wprost „Chcę jednoznacznie odrzucić pogląd, że Niemcy sami są winni swojego wypędzenia poprzez swoje zbrodnie” i dodał, że „To wysiedlenie, ze względu na swój charakter, zakres i sposób przeprowadzenia było przerażającą, wyjątkową zbrodnią, ocierającą się o ludobójstwo”. Oburzające? Tak, ale wcale nie najostrzejsze i najobrzydliwsze opinie tego Niemca, który np. w 1989 roku swój materiał o podróży m. in. do Gołdapi zatytułował „Podróż do okupowanego kraju”. Kilkuczęściowy artykuł ukazał się w tak cenionym przez niektórych piśmie „Die Heimatbrücke“. Dwa lata później, w tym samym periodyku, Grigat napisał bez osłonek: „Polska nie zgodzi się dobrowolnie na oddanie Niemcom ani cala terytorium; jednak secesja do nowego państwa bez wizerunku wroga mogłaby zmienić sytuację". Pisząc "nowe państwo" Grigat miał najwyraźniej na myśli zjednoczone, po wchłonięciu NRD przez RFN, Niemcy. Zjednoczone jednak nie w pełni, gdyż dla takich jak herr Grigat dawna NRD to jedynie "Niemcy środkowe".
Ustosunkowując się do ataku na sobotni protest i jego organizatorów radny Paweł Czyż zauważył: "z jednej strony władze samorządowe z Gołdapi spotykają się ze niemieckimi rewizjonistami, a z drugiej wadzi im obywatelskie prawo Pana Roberta Bąkiewicza do wyrażania swoich poglądów. W jednym zgadzam się całkowicie. Poziom nienawiści wylewający się z licznych komentarzy pod wieloma postami musi budzić sprzeciw. Słowa na "k...', "ch...." i zalew ogólny i innej podwórkowej łaciny ... pokazuje jedynie poziom frustracji miłośników koalicji rządzącej. Powiat Gołdapski to nie jakieś prywatne księstwo kilku lokalnych polityków z Koalicji Obywatelskiej oraz PSL (...) Dziś o pikiecie Roberta Bąkiewicza krzyczą najgłośniej ci, którzy przyjmują na salonach urzędów niemieckiego rewizjonistę. „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę...".
Radny nie ma złudzeń, co do tego z kim ma do czynienia. Samorządowiec dopuszcza nawet możliwość prowokacji w trakcie sobotniego protestu. Dlatego, podkreśla, tak ważne jest przybycie na pikietę polityków z obozu patriotycznego, co utrudniłoby działania potencjalnych prowokatorów.
Smutne, że to wszystko dzieje się w krainie, której dramatyczne losy i losy żyjących tu Polaków opisał w latach 30. XX wieku w książce pt. "Na tropach Smętka" Melchior Wańkowicz. Portal Gołdap.org.pl uznałby chyba dziś dzieło tego wielkiego pisarza za przykład "lewackiego protestu pod przykrywką haseł patriotycznych i fałszywie pojmowanego chrześcijaństwa"?
Źródło: Republika, Goldap.org.pl, FB, x.com/Paweł Czyż
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Demokraci wykorzystywali tego prokuratora do niszczenia Trumpa. To się nie udało, a prokurator może trafić za kratki
ZUS zaniżył mu emeryturę. Były kolejarz wywalczył 1500 zł podwyżki miesięcznie
Artykuł sponsorowany
W Gołdapi zaprotestują przeciwko kulturowej germanizacji. Akcja Bąkiewicza wzbudziła furię establishmentu