Czesi zawstydzili Tuska i Domańskiego i obniżają ceny paliw
Rząd Czech ogłosił na początku tygodnia, że ponownie wprowadzi limit cen paliw, a także opodatkuje rafinerie w związku z rosnącymi cenami – poinformowała minister finansów Alena Schillerova. Do największych operatorów stacji paliw w Czechach należy polski Orlen, który jest właścicielem dwóch tamtejszych rafinerii.
Limity cen benzyny i oleju napędowego, które obowiązywały w Czechach już wcześniej – od początku kwietnia do końca lipca – wejdą w życie 1 października. Będą początkowo obowiązywać przez miesiąc, ale mogą zostać przedłużone.
Limity mają być aktualizowane codziennie. Jednocześnie rząd zapowiedział, że akcyza na olej napędowy zostanie obniżona do około 8 koron (około 1,43 zł) za litr. Jak zauważyła dpa, to najniższy poziom dopuszczony przez unijne przepisy.
Według danych firmy CCS, monitorującej rynek paliw, średnia cena oleju napędowego i benzyny na czeskich stacjach paliw osiągnęła w sierpniu 44,2 korony (7,9 zł) za litr; dla porównania, rok wcześniej było to około 34,5 korony (6,16 zł).
Rząd premiera i miliardera Andreja Babisza planuje ponadto wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków rafinerii, który ma obowiązywać w latach 2026 i 2027. Jak zaznaczyła dpa, szacuje się, że dodatkowe wpływy tylko w tym roku wyniosą równowartość 226 mln euro.
Do największych operatorów stacji paliw w Czechach należą polski Orlen – który jest właścicielem dwóch rafinerii, w Litvinovie i Kralupach – oraz węgierski MOL.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X