Zandberg ostro do Trzaskowskiego i Kierwińskiego ws. Szpitala Południowego: "Warszawą rządzi ośmiornica"
Politycy partii Razem zorganizowali w warszawskim ratuszu konferencję prasową poświęconą aferze Szpitala Południowego i Dawida Kacprzyka. Adrian Zandberg oraz warszawskie radne ugrupowania ostro krytykowali sposób zarządzania stolicą przez KO, domagając się politycznej odpowiedzialności Marcina Kierwińskiego oraz zmian w systemie nadzoru nad miejskimi spółkami i szpitalami.
Zandberg: Warszawą rządzi "ośmiornica Kierwińskiego"
Zdaniem polityków Razem ujawnione informacje dotyczące Szpitala Południowego nie są jedynie jednostkowym przypadkiem, ale świadczą o szerszym problemie funkcjonowania warszawskiego samorządu oraz sposobu obsadzania stanowisk w miejskich instytucjach przez Koalicją Obywatelską.
Zandberg stwierdził, że wydarzenia wokół Szpitala Południowego są konsekwencją wieloletniego sposobu zarządzania Warszawą:
— Wszyscy widzieliśmy, co się wydarzyło w Szpitalu Południowym. Widzieliśmy, jak wygląda dzisiaj w praktyce nadzór i zarządzanie ochroną zdrowia, ale też szerzej spółkami miejskimi w naszym mieście. Dla tych, którzy z bliska patrzą na to, jak wygląda układ władzy w Warszawie, to nie jest zaskoczenie i to nie jest nowość, bo Warszawą od lat rządzi układ Kierwińskiego, ośmiornica Kierwińskiego — mówił.
Lider Razem przekonywał, że miejskie instytucje nie są obsadzane według kompetencji:
— Instytucje w Warszawie nie są zarządzane przez profesjonalistów, nie są nadzorowane przez profesjonalistów, tylko są paśnikiem, który wypełniają polityczni nominaci. Aparatczycy koalicji rządzącej. Ludzie powsadzani tam na te stanowiska dlatego, że mieli odpowiednią legitymację partyjną — wskazał.
Zandberg odniósł się również do wcześniejszych zapowiedzi obecnej koalicji rządzącej dotyczących walki z politycznym kumoterstwem:
— Po trzech latach nowych rządów widzimy, jak ono wygląda. Widzimy w Szpitalu Południowym, gdzie zły nadzór i złe zarządzanie po prostu kończy się ludzkimi tragediami. (…) Tym politykiem jest premier Donald Tusk. I to jest wielka odpowiedzialność, która na nim ciąży. Po prostu premier oszukał parę lat temu ludzi. Wszedł do władzy mówiąc, że z tym koryciarstwem skończy, że skończy z obsadzaniem tego, co wspólne, aparatczykami. Tymczasem jedyne, co się zmieniło, to to, że zamiast legitymacji PiS teraz jest legitymacja Koalicji Obywatelskiej albo Nowej Lewicy, albo PSL-u — przypomniał.
Warszawska radna Zofia Piotrowska przekonywała, że sprawa Szpitala Południowego ujawniła systemowe problemy funkcjonowania stołecznego samorządu:
— To nie jest pierwsza afera, która to unaocznia w Warszawie. Mieliśmy aferę reprywatyzacyjną opartą na podobnym schemacie, to znaczy prywatnych interesach finansowych i towarzysko-politycznych, a nie interesie mieszkańców. (…) Rozwiązania prezentowane dziś przez prezydenta Trzaskowskiego są fasadowe. To nie jest realne rozliczenie tej afery. To nie jest realna zmiana systemu, w jaki od kilkunastu lat działa Platforma Obywatelska w Warszawie — przekonywała.
Z kolei radna Dorota Spyrka również wskazywała na odpowiedzialność polityczną obecnego szefa MSWiA i struktur warszawskich KO:
— Pan minister Kierwiński to właściwie główna postać całej tej afery. (…) Marcin Kierwiński to osoba odpowiedzialna nie tylko za aferę w Szpitalu Południowym, to osoba odpowiedzialna za dziadowskie zarządzanie miastem — mówiła.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zandberg ostro do Trzaskowskiego i Kierwińskiego ws. Szpitala Południowego: "Warszawą rządzi ośmiornica"
USA natychmiast wyśle ratowników do Wenezueli w związku z trzęsieniami ziemi
Trzaskowski w ogniu pytań. Oglądaj NA ŻYWO obrady Rady Warszawy