Wywiad z Natalią Maliszewską. Nie wyglądała na zdrową [WIDEO]
Zamieszanie wokół Natalii Maliszewskiej wyraźnie odbija się na polskiej zawodniczce. „Śmieszna historia. Jestem w wielkim szoku i nie wierzę w te negatywne – tak samo jak w te pozytywne” – stwierdziła Polka. Jeszcze na początku izolacji przekonywała, że chorobę przechodzi bezobjawowo. Teraz również utrzymuje, że czuje się dobrze, chociaż w czasie rozmowy jej stan na to nie wskazywał - łyżwiarka ciężko wzdychała i miała katar. Zawodniczka tłumaczyła to odbytym właśnie treningiem.
– Nie wierzę w ogóle w to, co się jeszcze dzieje, jest… Po prostu tak, jak napisałam, ja w nic nie wierzę na razie. Cieszę się, że tu jestem, wiem, że jestem na treningu, no ale nie wierzę w to, że może jeszcze to się wszystko udać – mówiła Maliszewska.
– Tak jak napisałam, ja w nic nie wierzę, więc nie wiem, czy mnie ktoś zaraz nie wróci, nie powie mi, że no słuchaj, żartowaliśmy znowu – dodała.
– A ten twój wpis dzisiejszy, przerażający był. Te opowieści, kiedy boisz się wyjrzeć przez okno, kiedy śpisz w ubraniu, bo nie wiesz, co się wydarzy, no to brzmi tak, jakby więzień polityczny był uwolniony z jakiegoś potwornego więzienia albo z jakiejś Syberii z jakiegoś gułagu. Czy ten niepokój w ogóle może minąć? – pytał dziennikarz TVP Sport.
– Nie wiem. Odwalili kawał dobrej roboty. Myślę, że idealnie im wyszło to, co się dzieje ze mną, to, co myślę, to, jak to wszystko wygląda – odparła sportsmenka.
– Budzę się i od razu łapię za telefon z myślą, że dostanę zaraz jakąś wiadomość w stylu, że albo jestem pozytywna znowu albo że nie mogę wejść na trening, nie mogę startować – dodała.
– No śmieszne to jest trochę, a straszne z drugiej strony. Tak, że nie życzę tego nikomu, największemu wrogowi, nigdy – przyznała Maliszewska, która jeszcze do niedawna twierdziła, że „restrykcje są po to, żeby nas chronić”.
– A to, że tu jesteś dzisiaj, to jest znak tego, że test wreszcie był negatywny, tak? – dociekał dziennikarz. – Tak, o dziwo. Dwa negatywne. Śmieszna historia. Jestem w wielkim szoku i nie wierzę w te negatywne – tak samo jak w te pozytywne – stwierdziła Polka.
– A ty się czujesz chora? Bo wtedy, kiedy, pamiętasz, tydzień temu rozmawialiśmy, mówiłaś, że jesteś okazem zdrowia, w ogóle nie masz ani kataru ani kaszlu. Dzisiaj widzieliśmy na treningu, że trochę nos pocierasz, troszkę jakiś taki kaszelek masz. Czujesz się gorzej? Czujesz się źle? – padło kolejne pytanie.
– Nie, czuję się cały czas tak samo. Wszystko jest okej. Teraz po prostu jest mi mega ciężko. Jestem po treningu i chciałabym chyba już pójść na rower się rozkręcić trochę – zapewniała Maliszewska.
Najnowsze
Jakubiak: na naszych oczach dochodzi do pewnego rodzaju wysiłku ws. eutanazji narodu
Odbudowa Ukrainy bez Prezydenta RP? „To niezrozumiałe, powinniśmy pokazać jedność”
Tuskowej minister nie pasuje tempo przyznawania medali dla seniorów. Jest odpowiedź