Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
20:04 Łódzkie: dwoje dzieci zginęło w zderzeniu 3 samochodów na DK74; droga jest zablokowana
19:29 Zamość: areszt dla 18-latki po zranieniu 8-letniej dziewczynki
19:00 Gdańsk: w sobotę ruszył 766. Jarmark św. Dominika
18:30 Syria: co najmniej 35 osób zginęło w zderzeniu dwóch autobusów
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Społeczny RPO i Przewodniczący Klubu GP w Warszawie Adam Borowski wzywa do wspólnego okazania wsparcia Fundacji Niezależne Media oraz prezes Joannie Jenerowicz 27 lipca o godz. 14:30 przed Prokuraturą przy Skwerze Tarasa Szewczenki w Warszawie
Wydarzenie Daniel Obajtek ma odpowiadać karnie za wycofanie ze stacji Orlen obrazoburczego wydania tygodnika „NIE”. Przyjdź i wesprzyj europosła i byłego prezesa koncernu. 28 lipca, godz. 10:30, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Chocimska 28
Wydarzenie Kluby „Gazety Polskiej” zapraszają na wyjątkowy koncert fortepianowy wnuków nieżyjącego Klubowicza - braci Kacpra i Dominika Yoder. 30 lipca, godz. 19, Sala Biała Urzędu Miasta przy Placu Kolegiackim. Patronat: Klub „Gazety Polskiej” Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. zaprasza na porządkowanie mogił uczestników Powstania Warszawskiego. 31 lipca, godz. 18:00 brama przed starym cmentarzem w Piotrkowie Tryb.
Wydarzenie Zapraszamy na I ŻARSKIE ŚPIEWANKI POWSTAŃCZE plac przy kościele Wniebowzięcia NMP w Żarach 1 sierpnia 2026 godz. 20:00 patronat KANCELARII PREZYDENTA RP
Wydarzenie Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem 7 sierpnia o godz. 18:00 na Uniwersytecie Pomorskim przy ul. J. Kozietulskiego 6 w Słupsku
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth

Wiceszef MSZ o sankcjach na Białoruś: to będzie mocne uderzenie

Źródło: Fot. PAP/Piotr Nowak

W razie konieczności nie będzie problemu ze skorzystaniem z art. 4 Traktatu północnoatlantyckiego, ale potem jest tylko art. 5, czyli wezwanie sił sojuszniczych do wsparcia zbrojnego, a to może być odczytane jako eskalacja - podkreślił wiceszef MSZ Marcin Przydacz, odnosząc się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy.

Przydacz był jednym z gości niedzielnej debaty w TVN24 poświęconej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Mówił m.in., że pierwsze informacje o możliwych działaniach reżimu Łukaszenki przy polskiej granicy pojawiały się już wczesnym latem. Przypomniał, że w pierwszej kolejności te działania destabilizacyjne ze strony białoruskiego reżimu były ukierunkowane na Litwę i częściowo także na Łotwę.

„Polska dopiero w następnym etapie była przedmiotem tej operacji hybrydowej i my już wówczas raportowaliśmy o tym w lipcu, w czerwcu - były podejmowane decyzje m.in. o umocnieniu polskiej granicy (...). Natomiast skala tego działania (białoruskiego reżimu) oczywiście myślę, że przewyższyła wszelkie możliwe przewidywania” - powiedział wiceszef MSZ.

Przydacz był pytany, dlaczego do tej pory Polska nie poprosiła o użycie artykułu 4. Traktatu północnoatlantyckiego, który stanowi, że „strony będą się konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich zagrożona będzie integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron”.

Wiceszef MSZ zwrócił uwagę, że do tej pory w historii NATO art. 4 był wykorzystany sześciokrotnie, ostatnio podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę. „My oczywiście analizujemy cały czas możliwość wykorzystania art. 4, ale pamiętajmy, że po art. 4 jest tylko art. 5, czyli wezwanie sił sojuszniczych do wsparcia zbrojnego, a to może być również odczytane jako ewentualna eskalacja” - zaznaczył Przydacz.

Mówił o systematycznych konsultacjach z sojusznikami w ramach NATO. „Nie chcemy wysyłać sygnałów na tym etapie takich, które mogłyby być mylnie odczytane” - zaznaczył.

Na uwagę, że w wywiadzie dla PAP premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska razem z Litwą i Łotwą rozważa uruchomienie artykułu 4., Przydacz odparł: „Jeśli będzie konieczność skorzystamy z niego, mamy pełne poparcie wszystkich pozostałych 29 sojuszników, jeśli będzie konieczność, nie będzie absolutnie problemu z tym, aby skorzystać z art. 4, ale w takim momencie, w którym on rzeczywiście odpowiednio zadziała mitygująco na drugą stronę, a nie broń Boże eskalująco”.

Wiceszef polskiej dyplomacji mówił też, że jest nowa „lista sankcyjna” na białoruski reżim i jest ona „bardzo ambitna” w porównaniu do poprzednich sankcji w obszarze gospodarczym. „Mam nadzieję, że jutrzejsza Rada ds. zagranicznych rozwieje wątpliwości tych mniej ambitnych partnerów z UE i te sankcje niebawem wejdą w życie” - powiedział Przydacz.

Dodał, że na początku grudnia wchodzą bardzo twarde sankcje amerykańskie nałożone na Białoruś. „Więc w sensie gospodarczym to będzie mocne uderzenie” - powiedział.

Przekazał, że dzięki polskim staraniom objęte sankcjami będą mogły być także niebiałoruskie przedsiębiorstwa np. z Bliskiego Wschodu biorące udział w budowaniu kryzysu migracyjnego. Przydacz wyjaśnił, że chodzi np. o linie lotnicze.

Przydacz odniósł się też do niewpuszczenia na teren przygraniczny polskich dziennikarzy. „Mamy wystarczająco dużo materiałów w ostatnich tygodniach, miesiącach do dyskusji o sytuacji na granicy, do dyskusji o polityce bezpieczeństwa. Mam wrażenie, że trochę niejako samolubnie część dziennikarzy koncentruje się na tym, że ich tam właśnie nie ma. Są materiały dostarczane przez Wojsko, są materiały dostarczane przez Straż Graniczną, nie brakuje nam tematów do dyskusji” - powiedział wiceszef MSZ.

Mówił, że media mogą działać na terytorium praktycznie całej Polski - na 99,9 proc. terytorium. „Są wyznaczone bardzo ograniczone miejsca, gdzie ze względów bezpieczeństwa te media nie są dopuszczane” - argumentował wiceszef resortu dyplomacji.

PAP