Veritas Et Ius wysyła Żurka na korepetycje z prawa konstytucyjnego
Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło zawiadomienie do prokuratury wobec posła Janusza Cieszyńskiego po interwencji poselskiej w resorcie. Minister Waldemar Żurek nazwał "wyniesienie dokumentów" „jawnym bezprawiem”. Stowarzyszenie prawnicze Veritas Et Ius w Służbie Narodowi odpowiada, że minister pominął immunitet materialny oraz przepisy o kontroli parlamentu nad władzą wykonawczą.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że wobec posła Rozwoju Plus Janusza Cieszyńskiego skierowano zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o wydarzenia z 11 września 2026 r., gdy poseł podczas interwencji poselskiej w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości miał zabrać kopie dokumentów z akt postępowania administracyjnego w sprawie odwołania rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Według relacji medialnych dokumenty te zostały mu wydane. Część materiałów Cieszyński opublikował w mediach społecznościowych.
Prawo obowiązuje każdego, a poseł ma obowiązek dawać przykład obywatelom, a nie stawiać się ponad prawem – napisał Żurek. I dodał: Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury wobec posła Janusza Cieszyńskiego. Wynoszenie dokumentów z akt i uderzanie w bezpieczeństwo funkcjonariuszy to nie jest żadna interwencja poselska. To jawne bezprawie.
Na ten wpis zareagowało stowarzyszenie prawnicze Veritas Et Ius w Służbie Narodowi. W jego ocenie minister pominął podstawowe rozróżnienie między immunitetem materialnym a formalnym.
Poseł w związku z wykonywaniem mandatu korzysta z immunitetu materialnego – wskazuje stowarzyszenie. - Immunitet materialny nie polega na tym, że poseł jest «chwilowo nietykalny». Jeżeli konkretna działalność rzeczywiście wchodzi w zakres sprawowania mandatu, Konstytucja i ustawa wyłączają odpowiedzialność za tę działalność. Nie jest to ochrona, którą można po prostu uchylić uchwałą Sejmu”.
Veritas Et Ius powołuje się na art. 105 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Ten ostatni przepis stanowi, że poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu, w tym za inną działalność nieodłącznie z nim związaną.
Veritas Et Ius zwraca też uwagę na art. 19 i 20 tej samej ustawy. Art. 19 daje posłowi prawo do uzyskiwania informacji i materiałów oraz wglądu w działalność administracji rządowej. Art. 20 przewiduje interwencję poselską oraz prawo uzyskiwania informacji i wyjaśnień.
Poseł nie jest petentem ministra. Ma kontrolować władzę wykonawczą – podkreśla stowarzyszenie.
Przywołuje też orzecznictwo Sądu Najwyższego (I KZP 40/93 i I CSK 31/07), zgodnie z którym ochroną objęta jest działalność bezpośrednio i wprost wynikająca z funkcji parlamentarzysty.
Zdaniem organizacji, zanim minister i prokurator generalny wydają publiczny werdykt, najpierw trzeba ustalić fakty i zastosować przepisy.
Jeżeli Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny pomija przy tej sprawie art. 105 Konstytucji oraz art. 6, 19 i 20 ustawy, to trudno nie zadać pytania: kto powinien tu wrócić na lekcję prawa konstytucyjnego?
Stowarzyszenie konkluduje, że takie braki „kompromitują nie tylko polityka. Kompromitują urząd, który sprawuje”.
Sam Cieszyński odpiera zarzuty. Twierdzi, że działał w ramach kontroli poselskiej, a dokumenty przekazał do Kancelarii Sejmu. Na wpis ministra odpowiedział krótko:
Panie Żurku, oddam za ksero jeśli o to chodzi.
Źródło: Republika/X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X