UWAGA! Niebezpieczny drapieżnik pod Tarnowem. Lepiej omijać go z daleka
Służby tropią niedźwiedzia, którego myśliwi widzieli w podmiejskich lasach w okolicach Tarnowa. Zdaniem przyrodników to prawdopodobnie osobnik, który wybudził się zbyt wcześnie i zawędrował z Bieszczad aż za Dębicę.
Myśliwi twierdzą, że widzieli niedźwiedzia w poniedziałek wieczorem w pobliżu Jodłówki Wałek i Żdżar. Zwierzę miało stać obok drogi i być bardzo dobrze widoczne w świetle reflektorów auta, którym jechali mężczyźni - podaje gazetakrakowska.pl.
- Niedźwiedź mógł mieć około 150-200 kilogramów i miał zachowywać się spokojnie - mówi serwisowi Bogusław Usień, leśniczy z leśnictwa Wałki, który przyjął zgłoszenie od myśliwych. Mężczyźni relacjonowali, że mieli dużo czasu na to, aby dokładnie przyjrzeć się drapieżnikowi.
Służby od rana przeszukują teren w pobliżu miejsca, gdzie myśliwi widzieli zwierzę. Do południa żadnych śladów nie znaleziono.
Leśnicy przestrzegają, aby w razie spotkania z niedźwiedziem, w miarę możliwości cicho i spokojnie wycofać się. Dodają, że drapieżnik prawdopodobnie przedwcześnie zbudził się z zimowego letargu i w poszukiwaniu pożywienia dotarł w okolice Tarnowa.
Najnowsze
Ekstraklasowicz z Krakowa ma nowego trenera. Zadebiutuje w derbach
Morawiecki przyjechał ratować Azoty. „5 mld zł strat. To kpina z Polaków”
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Polacy wskazali, co ich najbardziej dzieli z Ukraińcami. Jeden temat wysuwa się na czoło
Rozbito litewską grupę złodziei samochodów. Wpadł m.in. szef gangu!
US Open 2026: ceny wejściówek budzą kontrowersje. Ponad 1300 zł za najtańszy bilet
Siedem osób zginęło a dziewięć jest nadal poszukiwanych w pożarze w zakładzie gazowym w Rosji
HIT DNIA