Tusk "nie ma czasu" dla rolników. Szłapka uderza w prezydenta Nawrockiego. "To nie są jego kompetencje"
Rzecznik rządu Adam Szapka skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego za jego spotkanie się z protestującymi rolnikami i wsparcie jakie udzielił im przeciwko umowie z Mercosur. Podobnie jak przy innych sprawach, gdzie prezydent ma inne zdanie niż rząd Tuska, także i teraz Szłapka użył argumentu, że "nie są to kompetencje prezydenta". Na szczęście to nie on i jego partyjni koledzy decydują o tym, jakie one są tylko Konstytucja RP - do której poseł Szłapka chyba dawno nie zaglądał.
Przerzucanie winy
Adam Szłapka podczas swojej rozmowy przekonywał, że premier Tusk jest bardzo zajęty dlatego nie może się spotkać z rolnikami protestującymi przeciwko umowie z Mercosur, a od tego tematu jest minister rolnictwa, który, jak ocenił, "jest osobą, z którą zawsze można się spotkać. On bardzo aktywnie walczy i zrobił zdecydowanie więcej dla ochrony polskiego rolnictwa, niż poprzednicy".
Uderzył też w prezydenta za jego sprzeciw wobec umowy z Mercosur i poparcie protestu rolników.
Karol Nawrocki wielokrotnie próbował wykorzystywać kwestię umowy z Mercosur do budowy swojej pozycji politycznej. To nie są kompetencje prezydenta, a jego środowisko polityczne niespecjalnie zajmowało się tym tematem — manipulował Szłapka, nie chcąc przyznać, że to jego formacja z Tuskiem na czele zawiodła w tej kwestii na całej linii.
Adam Szłapka zwrócił uwagę również, że "zarówno Beata Szydło, jak i Mateusz Morawiecki podczas posiedzeń Rady Europejskiej głosowali za konkluzjami, które nawoływały do przyspieszania umowy z Mercosur". — Potem się zorientowali, że rolnicy są przeciw. Wtedy zaczęli udawać, że byli przeciwnikami. Hipokryzja ma swoje granice — stwierdził.
Jego słowa tym bardziej pokazują, że w próbie przerzucenia odpowiedzialności za skrajnie niekorzystną dla Polski umowy z Mercosur, ludzie Tuska zrobią wszystko, by oszukać Polaków.
Adam Szłapka ocenił w rozmowie z Onetem, że w sprawie umowy Mercosur "było sporo zwrotów", a Polska będzie do końca walczyć o zbudowanie mniejszości blokującej umowę. — Na koniec dnia, jeśli nie uda się wspólnie z Francją zablokować tej umowy, to wywalczymy na pewno takie klauzule ochronne, że nie będzie to odczuwalne — dodał.
Nie odniósł się jednak do wcześniejszych zapewnień Tuska, jak to w UE "nikt go nie oszuka" - jednak jak się okazuje, nikt się jego stanowiskiem nie przejmuje, a on sam doskonale wie, że jeżeli Niemcom zależy na tej umowie, to nawet jeśli wywoła tym sprzeciw polskich rolników, to i tak nie sprzeciwi się Berlinowi.
Źródło: Republika, Onet
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X