Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
06:59 MSZ Szwajcarii: planowane na piątek rozmowy USA-Iran ws. porozumienia pokojowego nie odbędą się
06:40 Poznań: Śledztwo w sprawie zatrudnienia w Służbie Więziennej sprawcy zabójstwa lekarza
06:05 Hiszpania: nadchodzi pierwsza fala upałów z temperaturami do 40 st. C
05:03 W piątek maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 – 6 zł za litr, diesel - 6,20 zł za litr
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słupsk zaprasza na plenerowe spotkanie otwarte z posłami Patrykiem Jakim, Tobiaszem Bocheńskim i Michałem Kowalskim. 20 czerwca, godz. 14.00, Park im. J. Waldorffa, przy ul. Jana Pawła II w Słupsku
Wydarzenie W Narodowy Dzień Powstań Śląskich odbędzie się spotkanie z Prezydentem RP Karolem Nawrockim 20 czerwca o godz. 14:00 na terenie za Domem Kultury w Grabówce w gminie Lubomia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na Marsz dla Życia i Rodziny 20 czerwca, godz. 16:00 Przemarsz od kościoła p.w. Św. Jana Chrzciciela do kościoła p.w. Św. Bonifacego w Zgorzelcu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej" Szczecin zaprasza na prelekcję Tadeusza i Stanisława Płużańskich 20 czerwca, godz. 16:00 przy ul. Mickiewicza 69 a w Szczecinie.
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na spotkanie otwarte z Robertem Bąkiewiczem i Jackiem Wroną, 20 czerwca o godz. 17.00 w Myszkowie w Pizzerii La Fortuna przy Alei Wolności 20A.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na uroczystość „Bohaterowie Ni„ezłomni” z okazji 80. rocznicy śmierci mjr. Mariana Bernaciaka ORLIKA”. 21 czerwca, rozpoczęcie godz. 8:45 przed Kościołem Parafialnym p.w. Najświętszego Zbawiciela w Rykach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Odolanów zaprasza na uroczystość 80. rocznicy śmierci Jana Kempińskiego 21 czerwca, godz. 12.00 Msza św. w Kościele Św. Marcina, o godz. 13:30 pod Pomnikiem Pamięci Bitwy pod Odolanowem
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z posłem Pawłem Sałkiem, 22 czerwca, godz. 18, Zespół Szkół Katolickich u św. Pankracego ul. Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zaprasza na spotkanie z burmistrzem Miasta i Gminy Myślenice Jarosławem Szlachetka 22 czerwca, godz. 19:00 Dom Katolicki, ul. 3-go Maja 1A w Myślenicach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Wadowice oraz Poseł Filip Kaczyński zaprasza na spotkanie z posłami Lidią Czechak, Bartłomiejem Dorywalskim, Jarosławem Krajewskim. 22 czerwca, godz. 18:00 Dom Rekolekcyjny w Wadowicach, ul. Karmelicka 24
Wydarzenie Klub "GP" Kościerzyna zaprasza na spotkanie z posłami Janem Krzysztofem Ardanowskim, Dorotą Arciszewską-Mielewczyk oraz Diecezjalnym duszpasterzem rolników, ks. Zbigniewem Wysiecki - 22.06 godz. 18 Hala "Sokolnia" ul. Sikorskiego 1C, Kościerzyna
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie autorskie z Bronisławem Wildsteinem 24 czerwca o godz. 17 w Mediatece ul. Szegedynska 13A Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na spotkanie "Czas Polski. Program Polaków" z poseł Agatą Wojtyszek 24 czerwca, godz. 17:00 w Suchedniowskim Ośrodku Kultury Kuźnica ul. Bodzentyńska 18
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Wejherowie oraz Poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z Posłami na Sejm RP Małgorzatą Wassermann oraz Jarosławem Krajewskim w dniu 24 czerwca 2026r. na godz. 17.30 do Wejherowa do Pałacu Przebendowskich, ul. Zamkowa 2a

"Ukradną nam pieniądze i każą spłacać cudze długi". Tomasz Sakiewicz pisał o tym lata temu

Źródło: Republika

Od kilku tygodni polską przestrzeń medialną dominuje temat programu SAFE. Przypomnijmy - chodzi o 200 miliardów złotych pożyczki ze środków unijnych, celem "modernizacji armii". Wciąż nie podano publicznie, ile z tych pieniędzy trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego, a jaka ich część zasili konta zagranicznych partnerów. Warto przypomnieć publikację red. Tomasza Sakiewicza, która pojawiła się na łamach "Gazety Polskiej" w grudniu 2020 roku. Mimo upływu lat, jest ona wciąż aktualna i odnosi się do stanu obecnego...

"Ukradną nam pieniądze i każą spłacać cudze długi. Pułapka unijnego koronafunduszu" - zatytułowana była publikacja red. Tomasza Sakiewicz, która ukazała się 9 grudnia 2020 roku w tygodniku "Gazeta Polska". 

Fundusz Odbudowy, nazwany Next Generation EU, jest sprytnie ukrytą pułapką na mniejsze państwa UE. Jeżeli wypłaty z niego będą połączone z „praworządnością”, może się okazać, że Polska nie dostanie ani grosza, ale i tak będzie spłacać sporą część z 750 miliardów euro pożyczonych na stworzenie tego funduszu. 

 - ostrzegał wówczas redaktor naczelny tytułu. 

Poniżej zamieszczamy cały tekst, który mimo upływu 6 lat, wciąż zachowuje aktualność. Szczególnie w świetle działań podejmowanych aktualnie przy okazji programu SAFE - miliardowego kredytu...

Ostatni rok można uznać za rewolucyjny, jeżeli chodzi o rozwój UE. Z jednej strony faktycznie dokonuje się brexit, z drugiej – podjęto próbę połączenia wypłat unijnych pieniędzy z tzw. praworządnością. Co mamy rozumieć pod tym pojęciem? Nie wiadomo. 

Sama operacja łączenia wypłat unijnych funduszy z jakimiś innymi zasadami niż sposób dystrybucji pieniędzy jest łamaniem jedynego prawa obowiązującego w UE, czyli traktatów. Oczywiście o tym, co jest praworządne lub nie, decydować będą teraz najsilniejsi. Żadne demokratyczne wybory czy referendum nie zmieni decyzji urzędników unijnych, jeżeli czegoś nie uznają za praworządne. Chodzi tu nie tylko o sądy, lecz także o sprawy społeczne, ekonomiczne czy ustrój państwa.

Ostatnie chwile suwerenności

Obecny rok pod względem konstrukcji UE okaże się rewolucyjny także z innego powodu: oprócz unijnego budżetu pojawia się jeszcze jedno źródło finansowania wydatków krajów członkowskich – Fundusz Odbudowy nazwany Next Generation EU. 

Unijny budżet jest stosunkowo prosty. Pochodzi ze składek wszystkich 27 uczestników wspólnoty. Składka jest proporcjonalna do produktu narodowego. Im więc społeczeństwo bogatsze, tym więcej płaci. Jak się okazuje, są jednak rabaty. Czyli niektórzy dostają zwolnienie z części składek. Największym zwolennikiem ulg była Wielka Brytania. Po jej wyjściu te przywileje miały zniknąć. Niestety tak się nie stało. Z rabatów korzystają głównie państwa najbogatsze, na przykład Niemcy. W najbliższym budżecie ma to być 7 mld euro. 

Dużo więcej emocji budzi podział pieniędzy. Zdecydowana większość z nich to stałe wydatki. Resztę się negocjuje. Polska, wbrew twierdzeniom ekipy Donalda Tuska, nigdy nie była największym beneficjentem unijnych funduszy. Dostawaliśmy dużo jako państwo, ale w przeliczeniu na głowę mieszkańca byliśmy niemal na szarym końcu. Ze względu na niski dochód narodowy teoretycznie więcej pieniędzy z UE dostawaliśmy, niż tam wpłacaliśmy. Teoretycznie, bo traciliśmy na współpracy z UE przychody, których „korzystna różnica” wpłat i wypłat nie była w stanie pokryć. UE zawsze wtrącała się w sposób wydawania naszych pieniędzy, ale dotyczyło to do tej pory samego gospodarowania tymi środkami. Od przyszłego roku ma to się zmienić. Odzyskamy wpłacone tam pieniądze, jeżeli będziemy „praworządni” w każdej sprawie, czyli wyrzekniemy się niepodległości.

Nowa pułapka

W cieniu walki o „praworządność” mało uwagi poświęca się nowemu projektowi UE – Funduszowi Rozwoju. O ile budżet unijny ma pochodzić ze składek, o tyle fundusz powstanie na bazie pożyczki. Już samo jego tworzenie jest sprzeczne z unijnymi traktatami (art. 310 Traktatu o funkcjonowaniu UE – konieczność zrównoważonego budżetu). Ale łamanie prawa, które staje się normą w UE, nie jest tu największym problemem. Wraz z funduszem stwarza się zależność poszczególnych państw od wspólnego kredytu, który razem będą gwarantować. Powstaje też projekt wspólnych podatków dla spłaty tego kredytu. Decyzja o tym jest faktycznym powołaniem na naszym kontynencie federacji. Będziemy gwarantować cudze długi, jakby były nasze, i płacić podatki, które od razu ominą polski budżet. Oczywiście wymaga to zgody polskiego parlamentu, ale od momentu wyrażenia tej zgody Polska stanie się częścią państwa federacyjnego o nieokreślonych do końca regułach zarządzania. Z federacji wystąpić się nie da, póki Unia nie spłaci całego kredytu. W tym kontekście lepiej można zrozumieć pomysł George’a Sorosa, żeby tego kredytu nie spłacić nigdy, czyli pomysł wiecznych obligacji. 

Wszystko jest pożyczką, czyli fikcyjna dotacja

Fundusz Odbudowy miał początkowo wynosić 750 mld euro, z czego 500 mld miało być rozdane w grantach, a 250 mld w kredytach. Po długich negocjacjach zmieniono proporcje, nie ruszając całego budżetu. Ostatecznie 390 mld euro to granty, a 360 mld kredyty. Polska dostanie z tego 32 mld w kredytach, a 27 mld w grantach, dotacjach. Pytanie, dlaczego mamy pożyczać pieniądze z Unii, skoro mamy lepszą zdolność kredytową niż większość unijnych państw? Zdania na ten temat są podzielone. Część ekspertów uważa, że cała Unia pożyczy taniej. Wielu innych, że Polska już dziś sama pożycza o wiele taniej, niż może dostać z UE. Różnice w odsetkach są jednak tak niewielkie, że w skali lat to ułamek procenta polskiego budżetu. Z punktu widzenia ekonomicznego po prostu nie ma co kruszyć kopii. Za to pieniądze unijne są dedykowane, czyli można je przeznaczyć tylko na to, co Unia zechce. Kredyty samodzielnie pożyczone przez Polskę wydajemy, jak chcemy. Zachętą do wzięcia kredytu ma być druga część tego funduszu, czyli granty. Stare polskie przysłowie mówi, że „darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda”. Problem w tym, że dostajemy konia, ale zobowiązujemy się do spłaty kredytu na całą stajnię. 

Jak będzie spłacany Fundusz Odbudowy

Fundusz Odbudowy będzie zaciągany przez całą Unię Europejską. Jej gwarantem jest więc UE jako instytucja. I tu stała się rzecz mało zrozumiała. Pożyczkę na fundusz muszą ratyfikować wszystkie państwa członkowskie. Formalnie powodem jest to, że będzie to dodatkowa gwarancja, która wzmocni siłę papierów dłużnych. Można przypuszczać jednak, że jest to faktycznie zgoda na zmianę traktatów. Taka zgoda powinna być przegłosowana w polskim Sejmie odpowiednią większością. Jak będzie? Nie wiadomo. Sytuacja jest bez precedensu i zawiera mnóstwo niedomówień. 

Polska zobowiąże się do spłaty nie tylko własnych długów, co jest oczywiste, lecz także całego budżetu Funduszu Odbudowy. Czyli zarówno pożyczki, jak i granty ma w pierwszej kolejności spłacić sama UE. Jeśli tego nie zrobi, to zapłacą państwa, które zagwarantują kredyt. Jaka jest możliwość spłaty długów UE przez Grecję, Portugalię, Włochy czy nawet Hiszpanię? Rozważanie tego chyba nawet nie jest śmieszne. Spłata przypadnie pozostałym, które mają lepszą kondycję finansową, w tym Polsce. Nie chodzi o 27 mld dotacji czy 32 mld naszych kredytów, lecz o całe 750 mld euro funduszu z odsetkami. 

Zanim dojdzie do katastrofy finansowej, UE ma podjąć próbę normalnego spłacenia długu, czyli Funduszu Odbudowy. Z czego? Spłacać długi będziemy z wyższych składek (w stosunku do innych przypadnie nam więcej niż obecnie, bo nasze PKB rośnie) i z nowych podatków, całkiem nowych, bo pobieranych przez samą UE. 

Jak traci się niepodległość

W obecnej awanturze z Unią największe obawy budzi połączenie wypłat unijnych pieniędzy z tzw. praworządnością. W czarnym scenariuszu dostaniemy dług, a pieniędzy nie. Oczywiście teoretycznie można się wyrzec tych wypłat i robić, co zechcemy, czyli zamiast statusu kolonii dostać wyższy status państwa wasalnego, które ma trochę niezależności za wpłacanie unijnej składki. Ale Fundusz Odbudowy takie nadzieje może zabrać. Po ratyfikowaniu przez polski parlament tego funduszu nawet wyjście z Unii nie uwolni nas od zaciągniętego długu. Dalej będziemy gwarantować owe 750 mld euro. Po drugie, UE będzie na terenie naszego kraju pobierać nowe podatki na spłatę długów. Oznacza to już jawne wejście do naszego systemu fiskalnego i ominięcie naszego budżetu w sprawie pobranych od polskiego podatnika pieniędzy. Pytanie, czy z tego w ogóle będzie można się uwolnić? Na to lepiej odpowiedzieć sobie przed zakończeniem negocjacji. Bo przy następnych przedstawicieli strony polskiej być może wyznaczy Berlin albo Bruksela. Dzisiaj to Unia ma nas przekonać, że tak nie będzie. My ich Funduszu aż tak bardzo nie potrzebujemy. 

Źródło: Republika, Gazeta Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X