Tomasz Sakiewicz o atakach władzy i Giertycha na Republikę: to walka z wolnymi mediami
Redaktor naczelny Republiki Tomasz Sakiewicz mówił na antenie stacji o przesłuchaniu w prokuraturze ws. ujawnienia tzw. taśm Giertycha oraz o działaniach służb wobec dziennikarzy Republiki. Jego zdaniem to dowód na głęboki kryzys państwa prawa i realne zagrożenie dla demokracji.
Władza atakuje wolne media
Tomasz Sakiewicz na antenie Republiki poinformował, że został przesłuchany w prokuraturze w Ostrołęce w związku z ujawnieniem przez Republikę nagrań znanych jako taśmy Giertycha:
— Tym razem byłem przesłuchiwany w sprawie ujawnienia przez Republikę tak zwanych taśm Giertycha. Nie do końca mogę mówić, co było w czasie przesłuchania, ale bardzo chętnie powiem, dlaczego my je ujawniliśmy. Bo za tym stoi bardzo ważny interes społeczny — relacjonował prezes naszej stacji.
Redaktor naczelny Republiki podkreślał, że na nagraniach ujawniono poważne przestępstwa:
— Na tych taśmach jest kilka rodzajów niezwykłej wagi przestępstw. Po pierwsze działanie przeciwko kodeksowi wyborczemu. Roman Giertych w obecności przyszłego i byłego premiera przyznaje się do naruszenia bardzo poważnie kodeksu wyborczego, przekazania swoich podpisów osobie ściganej za ciężkie przestępstwa, zapewniając jej w ten sposób immunitet — wskazywał.
Sakiewicz zwracał uwagę, że sprawa ma fundamentalne znaczenie dla legalności mandatu poselskiego Giertycha:
— Jeśli on nie miał problemu ze skręceniem tamtych wyborów, to czy my nie mamy podstaw podejrzewać, że on po prostu nie ma legalnego mandatu poselskiego? Dlaczego on tak obsesyjnie liczył cudze wybory? Bo wie, że ma problem ze swoim — wskazywał.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X