Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili około 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
18:34 Ukraina: Latem albo wczesną jesienią Ukraina rozpocznie testy pocisków balistycznych własnej produkcji, a celem lotów testowych będzie Moskwa
17:40 Norwegia: Ministerstwo zdrowia chce ograniczyć liczbę nieobecności w pracy z przyczyn zdrowotnych. Lekarze rodzinni będą otrzymywać najwyższe wynagrodzenie za wizyty, które nie zakończą się zwolnieniem
16:49 Belgia: Podczas protestów przeciwko reformie edukacji w Brukseli doszło do zamieszek. Demonstranci podłożyli ogień pod stojaki na rowery. Policja odcięła centrum miasta wokół dworca centralnego i użyła armatek wodnych
16:31 Podkarpackie: W rzece Stobnica w miejscowości Lutcza doszło do śnięcia ryb. Władze samorządowe zaapelowały do mieszkańców o niezbliżanie się do rzeki. Dotychczas nie ustalono źródła skażenia wody
15:56 Liban: Hezbollah odrzucił zawieszenie broni wynegocjowane przez Izrael i Liban w Waszyngtonie
15:29 Wielka Brytania: Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji ma zbadać, czy policjanci przy aresztowaniu studenta polskiego pochodzenia Henry'ego Nowaka kierowali się rasizmem. Policjanci zamiast udzielić pomocy Nowakowi, aresztowali go i skuli kajdankami
14:55 Komisja Europejska pozwała Polskę i Hiszpanię do Trybunału Sprawiedliwości UE za niewdrożenie do prawa krajowego unijnych przepisów dotyczących systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS) w sektorze lotniczym
14:41 Chorwacja: Cztery osoby zginęły w katastrofie samolotu na półwyspie Istria
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie W sobotę 6 czerwca o godz. 18.00 przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbędą się uroczystości związane z 16. rocznicą jego beatyfikacji. Jednym z wyjątkowych punktów wydarzenia będzie posadzenie drzewka tatrzańskiego przez górali
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na Jubileuszowe Spotkanie Czcicieli Męczenników z Pariacoto, 06-07 czerwca, Kalwaria Pacławska
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kołobrzeg, Koszalin zapraszają na spotkanie dr. Markiem Wochem 6 czerwca, godz. 16:00. Hotel Stary Koszalin, ul. Szczecińska 32
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Kowalskim i konstytucjonalistą dr. Oskarem KIDĄ. 8 czerwca, godz. 18:00. Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg i poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim. 9 czerwca, godz. 17:00, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego filia w Elblągu, ul. Stoczniowa 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 10 czerwca, godz. 18:00, aula w domu katechetycznym, ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenia Informujemy, że powstał 565. Klub „Gazety Polskiej” w Hajnówce (woj. podlaskie)
Wydarzenia Informujemy, że reaktywował się Klub "Gazety Polskiej" Kołobrzeg (woj. zachodniopomorskie)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem 15 czerwca, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP na rynku w Bytomiu.

Terlikowska: Podgrzewanie aborcyjnej histerii

Źródło:

Po dwóch latach przerwy powrócili do mediów. Pani Agnieszka i pan Jacek znów opowiadają dziennikarzom o tym, jak nie pozwolono im zabić

Czemu ma służyć odgrzewanie tej historii? Czemu ma służyć epatowanie wyglądem chorego dziecka? Dwa lata temu przez kilka tygodni media roztrząsały sprawę zgody na aborcję, klauzuli sumienia, roli lekarza. W efekcie medialnej nagonki wywołanej tą sprawą z funkcji dyrektora Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie został odwołany prof. Bohdan Chazan. Bo jako lekarz nie zgodził się na zabicie dziecka. Sprawa niby oczywista do bólu. Lekarz broni życia, lekarz ratuje życie, lekarz swojego pacjenta nie zabija. Bo jest lekarzem, który ma leczyć, a nie katem wykonującym wyrok śmierci. Próbuję zrozumieć działanie pani Agnieszki i pana Jacka, i nie potrafię. Czy to dalszy ciąg zemsty na lekarzu, który nie zgodził się na aborcję, a może to szukanie usprawiedliwienia dla swoich wyborów? Nie wiem, o co tak naprawdę chodzi rodzicom, którzy latami starają się o dziecko, i nagle – kiedy okazuje się, że jest ono chore – chcą zrobić wszystko, żeby to dziecko zniknęło. Tyle że ono nie zniknie, ono jest. Maleńkie, śmiertelnie chore, cierpiące, więc tym bardziej potrzebujące matczynego ciepła. 

Po co media tę sprawę znów rozgrzebują? Czy to szukanie taniej sensacji? Czy to brutalne wykorzystywanie dramatu pani Agnieszki i pana Jacka do walki o aborcję (a przecież są zapowiedzi, że przynajmniej warto zakazać aborcji eugenicznych), a przy okazji do rozprawienia się z tymi, którzy są przeciwnikami zabijania dzieci? Śledząc medialne doniesienia, mam nieodparte wrażenie, że pojawienie się znów tych ludzi nie jest przypadkowe. Nie przypadkiem media przypomniały sobie o tej sprawie w sytuacji, kiedy przepuszczają kolejny atak na prof. Chazana. Atak paskudny. Nagle objawiły się liczne pacjentki, które przypomniały sobie, jak zostały przez ówczesnego dyrektora Szpitala Świętej Rodziny źle potraktowane. W internecie krąży także petycja, której autorzy domagają się odebrania profesorowi Chazanowi prawa wykonywania zawodu. I w tej atmosferze na scenę wkraczają bohaterowie sprzed dwóch lat, którym prof. Chazan odmówił aborcji.
W TVN24 pani Agnieszka i pan Jacek jeszcze raz opowiedzieli o tym, jaka spotkała ich krzywda. Nie takiego obrotu spraw się bowiem spodziewali. Kiedy zobaczyli dwie kreski na teście ciążowym (po kilku wcześniejszych poronieniach) – jak niemal wszyscy – byli bardzo szczęśliwi. Wielokrotnie popodkreślali, że bardzo pragnęli tego dziecka, że było ono chciane. Tyle że dziecko było chore: „ Podjęliśmy z mężem decyzję, że skoro dziecko nie może przeżyć, to chcemy żeby odeszło jak najszybciej i bez bólu. Dlatego zdecydowaliśmy się przerwać" – opowiadała kobieta w TVN2 4. Prof. Chazan aborcji odmówił, nie wykonał jej też prof. Dębski, do którego kobieta została skierowana przez lekarza prowadzącego, argumentując, że jest już po 24. tygodniu ciąży. Chłopczyk urodził się żywy. Żył 10 dni. Dwa lata temu, łamiąc tajemnicę lekarską, w studiu TVN24 wygląd chłopczyka komentował prof. Dębski. Teraz głos zabrali rodzice. Postanowili opowiedzieć, jak ich syn wyglądał. Miał rozszczep twarzy, nie posiadał części czaszki. Czy to wysterczające powody, żeby nie miało ono prawa się urodzić i umrzeć w godnych warunkach? Bo jest brzydkie? Bo jego dni i godziny są policzone? Nawet to krótkie życie nie jest pozbawione sensu i znaczenia. Dowodem świadectwa rodziców, którzy mogli swoje umierające dzieci choć chwilę potrzymać w ramionach. Te godziny, a czasem tylko minuty to był najpiękniejszy czas w ich życiu. Cierpienie zamienili na dobro.
Mam wrażenie, że w tej całej dyskusji o aborcji eugenicznej, a temu służy epatowanie tą historią, umyka jedna bardzo ważna kwestia, Dziecko chore z gruntu traktowane jest jak intruz, a jedyną radą lekarzy w takich przypadkach jest aborcja. Czasem ta gorliwość lekarzy aż szokuje, przede wszystkim matkę, której nawet przez myśl taki pomysł nie przeszedł. A może warto to myślenie odwrócić. Ten czas ciąży to ostatni moment, by realnie odczuć obecność dziecka, by doświadczać tego, jak porusza się ono w brzuchu, jak kopie. Nawet jeśli przyjdzie nam być rodzicami tylko przez chwilę po narodzeniu. Niech tych pozytywnych doświadczeń i wspomnień nie przesłoni poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Uczucia, które na pewno nie pojawią, tylko nie mogą być jedynymi.
„Jeśli nie możesz dodać życiu dni, dodaj dniom życia” – to słowa francuskiej dziennikarki, mamy śmiertelnie chorej dziewczynki, która nagle usłyszała diagnozę, że jej córeczka umrze, bo cierpi na chorobę genetyczną, która będzie postępowała błyskawicznie i będzie upośledzała kolejne funkcje życiowe jej dziecka. Swoją historię opisała w książce „Ślady małych stóp na piasku”. Niesamowite było to, że nie koncentrowała się na tym, że dziecko za chwilę umrze, tylko na tym, co może zrobić, żeby te ostatnie dni z dzieckiem pozostawiły po sobie piękne wspomnienia. I nie miała do nikogo pretensji za los, jakiego doświadczyła.
Bohaterowie programu TVN24 cały czas mają żal, mają pretensję, i, oby to było tylko moje wrażenie, mszczą się. Odgrywają się na lekarzu, który w ich bardzo chorym dziecku zobaczył człowieka, którego oni nie chcieli, czy nie potrafili zobaczyć. Wierzę, że lekarze opiekujący się tym małym chłopczykiem przez dziesięć dni jego życia zrobili wszystko, by dziecko to nie cierpiało. Potwierdza to zresztą jego mama: „Zarówno lekarze, jak i pielęgniarki robili wszystko by oszczędzić mu tego bólu. Dostawał morfinę”. Pytam więc jeszcze raz, o co w tym wszystkim chodzi? O zawiedzione nadzieje? O zemstę? Czy o instrumentalne wykorzystanie ludzi, których spotkało nieszczęście, do walki o zabijanie? Czy naprawdę państwo Agnieszka i Jacek chcą dołączyć do grona bojowników o to, by chore dzieci nie miały prawa się urodzić? Nie liczę, że ktoś odpowie mi na te pytania.

Małgorzata Terlikowska

 

 

Telewizja republika