Tak płaci Waldemar Żurek zasiadającym w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. Ogromna suma
"36 posiedzeń. Prawie 1,83 mln zł wynagrodzeń. A na stole projekt, wobec którego praktycy zgłaszają poważne zastrzeżenia. Mowa o Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego działającej przy Ministrze Sprawiedliwości" - zwróciło uwagę na platformie X stowarzyszenie Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.
Średnio po prawie 86 tysięcy na główkę
Jak zwraca uwagę stowarzyszenie, nie jest to wyłącznie ciało opiniodawcze, a zespoły działające w ramach Komisji przygotowują projekty regulacji, w tym projekty ustaw, które następnie są rozpatrywane przez całą Komisję i przedstawiane Ministrowi Sprawiedliwości.
ILE OBRADOWAŁA KOMISJA?
Według odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości:
2024 r. – 11 posiedzeń,
2025 r. – 15 posiedzeń,
od 1 stycznia do 30 czerwca 2026 r. – 10 posiedzeń.Łącznie: 36 posiedzeń.
ILE ZAROBILI CZŁONKOWIE KOMISJI?
Większość członków otrzymała w tym okresie po:
85 983,33 zł.
Rekordziści:
Marek Safjan – 250 000 zł,
Wojciech Kocot – 208 816,67 zł.Łączna suma wynagrodzeń osób ujętych w zestawieniu wyniosła około:
1,83 MLN ZŁ
To poważne środki publiczne. Dlatego warto zapytać, jaki jest efekt prac Komisji.
Jednym z najważniejszych rezultatów jest obszerna nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego, która w wielu miejscach odwraca rozwiązania wprowadzone w 2019 r.
Projekt zakłada między innymi:
– likwidację zażaleń poziomych,
– powrót do trzyosobowych składów w sądach apelacyjnych,
– obowiązek sporządzania z urzędu uzasadnień części postanowień wydawanych na posiedzeniach niejawnych,
– istotne ograniczenie możliwości wydawania wyroków na posiedzeniach niejawnych,
– wydłużenie części terminów procesowych.Projekt został opisany w debacie publicznej jako „szkodliwy”, „groźny” i „niepotrzebny”. Zastrzeżenia praktyków dotyczą przede wszystkim ryzyka dalszego wydłużenia postępowań.
- podkreślono we wpisie na X.
Veritas Et Ius w Służbie Narodowi podkreśla, że powrót do trzyosobowych składów w sądach apelacyjnych może oznaczać konieczność angażowania większej liczby sędziów do rozpoznania tej samej sprawy, mimo istniejących braków kadrowych i rosnących zaległości.
Likwidacja zażaleń poziomych może ponownie przenieść znaczną liczbę spraw do sądów wyższej instancji, dodatkowo obciążając sądy okręgowe i apelacyjne.
Krytycy wskazują również, że obowiązek sporządzania uzasadnień części postanowień z urzędu może prowadzić do tworzenia dokumentów, których strony w większości przypadków nawet nie potrzebują.
Zamiast przeznaczyć czas na rozpoznawanie kolejnych spraw, sędziowie będą zobowiązani do sporządzania uzasadnień „do szuflady”.
Wątpliwości budzi także ograniczenie możliwości wydawania wyroków na posiedzeniach niejawnych. Rozwiązanie to może oznaczać konieczność wyznaczania dodatkowych rozpraw również w sprawach, w których materiał dowodowy jest kompletny, a osobiste stawiennictwo stron nie jest konieczne.
W efekcie projekt może:
– zwiększyć formalizm,
– przeciążyć sądy odwoławcze,
– zmniejszyć liczbę spraw możliwych do rozpoznania przez jednego sędziego,
– zwiększyć liczbę rozpraw,
– wydłużyć oczekiwanie obywateli na prawomocny wyrok.PRAWIE 1,83 MLN ZŁ WYDANE. 36 POSIEDZEŃ ODBYTE. A EFEKT?
Projekt, który zamiast przyspieszyć postępowania, może jeszcze bardziej skomplikować procedurę i pogłębić przewlekłość.
MILIONY DLA KOMISJI. WIĘCEJ FORMALIZMU DLA SĄDÓW. DŁUŻSZE CZEKANIE DLA OBYWATELA.
Pieniądze są realne. Ryzyko paraliżu także. Korzyści dla obywateli nadal trudno dostrzec
- podkreślił.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Cztery nominacje generalskie w Policji. Prezydent podjął decyzję
Zbigniew Bogucki: prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od prof. Sławomira Patyry do TK
„Niewątpliwa skaza na życiorysie”. Sąd oddalił roszczenie syna Kurasia „Ognia”