Wojsko wywiozło odnalezionego na plaży drona. Niebezpieczne elementy zdetonowano
Wojsko zabezpieczyło i wywiozło drona, który został znaleziony na plaży w Rusinowie koło Jarosławca (woj. zachodniopomorskie). Wcześniej zdetonowano elementy uznane za niebezpieczne. Rejon znaleziska cały czas był zabezpieczony przez służby, we wtorek wieczorem (15 września) na miejscu pojawiły się dwa śmigłowce Black Hawk.
O znalezieniu drona poinformował w poniedziałek 14 września wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wstępne oględziny wskazywały, że to wojskowy bezzałogowiec pochodzenia rosyjskiego. Jak przekazał później minister, coraz więcej danych wskazuje, że może chodzić o nowy model rosyjskiego drona typu Gerbera, który został utracony podczas prób lub manewrów nad Bałtykiem.
Według wcześniejszych informacji wojskowych dron najprawdopodobniej przydryfował z wód międzynarodowych na polskie wody terytorialne. Służby nadal prowadzą czynności mające ustalić dokładne pochodzenie i okoliczności znalezienia bezzałogowca.
Maszyna została wyłowiona z Bałtyku dzień po rosyjskich atakach dronowych na zachodnią Ukrainę, w bezpośredniej bliskości polskiej granicy. Ewakuowano funkcjonariuszy i podróżnych obecnych na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin. Nikt nie został poszkodowany.
Źródło: Republika, TVN24, DoRzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X