Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
17:59 Ukraina: Siły Obrony zniszczyły w lipcu 14 rosyjskich mostów i przepraw, co najmniej siedem samolotów na okupowanym Krymie, terminale naftowe i składy amunicji oraz okręty i bazy floty przeciwnika – poinformowało ministerstwo obrony
17:11 Norwegia: Prawie połowa Norwegów nadal nie chce, by ich kraj wstąpił do Unii Europejskiej – wynika z sondażu Opinion dla magazynów ABC Nyheter i Altinget. Zwolennicy integracji dominują wyłącznie wśród najstarszych badanych
16:16 Warszawa: Przez ponad tydzień zebrano 27,5 tys. podpisów pod referendum ws. odwołania władz miasta
15:54 Komisja Europejska dała zielone światło na wypłacenie Polsce 7,9 mld euro w ramach Krajowego Planu Odbudowy
15:07 Mołdawia: Po eksplozji rosyjskiego drona, do której doszło w niedzielę we wsi Crocmaz, położonej na południowym wschodzie Mołdawii, w pobliżu granicy z Ukrainą, MSZ w Kiszyniowie wezwało na konsultacje ambasadora Mołdawii w Rosji Liliana Darii
14:40 Watykan: papież Leon XIV przyjął na pożegnalnej audiencji ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej Adama Kwiatkowskiego w związku z zakończeniem jego misji
13:48 Polska: w sobotniej defiladzie wojskowej w Warszawie i paradzie w Gdyni weźmie udział ponad 300 pojazdów, 60 statków powietrznych i 20 okrętów
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Działdowie zaprasza na spotkanie z posłem Prawa i Sprawiedliwości mec. Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 11 sierpnia 2026 r. o godz. 17:00 na Zamku w Działdowie.
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Rawa Mazowiecka II zaprasza na msze św. oraz spotkanie z ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem połączone z wystawą IPN, 14 sierpnia, g. 17:00, Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, Pl. Piłsudskiego 9, Rawa Mazowiecka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na Festyn Patriotyczno-Rodzinny 15 sierpnia, rozpoczęcie godz. 16:00 Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Jana Pawła II 46, Pabianice
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1

KO funduje podwyżkę prezydentowi Białegostoku. Stasiak: to sięganie do kieszeni mieszkańców!

Źródło: Fot. Michał Pawłowski

Białostocki radny PiS Bartosz Stasiak ostro uderzył w rządzącą koalicję podczas dyskusji dotyczącej podwyżki pensji prezydenta Tadeusza Truskolaskiego do ok. 22 tys. zł brutto. Stasiak mówi o „sięganiu do kieszeni mieszkańców” tuż po podwyżkach opłat i zaproponował, by radni sfinansowali wzrost własnym kosztem, obniżając diety. Tymczasem koalicja 13 grudnia tłumaczy decyzję zmianami w przepisach i inflacją…

Hojna podwyżka dla podlaskiego samorządowca

Prezydent Białegostoku, Tadeusz Truskolaski, otrzyma znaczącą podwyżkę wynagrodzenia. Miejscy radni – głosami koalicji rządzącej (Koalicja Obywatelska i Polska 2050) – przyjęli uchwałę podnoszącą pensję włodarza miasta do około 22 tysięcy złotych brutto miesięcznie (wraz ze wszystkimi dodatkami).Decyzję uzasadniono zmianami w przepisach – we wrześniu rząd podniósł maksymalne stawki wynagrodzeń samorządowców, co dało możliwość dostosowania pensji prezydenta. Podkreślano również, że zarobki Truskolaskiego przez ostatnie cztery lata pozostawały zamrożone, mimo rosnących kosztów życia. Uchwała wywołała jednak gorące spory i została przyjęta w atmosferze ostrej wymiany zdań.

Najmocniej przeciw podwyżce zaprotestowali radni opozycyjnego klubu PiS. Radny Bartosz Stasiak nie krył oburzenia i grzmiał, że radni wnioskujący o tę podwyżkę “lekkomyślnie sięgają znowu do kieszeni mieszkańców Białegostoku”. Przypomniał, że zaledwie na poprzedniej sesji miejskiej większość KO ponownie podniosła lokalne opłaty i podatki, obciążając tym samym Białostoczan. Teraz zaś ci sami radni postanowili podwyższyć wynagrodzenie prezydenta. – Na ostatniej sesji znów podnieśliście opłaty lokalne, aby teraz fundować prezydentowi podwyżkę?! – krytykował Stasiak. Jego zdaniem takie działania świadczą o braku wyczucia i są prostą drogą do zezłoszczenia mieszkańców miasta.

Mimo wyjaśnień przedstawicieli koalicji 13 grudnia, wielu mieszkańców patrzy na podwyżkę krytycznie. Argumentowanie jej inflacją wywołało ironiczne komentarze i niezadowolenie wśród obecnych na sali białostoczan, którzy przysłuchiwali się obradom rady miasta na stadionie miejskim przy ul. Słonecznej. Obywatele zmagają się na co dzień z rosnącymi cenami, podwyżkami opłat za śmieci, podatków od nieruchomości i innych kosztów życia – tłumaczenie więc, że w tych warunkach trzeba jeszcze dołożyć prezydentowi, dla wielu brzmiało jak prowokacja Niezależnie od intencji koalicji, efekt wizerunkowy okazał się problematyczny. W czasie, gdy wiele rodzin zmaga się z galopującą drożyzną, radni bez wahania sięgnęli głębiej do miejskiej kasy, by podnieść pensję włodarza miasta. Ten kontrast nie umknął uwadze opinii publicznej.

Opozycja podkreśla niestosowność przyznania podwyżki Truskolaskiemu

Zdaniem klubu PiS podwyżka dla prezydenta jest nieuzasadniona w sytuacji rosnących obciążeń dla mieszkańców. Radny Stasiak zwracał uwagę, że to blisko 1000 zł brutto więcej co miesiąc dla włodarza miasta – wzrost o około 5% – podczas gdy zwykli ludzie mogą liczyć na dużo skromniejsze podwyżki. Przypomniał, że od przyszłego roku płaca minimalna wzrośnie zaledwie o 90 groszy na godzinę.

– Sytuacja, w której radni Koalicji Obywatelskiej podnoszą wynagrodzenie prezydenta ma szerszy kontekst. Ostatnio usłyszeliśmy od prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, że Białystok nie będzie postrzegany jako Polska „B” jeżeli wybudujemy pełnowymiarowe pole golfowe. Jedna z radnych KO zachwycała się zorganizowanym piknikiem w klimacie „bridgertonów”. Takich przykładów mógłbym podać jeszcze kilka, a lepiej skupić się na fakcie, że równolegle do tych wszystkich zdarzeń prowadzona jest dyskusja o dwóch przełomowych inwestycjach. Od wielu lat mieszkańcy Białegostoku słyszą o lotnisku z prawdziwego zdarzenia i hali widowiskowo-sportowej. Te pilne inwestycje są już nazywane żartobliwie projektami „Yeti”, każdy słyszał, ale nikt nie widział. W toku dyskusji dotyczącej podwyżki wynagrodzenia chciałem uświadomić radnym, że nie powinni podejmować kolejnej aroganckiej decyzji, która będzie budowała napięcia społeczna. Obecnie mamy do czynienia z wolno rosnący poziom wynagrodzeń mieszkańców i dynamicznym wzrostem kosztów życia codziennego. Uważam, że władza powinna wykazywać się wrażliwością społeczną i zrozumieniem nastrojów społecznych  komentuje białostocki radny Bartosz Stasiak (PiS).

Przedstawiciele PiS argumentowali ponadto, że prezydent nie zasłużył na dodatkowe pieniądze ze względu na brak spektakularnych dokonań w bieżącej kadencji. Wskazują, że zamiast strategicznych inwestycji jest rosnące zadłużenie Białegostoku, a przyszłość finansowa samorządu budzi niepokój. Rzeczywiście, według projektu budżetu miasta na 2024 r., dług Białegostoku ma przekroczyć 1,1 miliarda złotych. Jednocześnie mieszkańcy zmagają się z serią podwyżek lokalnych danin. Jak wylicza PiS, to już siódma podwyżka podatków miejskich od 2019 roku – stawki choćby podatku od nieruchomości wzrosły w tym czasie łącznie o ok. 72–73%. Szef klubu radnych PiS Henryk Dębowski alarmował, że w efekcie mieszkańcy szukają tańszego życia poza Białymstokiem – miasto traci ludność na rzecz okolicznych gmin. W takiej sytuacji fundowanie podwyżek własnym władzom samorządowym wydaje się opozycji wyjątkowo niestosowne.

Stasiak zaproponował nawet sarkastycznie, by radni koalicji rządzącej sami “zrzucili się” na tę podwyżkę – czyli ufundowali ją poprzez proporcjonalne obniżenie swoich diet. Tę złośliwą propozycję wtrącono jednak bez nadziei na realizację – miała jedynie uwypuklić, że rządzący Białymstokiem gotowi są sięgać najpierw do kieszeni mieszkańców, zamiast szukać oszczędności u siebie.

Kto zapłaci rachunek? Mieszkańcy stawiają pytania

Polityczna burza wokół podwyżki pensji prezydenta Białegostoku nie sprowadza się wyłącznie do przepychanek na sesji. To szersza dyskusja o priorytetach i wrażliwości władz na sytuację mieszkańców. Jedno jest pewne – finansowy koszt decyzji radnych ostatecznie poniosą mieszkańcy miasta. Budżet Białegostoku jest zasilany z podatków lokalnych, opłat i subwencji – każda złotówka przekierowana na wyższe uposażenia dla władz to złotówka, której zabraknie gdzie indziej lub którą trzeba będzie ściągnąć od podatników. W czasie, gdy wiele białostockich rodzin ledwo wiąże koniec z końcem przez drożyznę i kolejne podwyżki rachunków, decyzja o zwiększeniu pensji prezydenta budzi zrozumiałe emocje. Czy Tadeusz Truskolaski rzeczywiście zasłużył na tę podwyżkę? – to pytanie zadają sobie teraz niektórzy mieszkańcy miasta. 

Sama uchwała ma też wymiar symboliczny. W oczach opinii publicznej stała się testem empatii rządzących i ich kontaktu z realiami życia zwykłych ludzi. Opozycja oskarża władze Białegostoku o oderwanie od rzeczywistości – najpierw drenują kieszenie mieszkańców siedmioma podwyżkami podatków w ciągu sześciu lat, a zaraz potem wynagradzają siebie nawzajem dodatkowymi pieniędzmi. Koalicja ripostuje, że działa zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem, a krytyka PiS to tania zagrywka polityczna. Jednak obraz prezydenta otrzymującego podwyżkę tuż po podniesieniu opłat lokalnych dla wszystkich Białostoczan jest dla wielu trudny do zaakceptowania. Mieszkańcy z pewnością wyrobią sobie własne zdanie na temat tego, kto ma rację w tym sporze.

Na razie Truskolaski może cieszyć się z wyższego przelewu na konto – od 1 lipca br. jego miesięczna pensja zasadnicza wzrośnie, a wraz z dodatkami specjalnym i stażowym sięgnie wspomnianych około 22 tys. zł brutto. Pytanie, czy ta decyzja nie odbije się czkawką rządzącym miastem. Za rok przyjdzie uchwalać kolejne budżety i być może kolejne podwyżki podatków. Czy prezydent i radni KO będą mieli moralne prawo prosić mieszkańców o zaciskanie pasa, gdy sami dali sobie podwyżki? – pytają z przekąsem lokalni działacze PiS. Ten polityczny spór o tysiąc złotych do pensji tak naprawdę odsłania głębsze napięcia: o to, komu służy władza i jak dzielone są ciężary trudnych czasów. Jedno jest pewne – Białostoczanie bacznie się temu przyglądają i wystawią rachunek swoim reprezentantom przy urnach wyborczych.

Źródła: Niezależna, Polskie Radio Białystok, Portal TV Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X