Morawiecki odwiedził rodzinne strony bł. ks. Jerzego Popiełuszki
Mateusz Morawiecki odwiedził wczoraj rodzinne strony bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Były premier spotkał się z rodziną bestialsko zamordowanego przez komunistów duchownego oraz zobaczył jak idą prace nad muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki. -Dziękuję rodzinie Księdza Jerzego za spotkanie, serdeczność i przyjaźń, która trwa mimo upływu lat - napisał Morawiecki.
Morawiecki odwiedził rodzinne strony bł. ks. Jerzego Popiełuszki
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki odwiedził wczoraj Suchowolę i w Okopy, rodzinnej miejscowości bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Jak podkreślił były premier Polski "to moje miejsce szczególne. Ukochane, omodlone, pełne ciszy, wspomnień i wdzięczności. Miejsce, do którego wracam od lat i które zawsze porządkuje myśli".
Każdy z nas ma chyba takie miejsce, w którym mocniej czuje, co naprawdę jest ważne. Dla mnie to właśnie Okopy. Szczególnie w 16. rocznicę beatyfikacji Księdza Jerzego
- napisał Morawiecki.
Polityk przypomniał, że z rodziną Księdza Jerzego łączy mnie przyjaźń od 1985 roku.
To już ponad cztery dekady spotkań, rozmów, wspólnego przeżywania pamięci o człowieku, który nie krzyczał, nie nienawidził, nie szukał odwetu, a jednak miał w sobie siłę, której bało się całe imperium kłamstwa. Spotkałem się z rodzeństwem Księdza Jerzego. Odwiedziłem dom rodzinny, w którym mieszka obecnie jego brat, byłem także w domu siostry. Pomodliłem się przy grobie rodziców, ludzi szlachetnego charakteru, głęboko wierzących, mocnych duchem. To oni wychowali syna, który pozostał wierny Bogu, Polsce i prawdzie aż do końca
- wskazał.
Mateusz Morawiecki podczas swojej wizyty odwiedził również miejsce, w którym powstanie Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Cieszę się, że mogłem zobaczyć także postępy prac przy Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To bardzo potrzebne miejsce pamięci, wspierane środkami przekazanymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Chciałbym, aby kolejne pokolenia mogły tu przyjeżdżać i rozumieć, kim był Ksiądz Jerzy, nie tylko jako kapelan „Solidarności”, ale jako człowiek sumienia. Bo jego przesłanie nie jest zamknięte w historii. Ono jest żywe. Także dzisiaj
- zaznaczył.
"Zło dobrem zwyciężaj" to nie było hasło. To był program życia. I zobowiązanie dla nas wszystkich. Także zobowiązanie dla ludzi Solidarności i Solidarności Walczącej, choć w młodych głowach kołatała się parafraza: zło walką zwyciężaj. Zresztą do dziś się kołacze
- dodał.
Źródło: Republika, X.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X