TYLKO U NAS! Twórca Komitetu Katyńskiego zabity przez Putina [ZOBACZ]
Trudno o mocniejszy symbol tego, co stało się w Smoleńsku: zginął tam Stefan Melak, przewodniczący Komitetu Katyńskiego, który od lat 70., w czasach gdy była to prawda najbardziej zakazana, walczył upamiętnienie tej sowieckiej zbrodni. Braci Melaków było czterech i w 1981 zorganizowali akcję, która doprowadziła do białej gorączki sowiecką ambasadę: ustawili w przeddzień 1 sierpnia nielegalny Pomnik Katyński na warszawskich Powązkach. Dziś o 22.00 Andrzej Melak będzie gościem Piotra Lisiewicza w Wywiadzie z chuliganem w Telewizji Republika. To będzie długi wieczór wspomnień o akcjach braci Melaków.
Andrzej Melak nie ma wątpliwości, że Smoleńsk to rosyjska zbrodnia, a wypowiedzi Dmitrija Rogozina, który napisał do Jarosława Kaczyńskiego, by przyjechał do Smoleńska, to pogadamy, odebrał jako przyznanie się do niej. - Po prostu wysypał się. Nie wytrzymał nerwowo. I puścił, jak to mówią, farbę – mówi.
Jak opowiada, bracia Melakowie od początku znali prawdę o Katyniu. - Znaliśmy Rosję i historię Polski z domów i od nauczycieli, którzy byli nauczycielami jeszcze przedwojennymi. Od ks. Wacława Karłowicza, kapelana Armii Krajowej, tego który z płonącej katedry św. Jana w Warszawie wyniósł krzyż i figurę Chrystusa, wielką relikwię Warszawy, Krucyfiks Baryczkowski. Mówił też nam o historii nasz dziadek, który był obieżyświatem, brał udział w wojnie japońskiej, był górnikiem i nauczycielem –wspomina Andrzej Melak.
Prawda o Katyniu stała się celem ich życia: - Piętno dziecka katyńskiego czy żony katyńskiego oficera było największym przestępstwem i zagradzało drogę do normalnego życia. To kłamstwo trwające 50 lat, które było aktem założycielskim PRL, chcieliśmy przełamać.
Wieczór wspomnień o braciach Melakach dziś o 22.00 w Wywiadzie z chuliganem w Telewizji Republika.
Najnowsze
USA wzmacniają obecność wojskową. Kolejne myśliwce kierowane na Bliski Wschód
Adam Borowski nie odpuszcza. Będzie społecznym Rzecznikiem Praw Obywatelskich
Spektakularny przylot Donalda Trumpa na finał Mundialu. Marine One nad stadionem