Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
21:30 Wrocław: Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu pary obywateli Ukrainy. Zatrzymani mają 27 i 45 lat. Są znani policji i byli wielokrotnie notowani
21:01 USA: W związku z niedzielną strzelaniną w Seattle, w której zginęły trzy osoby, a co najmniej cztery zostały ranne, zatrzymano 15-latka. Drugi podejrzany jest poszukiwany przez służby
20:26 Ukraińskie organy antykorupcyjne wykryły grupę przestępczą, która przywłaszczyła równowartość ponad 1,2 mln dolarów, przekazanych przez zagranicznych darczyńców na obronę Ukrainy przed Rosją. Na czele grupy stał wysoki urzędnik MSZ w Kijowie
18:47 Resort zdrowia opublikował nowe przepisy dotyczące warunków, jakie musi spełnić szpital, aby stać się Specjalistycznym Ośrodkiem Leczenia Onkologicznego w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej. Nowe regulacje mają złagodzić wymogi
17:56 W poniedziałek w Dzienniku Ustaw ogłoszono nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która zabrania trzymania psów i kotów na uwięzi. Przepisy zaczną obowiązywać od 28 lipca 2027 r.
17:15 Radni Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli uchwałę ws. przeprowadzenie referendum o odwołanie burmistrza miasta Karola Sobczaka. Radni dwa lata z rzędu nie udzielili burmistrzowi wotum zaufania, co było powodem podjęcia tej uchwały
15:53 Rumunia: Po kolejnym naruszeniu przestrzeni powietrznej Rumunii przez atakujące Ukrainę rosyjskie drony Bukareszt wydalił w poniedziałek pracownika ambasady Rosji
15:09 Klub PiS zgłosił marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu kandydaturę Marcina Ociepy na stanowisko wicemarszałka Sejmu
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie „Stop Pakt” w Sejmie. Robert Bąkiewicz zaapeluje z trybuny sejmowej do posłów o zatrzymanie paktu migracyjnego. 30 lipca, godz. 18:30-20:15
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Daniel Obajtek ma odpowiadać karnie za wycofanie ze stacji Orlen obrazoburczego wydania tygodnika „NIE”. Przyjdź i wesprzyj europosła i byłego prezesa koncernu. 28 lipca, godz. 10:30, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Chocimska 28
Wydarzenie Kluby „Gazety Polskiej” zapraszają na wyjątkowy koncert fortepianowy wnuków nieżyjącego Klubowicza - braci Kacpra i Dominika Yoder. 30 lipca, godz. 19, Sala Biała Urzędu Miasta przy Placu Kolegiackim. Patronat: Klub „Gazety Polskiej” Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. zaprasza na porządkowanie mogił uczestników Powstania Warszawskiego. 31 lipca, godz. 18:00 brama przed starym cmentarzem w Piotrkowie Tryb.
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Garwolinie i Starosta Garwoliński zapraszają na koncert z okazji 82. Rocznicy Powstania Warszawskiego "Wyśpiewać 100 lat Niepodległości", 31 lipca, godz. 20.30, Plac przed Starostwem
Wydarzenie Zapraszamy na I ŻARSKIE ŚPIEWANKI POWSTAŃCZE plac przy kościele Wniebowzięcia NMP w Żarach 1 sierpnia 2026 godz. 20:00 patronat KANCELARII PREZYDENTA RP
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Milanówek zaprasza na Mszę Św. w 82. Rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia, godz. 18:00, Parafia Św. Krzysztofa, Podkowa Leśna. Po Mszy Św. zapalenie Zniczy Pamięci na Cmentarzu przy grobie Antoniego Hedy ps. "Szary"
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza do wspólnego uczczenia 82. Rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia, godz. 17:00, Plac Czarnieckiego (przy fontannie) Sulęcin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bydgoszcz zaprasza na 82. Rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia, godz. 15:00-19:00, Park Im. Jana Kochanowskiego (od strony Filharmonii) Bydgoszcz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Będzin II zaprasza na obchody 82 Rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia, godz. 17:00 Dworzec Kolejowy, tablica pamiątkowa poświęcona płk. Bronisławowi Banasikowi w Będzinie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk zaprasza na 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia, godz. 16:30 Plac przy pomniku Jana III Sobieskiego, ul. Targ Drzewny 9, Gdańsk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Perth (Australia) zaprasza na pokojową demonstrację przypominającą Niemcom o obowiązku zapłacenia Polsce REPARACJI ZA STRATY WOJENNE podczas II Wojny Światowej 1 sierpnia, godz. 11:00 FORREST PLACE, PERTH, AUSTRALIA
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na obchody 82 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia, godz. 17:00 Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego, Aleje Stefana Batorego w Nowym Sączu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Jastrzębie-Zdrój zaprasza na Obchody 82 rocznicy Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia, godz. 17:00 Zbiórka przy tablicy Rotmistrza Witolda Pileckiego (os. Przyjaźń) Jastrzębie-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Brzozów zaprasza na uczczenie "Godziny W" w 82. Rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia, godz. 17:00 Cmentarz Komunalny w Brzozowie - Krzyż z Tablicą Sokoła i Powstania Warszawskiego
Wydarzenia Roty Marszu Niepodległości i Ruch Obrony Granic zapraszają na XV Marsz Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia godz. 17.00, Warszawa, Rondo Dmowskiego
Wydarzenie W rocznicę zaprzysiężenia Prezydenta RP Karola Nawrockiego, 6 sierpnia 2026 r. (czwartek), o godz. 17.30, na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie odbędzie się okolicznościowe wydarzenie, podczas którego głos zabierze prezydent Nawrocki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Słupsku oraz Dorota Arciszewska-Mielewczyk, poseł na Sejm RP, zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem 7 sierpnia o godz. 18:00 na Uniwersytecie Pomorskim przy ul. J. Kozietulskiego 6 w Słupsku

TO MUSISZ WIEDZIEĆ! Skuteczny romantyzm, czyli doktryna Lecha Kaczyńskiego!

Źródło: fot. Gazeta Polska

„Nasz naród może lepiej niż którykolwiek inny wie, że wolność krzyżami się mierzy” – mówił prezydent Lech Kaczyński w kopalni „Wujek”, nie wiedząc jeszcze o krzyżu, który stanie na Krakowskim Przedmieściu. Po śmierci prezydenta próbowano zabić jego dzieło – wyszydzić odradzający się wśród młodzieży patriotyzm, zastąpić wspieranie niepodległości państw regionu pojednaniem z niewolącą je Rosją, a na prawej stronie sceny politycznej zastąpić obóz niepodległościowy kontynuujący tradycje polskiej wielkości i bohaterstwa dwiema skarlałymi formacjami – ugodowcami i prorosyjskimi nacjonalistami. Z perspektywy 2018 roku możemy powiedzieć, że się nie udało, ale walka o wypełnienie politycznego testamentu Lecha Kaczyńskiego wciąż trwa.
- pisał rok temu w miesięczniku "Nowe Państwo" (Numer 4 (146)/2018) Piotr Lisiewicz.

Należę do tych, którzy są przekonani, że Rosja decyzję o zamordowaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego podjęła po jego przemówieniu w stolicy Gruzji – Tbilisi – w 2008 r. O jego znaczeniu zarówno ja, jak i inni napisali wiele, więc teraz o trochę innych, niemniej ważnych, a słabiej zauważonych, krajowych skutkach tego przemówienia.


Wyjazd to Tbilisi odsłonił, jak nigdy wcześniej, to, jak silna jest w Polsce agentura rosyjska i jak dziwnie podatny na jej oddziaływanie może być medialny establishment. Pamiętam jak dziś, że gdy w Gruzji zatrzymały się rosyjskie wojska, gdy na naszych oczach działa się historia, w programie „Szkło kontaktowe” w TVN nabijano się z tego, że prezydent jest… niższy od innych przemawiających. Przemówienie w Tbilisi, dziś przypominane jako historyczne, nie było w 2008 r. w polskich mediach żadnym ważnym wydarzeniem. Ot, ekscentryczny wyskok niepoważnego polityka, wart jedynie litościwego pominięcia albo żartu na temat jego wzrostu.

Polityka realna Lecha Kaczyńskiego


To była jednak zmiana, nowa jakość w III RP. Nie było wcześniej sytuacji, w której polskie media tak otwarcie opowiedziałyby się po stronie zamordyzmu Moskwy i przeciw dążeniom wolnościowym i niepodległościowym państw przez nią podbijanych.
Mimo wszystko wcześniej głos zarówno owych mediów, jak i partii politycznych w sprawie represji wobec opozycji na Białorusi, „pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie czy – przynajmniej w deklaracjach – wojny w Czeczenii, był dość zgodny i przeciwny imperializmowi Moskwy. W 2008 roku w podobnym stylu głos zabrał człowiek z przeciwnej strony – prof. Wojciech Sadurski, który stwierdził, że to było przemówienie męża stanu, i zacytował Gałczyńskiego: „Gdy wieje wiatr historii/ Ludziom, jak pięknym ptakom/ Rosną skrzydła. Natomiast / Trzęsą się portki pętakom”.


Tylko że słowa Sadurskiego, napisane na jego blogu, były już reliktem przeszłości. W mediach szło nowe – w najlepsze wychwalano torpedujących wyjazd do Gruzji „pętaków” – Radosława Sikorskiego i rząd Donalda Tuska. To właśnie przy okazji wojny w Gruzji establishment III RP przekroczył Rubikon, to wtedy uruchomiono proces, który swe ukoronowanie miał w Smoleńsku.
Dlaczego akurat wtedy? Dlatego że polityka Lecha Kaczyńskiego realnie zagroziła interesom Rosji. Po raz pierwszy po 1989 roku Polska stała się graczem, a nie pionkiem w rozgrywce z Moskwą. Gdy przypomnę sobie sprzeciw elit III RP wobec wojny w Czeczenii, to przychodzi mi do głowy fakt zupełnie zapomniany, a bardzo charakterystyczny. Postawa śp. Bronisława Geremka, szefa MSZ w rządzie AWS–UW, który w 1998 r. w czasie wizyty w Polsce prezydenta Czeczenii Asłana Maschadowa wyjechał z wizytą bodaj gdzieś do Skandynawii.


Środowisko Adama Michnika, powołujące się na etos opozycji demokratycznej, z jednej strony protestowało przeciwko zbrodniom w Czeczenii, które opisywane były na łamach „GW”. Z drugiej kapitulowało, gdy zaczynała się realna polityka. Ten scenariusz od czasów rządu Tadeusza Mazowieckiego oraz prezydentury Lecha Wałęsy powtarzał się wielokrotnie.


Uruchamianie rosyjskich agentów wpływu w Polsce przeciwko pięknie brzmiącym deklaracjom słownym nie miało sensu, bo one nie były dla Moskwy groźne, a agentura niepotrzebnie by się dekonspirowała. Lech Kaczyński przeciwstawił się rozpędzającemu się Putinowi nie tylko słowami, lecz także czynami, realnie budując antyrosyjską koalicję. Dlatego rosyjska agentura zareagowała zupełnie inaczej niż dotychczas.


Przeglądając dziś dzień pod dniu, godzina po godzinie archiwum prezydenta Lecha Kaczyńskiego na stronie Prezydent.pl, widzimy, że o skali jego aktywności w budowaniu wspomnianej koalicji nie mieliśmy pojęcia. Ileż tam jest nie tylko wizyt, lecz także rozmów telefonicznych z przywódcami Ukrainy, Litwy, Łotwy, Estonii i państw bardziej odległych, jak Azerbejdżan czy Kazachstan.
Jeśli w 2008 roku w kilka dni udało się zorganizować wyjazd przywódców pięciu państw do Gruzji, to dlatego, że porozumienie i wzajemne zaufanie z nim budowane było mrówczą pracą wykonywaną latami. Co mówił tym przywódcom Lech Kaczyński, można się domyślić, słysząc jego przemówienie i atmosferę w czasie wydarzeń w Gruzji.


To wszystko wypełniane było współpracą ekonomiczną, także w strategicznych kwestiach. Pod datą 11 maja 2007 roku mamy na przykład szczyt energetyczny, w Krakowie w którym uczestniczy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński oraz zaproszeni goście: prezydent Republiki Azerbejdżanu Ilham Alijew, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, prezydent Republiki Litewskiej Valdas Adamkus, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oraz Lyazzat Kiinov – specjalny wysłannik prezydenta Republiki Kazachstanu, sekretarz stanu w Ministerstwie Energetyki i Zasobów Mineralnych.


Ale to nie był czysty technokratyzm, lecz technokratyzm połączony z wielką ideą. W mało znanym w Polsce francuskim filmowym dokumencie na temat polskiego pianisty żydowskiego pochodzenia Artura Rubinsteina „L’amour de la vie” wypowiada on słowa: „Zagram wam teraz wielkiego poloneza Szopena. To popularny i znany na estradach koncertowych utwór. Ale wyraża on również dumę i odwagę. Tak jak ostatnio przedstawiany jest Izrael. Dumny z tożsamości narodowej, dumny z istnienia. Szopen manifestował te uczucia na obczyźnie, z dala od Polski. Powiedział kiedyś: ani Rosja, ani nikt inny mnie nie zabije. Ja zabiję ich jednym polonezem”.
Rola Lecha Kaczyńskiego jako tego, który dzięki swojej dzielności uwolnił z zabetonowanego źródła erupcję strumienia polskości, jest nie do przecenienia. Okazało się, że polonez jest martwy tylko wtedy, gdy nikt go nie gra. Gdy go usłyszymy, porywa. Ta powódź potrafi rozerwać tamy, które uznawaliśmy za zbudowane z nierozerwalnego żelbetonu.


„Gdyby w Polsce nie było romantyzmu, to prawdopodobnie dziś nadal siedzielibyśmy w Pałacu Namiestnikowskim. Pod tą szerokością geograficzną i w takich czasach, w jakich żyjemy, romantyzm sprawdza się znacznie lepiej niż pozytywizm” – mówił prezydent Lech Kaczyński w rozmowie z „Gazetą Polską” 14 maja 2008 r.



Uruchomienie uśpionej agentury


Po Gruzji cała uśpiona rosyjska agentura w niezdekomunizowanej III RP została nagle uruchomiona. Niepodległościowcy zdawali się oszołomieni jej siłą, chociaż jej istnienie na tak olbrzymią skalę było przecież logiczną konsekwencją przebiegu transformacji. Rachuby, iż Rosjanie totalnie kontrolujący aparat władzy PRL, dobrowolnie zrezygnują z choćby jednego agenta w kraju mającym dla nich strategiczne znaczenie, jakim jest Polska, było skrajną naiwnością.


Celem agentury stało się najpierw przygotowanie Smoleńska, a w szczególności reakcji opinii publicznej na Smoleńsk. Nie jest to głównym tematem niniejszego tekstu, ale wyraźnie da się prześledzić, jak media przygotowywały Smoleńsk. W latach 2008–2010 to Lech Kaczyński, a nie jego brat Jarosław, był przez nie najostrzej wyszydzany, a nawet wręcz odczłowieczany, jako głupi, „mlaskający karzeł”. Kto by takiego żałował? Z pewnością przygotowaniem zamachu było w wykonaniu niektórych wtłaczanie do świadomości opinii publicznej przekonania, że prezydent zmuszał pilota do lądowania w czasie gruzińskiej wyprawy. By po Smoleńsku móc zasiać w ludziach wątpliwość, czy tym razem nie było podobnie.


Tak samo było z rozpuszczaniem pogłosek, że Lech Kaczyński może nadużywać alkoholu, co w przeciwieństwie do jego poprzednika Aleksandra Kwaśniewskiego było alkoholizmem bezobjawowym. Pijany prezydent zmuszający pilota do lądowania to brzmiało lepiej niż prezydent nieostrożny na trzeźwo. To był schemat rosyjski, wielokrotnie pojawiający się przy wyjaśnianiu rosyjskich wypadków, w których przypadkiem giną wrogowie Kremla.


Program polityczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego, będący kontynuacją najpoważniejszej polskiej tradycji politycznej, od czasów potęgi I Rzeczypospolitej przez XIX-wieczne powstania po Armię Krajową, Powstanie Warszawskie i Żołnierzy Wyklętych, przedstawiano jako coś skrajnego, nieodpowiedzialnego, szkodzącego Polsce, wręcz wymierzonego w polską rację stanu.
1 września 2009 roku, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej, na Westerplatte prezydent, nawiązując do agresji na Gruzję, powiedział w obecności Władimira Putina: „Naruszenie integralności terytorialnej, które jest zawsze złem, było wtedy, jest i dzisiaj. […] Z Monachium trzeba wyciągnąć wnioski, które sięgają czasu współczesnego, imperializmowi nie wolno ustępować. Nie wolno ustępować imperializmowi ani nawet skłonnościom neoimperialnym… To wielka nauka dla całej współczesnej Europy, dla całego świata”. Donald Tusk chował twarz w dłoniach ze wstydu.


Rząd PO–PSL krok po kroku odsuwał od wpływu na państwo wszystkich, którzy myśleli w sposób niepodległy. Szczególnie w miejscach strategicznych, jak bezpieczeństwo czy służby specjalne. „Demontaż państwa już się skończył. Teraz będą znikać ludzie” – powiedział 6 kwietnia 2010 r. prezes IPN, prof. Janusz Kurtyka.

Pojednanie ze złem w czystej postaci


Po zamordowaniu Lecha Kaczyńskiego trzeba było przeprowadzić trudniejszą część operacji – zlikwidować skutki jego polityki na wielu poziomach. Przede wszystkim rozerwać więzi z narodami Europy Środkowo-Wschodniej, które stworzył. 10 kwietnia 2010 roku był ze strony Rosji demonstracją dla całego regionu, że jego aspiracje niepodległościowe są na wyrost. Odpowiedź Rosji brzmiała: jesteście tylko postkolonialnymi byłymi demoludami, skoro prezydenta Polski, która miała aspiracje wam przewodzić, można bezkarnie zabić. I zarówno jego naród, jak i zachodni sojusznicy, nie ruszą w tej sprawie palcem.


Trzeba było odsunąć pozostałych przy życiu polityków niepodległościowych od wpływu na państwo. Zdezawuować ostatnie niekorzystne dla Rosji decyzje gospodarcze i zabezpieczyć jej interesy, szczególnie w sektorze energetycznym.


A także wyeliminować z życia politycznego wszystko, co nawiązuje do tradycji niepodległościowej w polityce historycznej, w kulturze, wśród duchowieństwa. Przejmując całość władzy politycznej nad państwem polskim, siły obozu targowicy zyskały instrumenty do realizowania tego planu krok po kroku.

Zabić idee
Ale po zabiciu Lecha Kaczyńskiego trzeba było też zabić jego idee, zepchnąć je na margines, uniemożliwić ich odrodzenie się w przyszłości. W tym przede wszystkim spacyfikować rodzącą się patriotyczną świadomość wśród młodych Polaków. To już nie była operacja, którą można było przeprowadzić jednym uderzeniem. To wymagało skomplikowanej, koronkowej gry, trwającej przez lata. Dekonstruowania tych idei zarówno z lewa, jak i z prawa.


W medialnym mainstreamie najbardziej obłudnym i obrzydliwym przejawem mordowania idei Lecha Kaczyńskiego było tzw. polsko-rosyjskie pojednanie. Obłudne pojednanie z ludobójczym reżimem, który mordował Czeczenów setkami tysięcy, napadł na Gruzję i dokonał zbrodni w Smoleńsku, łączyło się z rezygnacją ze wspierania sił wolnościowych i niepodległościowych w państwach regionu.
Najbardziej obrzydliwe było łączenie „pojednania” z kategorią moralnego dobra. To Lech Kaczyński, zgodnie z tradycją walki o Wolność Naszą i Waszą, wspierał wszystko, co najpiękniejsze i najlepsze, pragnące wolności, w narodach regionu. A pojednanie z Putinem było wsparciem zła w czystej postaci, najbardziej brutalnego, marzącego o zniszczeniu wszelkiego dobra w podbijanych państwach, bo Moskwa zawsze korzysta z upadku i rozkładu narodów, które chce podbić, wcześniej zresztą ów rozkład wspierając wszelkimi dostępnymi narzędziami.


Nie wiem, co po latach o swoim „pojednaniu” z Cerkwią myślą hierarchowie polskiego Kościoła. Nie odegrali oni w opisywanym procesie żadnej ważnej roli, jednak pytanie, jak takie coś było możliwe, wymaga odpowiedzi. Przypomnijmy, iż Roman Giertych nazwał wówczas to pojednanie spełnieniem jego marzeń, a stacja TVN przeprowadziła entuzjastyczny wywiad z polskim biskupem, będącym jego współsygnatariuszem.

Lewacki scenariusz upada


Dziełem Lecha Kaczyńskiego było Muzeum Powstania Warszawskiego, a także przywracanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Budzenie się świadomości patriotycznej w młodym pokoleniu było najbardziej niepokojącym zjawiskiem z punktu widzenia Rosji i jej agentury.


Do niszczenia tego zjawiska użyto przetestowanych w innych krajach, profesjonalnych metod. Niekojarzących się z Rosją, choć z lubością przez nią stosowanych. Chodziło o wyszydzenie polskich wartości, zmieszanie ich z błotem, wywołanie buntu przeciwko nim.
Antyklerykalny skandalista poniżał polskość i Kościół, rozbudzając w Polakach najbardziej niskie, obrzydliwe instynkty. Próbował sprzedać to w sosie kontestacji, mającej zagospodarować młodzież, wszelkie jej grupy niezadowolone, na przykład zwolenników legalizacji marihuany. To się udało w stopniu ograniczonym i na krótko. „Palikot nam się udał” – tryumfowała po wyborach w 2011 r. „Gazeta Wyborcza”. Naśmiewała się ona z tego, że Palikotowi udało się przyciągnąć głosy części chłopaków z dzielnicy, dla których „zioło” okazało się ważniejsze od tego, co mówili o Palikocie liderzy kibiców.


Były to krótkowzroczne kalkulacje. „Lewactwo” w Polsce przegrało, rosyjski plan maksimum nie został zrealizowany. Bunt kibiców z 2011 roku, z natury niepoprawny politycznie, wpłynął na oblicze ideowe buntu przeciwko ACTA z 2012 r. Gdy Palikot próbował się pod niego podłączyć, został przegoniony. To był jego koniec.

Prawica fajna i wściekła, ale zawsze prorosyjska


Jasne stało się, że nastroje przechylają się na prawo i na to także Rosja miała swoją receptę, swój plan B. Bez zmian na prawicy zabicie idei Lecha Kaczyńskiego było niemożliwe.


Rosyjski scenariusz zakładał powstanie dwóch polskich obozów prawicowych. Jeden miał być „umiarkowany”, w stylu ugrupowania PJN. Od PiS miał różnić się przede wsz

Nowe Państwo