Przejdź do treści
W Republice Dziś o 21:30 „Klub Republiki” Adriana Klarenbacha. Goście: Jacek Ozdoba (PiS), Adam Kościelak (Razem), Michał Filipek (Młoda Polska), dr Artur Bartoszewicz (ekonomista), prof. Henryk Domański (socjolog), dr Cezary Mech (ekonomista) i Miłosz Manasterskii
Radio Republika "Gość poranka" w Radio Republika: W poniedziałek o godz. 7:10 gościem będzie Przemysław Czarnek (PiS)
19:28 Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski powiedział, że Rosja planuje atakować tysiącem dronów dziennie
18:10 Po zderzeniu dwóch samochodów, Zakopianka została zablokowana w kierunku Krakowa na wysokości Chabówki. Zator ma 5 kilometrów
17:45 Rząd Syrii i Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), w większości składające się z Kurdów, zawarły w niedzielę porozumienie o natychmiastowym zawieszeniu broni
16:30 Od lutego dwa z wielkopolskich oddziałów położniczych będą przekształcone w oddziały ginekologiczne - chodzi o oddziały znajdujące się w szpitalach: w Złotowie i Turku
16:25 Pod hasłem „Duch dialogu” w szwajcarskim Davos rozpocznie się w poniedziałek 56. Światowe Forum Ekonomiczne
15:30 W wieku 77 lat zmarł Sławomir Sadowski b. wicewojewoda warmińsko-mazurski i senator dwóch kadencji
14:27 IMGW: Nadchodzące dni będą zimne i słoneczne, miejscami temp. spadnie do minus 25 st. C
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP wynoszą 550 ton i mają wartość 276 mld złotych. W 2025 roku NBP był największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie.
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Koncerty Pawła Piekarczyka: WROCŁAW - 19 stycznia, g. 18 (po Mszy św.), Kościół św. Michała Archanioła ul. B. Prusa 78, Wrocław; GŁOGÓW - 20 stycznia, g. 16.30, sala przy Cichych Pracownikach Krzyża, ul. Novarese 2 (obok Kolegiaty)
Wydarzenie Koncerty Pawła Piekarczyka: OBORA k. Lubina - 20 stycznia, g. 19, sala przy LGOK, ul. Tulipanowa 2; STRZEGOM - 21 stycznia, g. 18.00, Rynek 39, Strzegom; ORZESZE - 23 stycznia, g. 18.00, Orzeskie Centrum Możliwości, ul. Św. Wawrzyńca 13, Orzesze
Wydarzenie 21 stycznia o godz. 10:00 w Sądzie Okręgowym w Warszawie, Al. Solidarności 127 (sala 203) rusza proces ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek - Karoliny i Urszuli. Przyjdźmy ich wesprzeć!
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z Piotrem Woyciechowskim, autorem książki "Służby Specjalne"! Środa, 21 stycznia od 16:00 do 18:00, Warszawa, Al. Solidarności 129/131, wstęp wolny
Wydarzenie Krąg Pamięci Narodowej zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Warszawa, 22 stycznia, g. 18:00 Msza Św. w Katedrze Polowej WP, 18:50 przemarsz pod Głaz i Krzyż Traugutta na Cytadeli na Apel Poległych, ul. Sanguszki / Zakroczymska
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza spotkanie z prof. Janem Majchrowskim, 23 stycznia, g. 16.30, ul. Planty 16A, sala konferencyjna NSZZ Solidarność, IV piętro, Kielce; Godz. 19, Starostwo Powiatowe, ul. Staszica 2 , sala konferencyjna, Końskie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, 23 stycznia, g. 18.00, restauracja Pierożki.pl ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” w Busko-Zdroju zaprasza spotkanie otwarte z Robertem Bąkiewiczem i Oskarem Kidą, 23 stycznia, g. 17, Pensjonat Sanato ul. 1 maja 29 Busko-Zdrój
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" w Brzozowie zaprasza na uroczyste obchody 163. Rocznicy Wybuchu Powstania Styczniowego, 24 stycznia, g. 18, Bazylika Mniejsza pw. Przemienienia Pańskiego, Brzozów
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” w Łomży zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, 24 lutego, g.17, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Nysie zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, 25 stycznia, g. 14:15, Nyski Dom Kultury, Nysa.
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 29 stycznia, g.17:00, Częstochowa Aula Solidarności ul.Łódzka 8/12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i Bractwo Świętego Józefa zapraszają na opłatek z bp. Tadeuszem Lityńskim, z udziałem Wojciecha Modesta Amaro. 31 stycznia g. 15.00 kościół pw. Ducha Św. - ul. Bułgarska w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Perth (Australia) zaprasza na pokojową demonstrację "Reparacje Dla Polski", 31 stycznia, g.10.45, Yagan Square Amphitheatre, 420 Wellington Street, Perth
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

TO MUSISZ WIEDZIEĆ! Skuteczny romantyzm, czyli doktryna Lecha Kaczyńskiego!

Źródło: fot. Gazeta Polska

„Nasz naród może lepiej niż którykolwiek inny wie, że wolność krzyżami się mierzy” – mówił prezydent Lech Kaczyński w kopalni „Wujek”, nie wiedząc jeszcze o krzyżu, który stanie na Krakowskim Przedmieściu. Po śmierci prezydenta próbowano zabić jego dzieło – wyszydzić odradzający się wśród młodzieży patriotyzm, zastąpić wspieranie niepodległości państw regionu pojednaniem z niewolącą je Rosją, a na prawej stronie sceny politycznej zastąpić obóz niepodległościowy kontynuujący tradycje polskiej wielkości i bohaterstwa dwiema skarlałymi formacjami – ugodowcami i prorosyjskimi nacjonalistami. Z perspektywy 2018 roku możemy powiedzieć, że się nie udało, ale walka o wypełnienie politycznego testamentu Lecha Kaczyńskiego wciąż trwa.
- pisał rok temu w miesięczniku "Nowe Państwo" (Numer 4 (146)/2018) Piotr Lisiewicz.

Należę do tych, którzy są przekonani, że Rosja decyzję o zamordowaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego podjęła po jego przemówieniu w stolicy Gruzji – Tbilisi – w 2008 r. O jego znaczeniu zarówno ja, jak i inni napisali wiele, więc teraz o trochę innych, niemniej ważnych, a słabiej zauważonych, krajowych skutkach tego przemówienia.


Wyjazd to Tbilisi odsłonił, jak nigdy wcześniej, to, jak silna jest w Polsce agentura rosyjska i jak dziwnie podatny na jej oddziaływanie może być medialny establishment. Pamiętam jak dziś, że gdy w Gruzji zatrzymały się rosyjskie wojska, gdy na naszych oczach działa się historia, w programie „Szkło kontaktowe” w TVN nabijano się z tego, że prezydent jest… niższy od innych przemawiających. Przemówienie w Tbilisi, dziś przypominane jako historyczne, nie było w 2008 r. w polskich mediach żadnym ważnym wydarzeniem. Ot, ekscentryczny wyskok niepoważnego polityka, wart jedynie litościwego pominięcia albo żartu na temat jego wzrostu.

Polityka realna Lecha Kaczyńskiego


To była jednak zmiana, nowa jakość w III RP. Nie było wcześniej sytuacji, w której polskie media tak otwarcie opowiedziałyby się po stronie zamordyzmu Moskwy i przeciw dążeniom wolnościowym i niepodległościowym państw przez nią podbijanych.
Mimo wszystko wcześniej głos zarówno owych mediów, jak i partii politycznych w sprawie represji wobec opozycji na Białorusi, „pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie czy – przynajmniej w deklaracjach – wojny w Czeczenii, był dość zgodny i przeciwny imperializmowi Moskwy. W 2008 roku w podobnym stylu głos zabrał człowiek z przeciwnej strony – prof. Wojciech Sadurski, który stwierdził, że to było przemówienie męża stanu, i zacytował Gałczyńskiego: „Gdy wieje wiatr historii/ Ludziom, jak pięknym ptakom/ Rosną skrzydła. Natomiast / Trzęsą się portki pętakom”.


Tylko że słowa Sadurskiego, napisane na jego blogu, były już reliktem przeszłości. W mediach szło nowe – w najlepsze wychwalano torpedujących wyjazd do Gruzji „pętaków” – Radosława Sikorskiego i rząd Donalda Tuska. To właśnie przy okazji wojny w Gruzji establishment III RP przekroczył Rubikon, to wtedy uruchomiono proces, który swe ukoronowanie miał w Smoleńsku.
Dlaczego akurat wtedy? Dlatego że polityka Lecha Kaczyńskiego realnie zagroziła interesom Rosji. Po raz pierwszy po 1989 roku Polska stała się graczem, a nie pionkiem w rozgrywce z Moskwą. Gdy przypomnę sobie sprzeciw elit III RP wobec wojny w Czeczenii, to przychodzi mi do głowy fakt zupełnie zapomniany, a bardzo charakterystyczny. Postawa śp. Bronisława Geremka, szefa MSZ w rządzie AWS–UW, który w 1998 r. w czasie wizyty w Polsce prezydenta Czeczenii Asłana Maschadowa wyjechał z wizytą bodaj gdzieś do Skandynawii.


Środowisko Adama Michnika, powołujące się na etos opozycji demokratycznej, z jednej strony protestowało przeciwko zbrodniom w Czeczenii, które opisywane były na łamach „GW”. Z drugiej kapitulowało, gdy zaczynała się realna polityka. Ten scenariusz od czasów rządu Tadeusza Mazowieckiego oraz prezydentury Lecha Wałęsy powtarzał się wielokrotnie.


Uruchamianie rosyjskich agentów wpływu w Polsce przeciwko pięknie brzmiącym deklaracjom słownym nie miało sensu, bo one nie były dla Moskwy groźne, a agentura niepotrzebnie by się dekonspirowała. Lech Kaczyński przeciwstawił się rozpędzającemu się Putinowi nie tylko słowami, lecz także czynami, realnie budując antyrosyjską koalicję. Dlatego rosyjska agentura zareagowała zupełnie inaczej niż dotychczas.


Przeglądając dziś dzień pod dniu, godzina po godzinie archiwum prezydenta Lecha Kaczyńskiego na stronie Prezydent.pl, widzimy, że o skali jego aktywności w budowaniu wspomnianej koalicji nie mieliśmy pojęcia. Ileż tam jest nie tylko wizyt, lecz także rozmów telefonicznych z przywódcami Ukrainy, Litwy, Łotwy, Estonii i państw bardziej odległych, jak Azerbejdżan czy Kazachstan.
Jeśli w 2008 roku w kilka dni udało się zorganizować wyjazd przywódców pięciu państw do Gruzji, to dlatego, że porozumienie i wzajemne zaufanie z nim budowane było mrówczą pracą wykonywaną latami. Co mówił tym przywódcom Lech Kaczyński, można się domyślić, słysząc jego przemówienie i atmosferę w czasie wydarzeń w Gruzji.


To wszystko wypełniane było współpracą ekonomiczną, także w strategicznych kwestiach. Pod datą 11 maja 2007 roku mamy na przykład szczyt energetyczny, w Krakowie w którym uczestniczy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński oraz zaproszeni goście: prezydent Republiki Azerbejdżanu Ilham Alijew, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, prezydent Republiki Litewskiej Valdas Adamkus, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oraz Lyazzat Kiinov – specjalny wysłannik prezydenta Republiki Kazachstanu, sekretarz stanu w Ministerstwie Energetyki i Zasobów Mineralnych.


Ale to nie był czysty technokratyzm, lecz technokratyzm połączony z wielką ideą. W mało znanym w Polsce francuskim filmowym dokumencie na temat polskiego pianisty żydowskiego pochodzenia Artura Rubinsteina „L’amour de la vie” wypowiada on słowa: „Zagram wam teraz wielkiego poloneza Szopena. To popularny i znany na estradach koncertowych utwór. Ale wyraża on również dumę i odwagę. Tak jak ostatnio przedstawiany jest Izrael. Dumny z tożsamości narodowej, dumny z istnienia. Szopen manifestował te uczucia na obczyźnie, z dala od Polski. Powiedział kiedyś: ani Rosja, ani nikt inny mnie nie zabije. Ja zabiję ich jednym polonezem”.
Rola Lecha Kaczyńskiego jako tego, który dzięki swojej dzielności uwolnił z zabetonowanego źródła erupcję strumienia polskości, jest nie do przecenienia. Okazało się, że polonez jest martwy tylko wtedy, gdy nikt go nie gra. Gdy go usłyszymy, porywa. Ta powódź potrafi rozerwać tamy, które uznawaliśmy za zbudowane z nierozerwalnego żelbetonu.


„Gdyby w Polsce nie było romantyzmu, to prawdopodobnie dziś nadal siedzielibyśmy w Pałacu Namiestnikowskim. Pod tą szerokością geograficzną i w takich czasach, w jakich żyjemy, romantyzm sprawdza się znacznie lepiej niż pozytywizm” – mówił prezydent Lech Kaczyński w rozmowie z „Gazetą Polską” 14 maja 2008 r.



Uruchomienie uśpionej agentury


Po Gruzji cała uśpiona rosyjska agentura w niezdekomunizowanej III RP została nagle uruchomiona. Niepodległościowcy zdawali się oszołomieni jej siłą, chociaż jej istnienie na tak olbrzymią skalę było przecież logiczną konsekwencją przebiegu transformacji. Rachuby, iż Rosjanie totalnie kontrolujący aparat władzy PRL, dobrowolnie zrezygnują z choćby jednego agenta w kraju mającym dla nich strategiczne znaczenie, jakim jest Polska, było skrajną naiwnością.


Celem agentury stało się najpierw przygotowanie Smoleńska, a w szczególności reakcji opinii publicznej na Smoleńsk. Nie jest to głównym tematem niniejszego tekstu, ale wyraźnie da się prześledzić, jak media przygotowywały Smoleńsk. W latach 2008–2010 to Lech Kaczyński, a nie jego brat Jarosław, był przez nie najostrzej wyszydzany, a nawet wręcz odczłowieczany, jako głupi, „mlaskający karzeł”. Kto by takiego żałował? Z pewnością przygotowaniem zamachu było w wykonaniu niektórych wtłaczanie do świadomości opinii publicznej przekonania, że prezydent zmuszał pilota do lądowania w czasie gruzińskiej wyprawy. By po Smoleńsku móc zasiać w ludziach wątpliwość, czy tym razem nie było podobnie.


Tak samo było z rozpuszczaniem pogłosek, że Lech Kaczyński może nadużywać alkoholu, co w przeciwieństwie do jego poprzednika Aleksandra Kwaśniewskiego było alkoholizmem bezobjawowym. Pijany prezydent zmuszający pilota do lądowania to brzmiało lepiej niż prezydent nieostrożny na trzeźwo. To był schemat rosyjski, wielokrotnie pojawiający się przy wyjaśnianiu rosyjskich wypadków, w których przypadkiem giną wrogowie Kremla.


Program polityczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego, będący kontynuacją najpoważniejszej polskiej tradycji politycznej, od czasów potęgi I Rzeczypospolitej przez XIX-wieczne powstania po Armię Krajową, Powstanie Warszawskie i Żołnierzy Wyklętych, przedstawiano jako coś skrajnego, nieodpowiedzialnego, szkodzącego Polsce, wręcz wymierzonego w polską rację stanu.
1 września 2009 roku, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej, na Westerplatte prezydent, nawiązując do agresji na Gruzję, powiedział w obecności Władimira Putina: „Naruszenie integralności terytorialnej, które jest zawsze złem, było wtedy, jest i dzisiaj. […] Z Monachium trzeba wyciągnąć wnioski, które sięgają czasu współczesnego, imperializmowi nie wolno ustępować. Nie wolno ustępować imperializmowi ani nawet skłonnościom neoimperialnym… To wielka nauka dla całej współczesnej Europy, dla całego świata”. Donald Tusk chował twarz w dłoniach ze wstydu.


Rząd PO–PSL krok po kroku odsuwał od wpływu na państwo wszystkich, którzy myśleli w sposób niepodległy. Szczególnie w miejscach strategicznych, jak bezpieczeństwo czy służby specjalne. „Demontaż państwa już się skończył. Teraz będą znikać ludzie” – powiedział 6 kwietnia 2010 r. prezes IPN, prof. Janusz Kurtyka.

Pojednanie ze złem w czystej postaci


Po zamordowaniu Lecha Kaczyńskiego trzeba było przeprowadzić trudniejszą część operacji – zlikwidować skutki jego polityki na wielu poziomach. Przede wszystkim rozerwać więzi z narodami Europy Środkowo-Wschodniej, które stworzył. 10 kwietnia 2010 roku był ze strony Rosji demonstracją dla całego regionu, że jego aspiracje niepodległościowe są na wyrost. Odpowiedź Rosji brzmiała: jesteście tylko postkolonialnymi byłymi demoludami, skoro prezydenta Polski, która miała aspiracje wam przewodzić, można bezkarnie zabić. I zarówno jego naród, jak i zachodni sojusznicy, nie ruszą w tej sprawie palcem.


Trzeba było odsunąć pozostałych przy życiu polityków niepodległościowych od wpływu na państwo. Zdezawuować ostatnie niekorzystne dla Rosji decyzje gospodarcze i zabezpieczyć jej interesy, szczególnie w sektorze energetycznym.


A także wyeliminować z życia politycznego wszystko, co nawiązuje do tradycji niepodległościowej w polityce historycznej, w kulturze, wśród duchowieństwa. Przejmując całość władzy politycznej nad państwem polskim, siły obozu targowicy zyskały instrumenty do realizowania tego planu krok po kroku.

Zabić idee
Ale po zabiciu Lecha Kaczyńskiego trzeba było też zabić jego idee, zepchnąć je na margines, uniemożliwić ich odrodzenie się w przyszłości. W tym przede wszystkim spacyfikować rodzącą się patriotyczną świadomość wśród młodych Polaków. To już nie była operacja, którą można było przeprowadzić jednym uderzeniem. To wymagało skomplikowanej, koronkowej gry, trwającej przez lata. Dekonstruowania tych idei zarówno z lewa, jak i z prawa.


W medialnym mainstreamie najbardziej obłudnym i obrzydliwym przejawem mordowania idei Lecha Kaczyńskiego było tzw. polsko-rosyjskie pojednanie. Obłudne pojednanie z ludobójczym reżimem, który mordował Czeczenów setkami tysięcy, napadł na Gruzję i dokonał zbrodni w Smoleńsku, łączyło się z rezygnacją ze wspierania sił wolnościowych i niepodległościowych w państwach regionu.
Najbardziej obrzydliwe było łączenie „pojednania” z kategorią moralnego dobra. To Lech Kaczyński, zgodnie z tradycją walki o Wolność Naszą i Waszą, wspierał wszystko, co najpiękniejsze i najlepsze, pragnące wolności, w narodach regionu. A pojednanie z Putinem było wsparciem zła w czystej postaci, najbardziej brutalnego, marzącego o zniszczeniu wszelkiego dobra w podbijanych państwach, bo Moskwa zawsze korzysta z upadku i rozkładu narodów, które chce podbić, wcześniej zresztą ów rozkład wspierając wszelkimi dostępnymi narzędziami.


Nie wiem, co po latach o swoim „pojednaniu” z Cerkwią myślą hierarchowie polskiego Kościoła. Nie odegrali oni w opisywanym procesie żadnej ważnej roli, jednak pytanie, jak takie coś było możliwe, wymaga odpowiedzi. Przypomnijmy, iż Roman Giertych nazwał wówczas to pojednanie spełnieniem jego marzeń, a stacja TVN przeprowadziła entuzjastyczny wywiad z polskim biskupem, będącym jego współsygnatariuszem.

Lewacki scenariusz upada


Dziełem Lecha Kaczyńskiego było Muzeum Powstania Warszawskiego, a także przywracanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Budzenie się świadomości patriotycznej w młodym pokoleniu było najbardziej niepokojącym zjawiskiem z punktu widzenia Rosji i jej agentury.


Do niszczenia tego zjawiska użyto przetestowanych w innych krajach, profesjonalnych metod. Niekojarzących się z Rosją, choć z lubością przez nią stosowanych. Chodziło o wyszydzenie polskich wartości, zmieszanie ich z błotem, wywołanie buntu przeciwko nim.
Antyklerykalny skandalista poniżał polskość i Kościół, rozbudzając w Polakach najbardziej niskie, obrzydliwe instynkty. Próbował sprzedać to w sosie kontestacji, mającej zagospodarować młodzież, wszelkie jej grupy niezadowolone, na przykład zwolenników legalizacji marihuany. To się udało w stopniu ograniczonym i na krótko. „Palikot nam się udał” – tryumfowała po wyborach w 2011 r. „Gazeta Wyborcza”. Naśmiewała się ona z tego, że Palikotowi udało się przyciągnąć głosy części chłopaków z dzielnicy, dla których „zioło” okazało się ważniejsze od tego, co mówili o Palikocie liderzy kibiców.


Były to krótkowzroczne kalkulacje. „Lewactwo” w Polsce przegrało, rosyjski plan maksimum nie został zrealizowany. Bunt kibiców z 2011 roku, z natury niepoprawny politycznie, wpłynął na oblicze ideowe buntu przeciwko ACTA z 2012 r. Gdy Palikot próbował się pod niego podłączyć, został przegoniony. To był jego koniec.

Prawica fajna i wściekła, ale zawsze prorosyjska


Jasne stało się, że nastroje przechylają się na prawo i na to także Rosja miała swoją receptę, swój plan B. Bez zmian na prawicy zabicie idei Lecha Kaczyńskiego było niemożliwe.


Rosyjski scenariusz zakładał powstanie dwóch polskich obozów prawicowych. Jeden miał być „umiarkowany”, w stylu ugrupowania PJN. Od PiS miał różnić się przede wsz

Nowe Państwo

Wiadomości

Kaleta o bezczelnym pomyśle Gawkowskiego: Konstytucja zmieniona rozporządzeniem

Wersow ogłosiła drugą ciążę. Jej córka pokazała zdjęcie USG

Lis zaatakował mecenasa Lewandowskiego. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał

Rutte rozmawiał z Trumpem o Grenlandii. "Będziemy nad tym dalej pracować"

Portal Republiki bezkonkurencyjny! Użytkownicy spędzają u nas najwięcej czasu

Mozaika Leona XIV - artyzm i tradycja watykańskich mistrzów

Cieszyński: Czarzastego psy nie obchodzą, chce tylko hejtować prezydenta

Stowarzyszenie „Ad vocem”: Mercosur to wyzwanie dla prokuratury

Tusk nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa? Kolejne balony z Białorusi w Polsce!

Polska sztafeta mieszana zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy w short tracku

Prezydent Syrii dopiął swego. Błyskawiczne zwycięstwo nad SDF

Caritas alarmuje: bezdomność dotyka dziś 40-latków

Koniec eskapady Bundeswehry. Kożuszek: to jest tak żałosne [SONDA]

Dramatyczne odkrycie w warszawskim Ursusie

Kowalski: Rząd techniczny to jedyna droga. Trzeba odebrać Polskę Tuskowi

Najnowsze

Kaleta o bezczelnym pomyśle Gawkowskiego: Konstytucja zmieniona rozporządzeniem

Portal Republiki bezkonkurencyjny! Użytkownicy spędzają u nas najwięcej czasu

Mozaika Leona XIV - artyzm i tradycja watykańskich mistrzów

Cieszyński: Czarzastego psy nie obchodzą, chce tylko hejtować prezydenta

Stowarzyszenie „Ad vocem”: Mercosur to wyzwanie dla prokuratury

Wersow ogłosiła drugą ciążę. Jej córka pokazała zdjęcie USG

Lis zaatakował mecenasa Lewandowskiego. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał

Rutte rozmawiał z Trumpem o Grenlandii. "Będziemy nad tym dalej pracować"