Dziś wchodzi Mercosur. Dla Polski to potężne zagrożenie dla rolnictwa [SZCZEGÓŁY]
Od dziś zaczyna obowiązywać umowa handlowa UE–Mercosur, która otwiera rynek na tańsze produkty rolne z Ameryki Południowej. Polska opozycja i rolnicy biją na alarm i zapowiadają walkę w Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ostrzegając przed uderzeniem w krajową produkcję. Największe zagrożenia dla polskiego rolnictwa dotyczą sektorów drobiu i wołowiny.
22 lata temu – 1 maja 2004 r. Polska weszła do Unii Europejskiej. Bilans jest wyraźnie pozytywny w wymiarze ekonomicznym i infrastrukturalnym, ale zawiera poważne koszty strategiczne, demograficzne i suwerennościowe.
Zobacz szczegóły: 22 lata w UE. Żeby tylko te plusy nie przysłoniły nam minusów
Mercosur wchodzi w życie
Jednym z bezsprzecznych minusów jest umowa UE-Mercosur, która od dziś wchodzi w życie.
Wchodząca w życie umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur budzi w Polsce poważne obawy. Porozumienie zakłada szeroką liberalizację wymiany handlowej – zniesionych ma zostać aż 92 proc. ceł w UE na towary importowane z Ameryki Południowej. Pozostałe, bardziej wrażliwe produkty, będą objęte okresami przejściowymi sięgającymi nawet 10 lat.
W praktyce oznacza to łatwiejszy dostęp do unijnego rynku dla takich produktów jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol. Choć niższe stawki celne mają dotyczyć jedynie określonych kontyngentów, w Polsce narasta obawa, że tańsze produkty z krajów Mercosur mogą zalać rynek i zachwiać konkurencyjnością krajowego rolnictwa.
W zamian państwa Mercosur zobowiązały się do obniżenia wysokich ceł na europejskie towary przemysłowe, w tym samochody. Dla wielu państw UE to istotna korzyść gospodarcza, jednak w Polsce dominują głosy krytyczne.
Porozumienie zostało podpisane 17 stycznia i już na etapie prac wzbudzało sprzeciw części państw członkowskich. Przeciwko jego przyjęciu opowiedziały się m.in. Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria. Mimo to Komisja Europejska zdecydowała o tymczasowym stosowaniu umowy od 1 maja 2026 r., choć jej pełna ratyfikacja nadal wymaga zgody wszystkich krajów UE.
Dodatkowo Parlament Europejski skierował sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE, który ma ocenić zgodność umowy z prawem unijnym. Niezależnie od tego polski rząd zapowiada własne działania prawne. Minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował, że Polska złoży skargę do TSUE. Tyle, że Warszawa była tu zdecydowanie spóźniona...
W odpowiedzi na obawy rolników wprowadzona zostanie tzw. klauzula ochronna. Mechanizm ten pozwoli na reakcję w sytuacji, gdy import z krajów Mercosur doprowadzi do spadku cen w UE o co najmniej 5 proc. W takim przypadku możliwe będzie ponowne podniesienie ceł lub nawet czasowe wstrzymanie importu. Tylko w teorii. Jak jednak będzie wyglądało to w praktyce - nie jest to wiadome.
Polscy rolnicy i część polityków podkreślają, że umowa – zamiast szansą – może okazać się realnym zagrożeniem dla krajowego sektora rolnego. Stąd wynikały liczne strajki i protesty - nie tylko w Polsce, ale i poza granicami naszego kraju.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X