Święczkowski przerywa milczenie ws. ataków władzy. Opublikował obszerne oświadczenie
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do medialnych publikacji dotyczących okresu, gdy pełnił funkcję Prokuratora Krajowego. Zapewnił, że wszystkie podejmowane przez niego decyzje były zgodne z obowiązującym prawem i odrzucił kierowane pod swoim adresem zarzuty.
Kolejny atak na TK
Bogdan Święczkowski zabrał głos po publikacjach Gazety Wyborczej i OKO.press dotyczących zasad wypłacania ryczałtów i dodatków dla prokuratorów delegowanych do Prokuratury Krajowej w latach rządów PiS. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił, że obowiązujące wówczas przepisy przewidywały możliwość wypłaty takich świadczeń, a sprawa była już wcześniej przedmiotem postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Od 2024 r. przejęta Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo dotyczące wypłaty ryczałtów mieszkaniowych dla prokuratorów PK w latach 2016-2018. Postępowanie obejmuje podejrzenie przekroczenia uprawnień i wyłudzenia środków publicznych w związku z wypłatą ponad 2,3 mln zł dla 38 prokuratorów.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego zaznaczył, że decyzje podejmowane w czasie pełnienia przez niego funkcji Prokuratora Krajowego miały podstawę prawną:
— Oświadczam, że wszystkie decyzje podejmowane przeze mnie w czasie pełnienia funkcji Prokuratora Krajowego były podejmowane na podstawie i w granicach prawa — czytamy.
W oświadczeniu wskazał również, że przepisy dotyczące zwrotu kosztów zamieszkania obowiązywały już wcześniej, a kwestia wypłaty świadczeń była analizowana przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Według Święczkowskiego postępowanie zakończyło się odmową wszczęcia śledztwa.
Druga część oświadczenia odnosi się do publikacji prasowych. Święczkowski stwierdził, że przedstawiane pod jego adresem sugestie są niezgodne ze stanem faktycznym i podkreślił, że wcześniej przekazał redakcji swoje wyjaśnienia:
— Insynuacje kierowane pod moim adresem w dzisiejszych publikacjach podanych na portalach Gazety Wyborczej oraz Oko.press pozostają bezprawne i nie mają odzwierciedlenia w stanie faktycznym — wskazał.
Dodał także, że mimo udzielenia odpowiedzi na pytania redakcjom z odpowiednim wyprzedzeniem, jego stanowisko nie zostało uwzględnione w opublikowanych materiałach.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X