„Zagroził mi i mojej rodzinie”. Starosta zambrowska oskarża ministra Krajewskiego
Starosta zambrowska Edyta Marchelska-Groszfeld podczas konferencji polityków Prawa i Sprawiedliwości przed Ministerstwem Rolnictwa opowiedziała o skandalicznej telefonicznej rozmowie z ministrem Stefanem Krajewskim. Jak relacjonowała, polityk miał kierować groźby pod jej adresem i rodziny oraz zapowiedzieć możliwość użycia służb. Powodem miało być polubienie przez starostę treści zamieszczonych na Facebooku.
Telefon od ministra
Podczas konferencji prasowej przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi głos zabrała starosta zambrowska Edyta Marchelska-Groszfeld. Samorządowiec wróciła do wydarzeń, które – według jej relacji – rozegrały się podczas posiedzenia Zarządu Powiatu Zambrowskiego:
– Z ogromnym ubolewaniem muszę wrócić do wydarzeń, które miały miejsce w moim powiecie podczas posiedzenia Zarządu Powiatu Zambrowskiego. Chcę państwu o tym opowiedzieć. Dlaczego? Dlatego, że była rozmowa z panem ministrem Krajewskim i ta rozmowa nabrała charakteru publicznego. Otóż podczas posiedzenia Zarządu Powiatu Zambrowskiego otrzymałam telefon od pana ministra Stefana Krajewskiego – relacjonowała starosta.
Jak mówiła, początkowo była przekonana, że telefon ministra w godzinach pracy będzie dotyczył spraw służbowych. Według jej relacji rozmowa przybrała jednak zupełnie inny charakter:
– Byłam przekonana, że w godzinach pracy i podczas posiedzenia Zarządu ta rozmowa będzie miała charakter służbowy. Jednak zdarzyło się inaczej. Pan minister pod moim adresem miał ogromne zarzuty i pretensje za to, że polajkowałam treści na Facebooku. Szanowni państwo, to był jeden lajk, to były dwa lajki. To nie była krytyka. To nie było udostępnianie – powiedziała.
„Zagroził mi, zagroził mojej rodzinie”
Najpoważniejsze zarzuty starosty dotyczyły słów, które – według jej relacji – minister miał skierować wobec niej i jej bliskich. Marchelska-Groszfeld stwierdziła, że Krajewski miał również mówić o możliwości wykorzystania służb:
– A mimo wszystko pod moim adresem i pod adresem mojej rodziny posypały się groźby. Pan minister zagroził mi, zagroził mojej rodzinie, a przede wszystkim, nad czym bardzo ubolewam, powiedział, że jest w stanie użyć odpowiednich służb, aby mnie za tego lajka rozliczyć – mówiła starosta.
Jak zaznaczyła, rozmowa nie odbywała się bez świadków. Według niej słyszał ją m.in. członek Zarządu Powiatu Zambrowskiego Sebastian Mrówka oraz inne osoby obecne na posiedzeniu:
– Tę rozmowę słyszał obecny tutaj pan Sebastian Mrówka, członek Zarządu Powiatu Zambrowskiego, oraz inne osoby, które znajdowały się na tym zebraniu. Moi drodzy państwo, uważam, że taka sytuacja absolutnie nie powinna mieć miejsca. Samorząd, rząd, my wszyscy – samorządowcy, politycy – powinniśmy pracować ponad podziałami – podkreśliła.
„Rodzina nie powinna być narzędziem do wywierania presji”
Starosta zwróciła szczególną uwagę na – jak mówiła – wciągnięcie jej rodziny w polityczny spór. Przypomniała przy tym wcześniejsze wypowiedzi samego Krajewskiego, który miał wskazywać, że bliscy polityków powinni pozostawać poza politycznymi konfliktami:
– Chcę mocno podkreślić, że rodzina, nasi bliscy, bez względu na to, czy pracujemy w rządzie, czy w samorządzie, nie powinna być narzędziem do wywierania presji. Sam pan minister Krajewski w styczniu bieżącego roku, kiedy osobiście dotknęły go nieprzyjemne wydarzenia na terenie jego posesji, mówił, że rodzina powinna być poza sporami politycznymi i sam bardzo mocno bronił swojej rodziny – powiedziała Marchelska-Groszfeld.
Następnie zarzuciła ministrowi stosowanie podwójnych standardów:
– I co zrobił? Zrobił dokładnie to samo. Zagroził mi, zagroził mojej rodzinie. Ja uważam, że nie powinno być podwójnych standardów. Jeżeli pan minister widzi w narażaniu rodziny coś złego, to również powinien szanować rodzinę innej osoby. Oprócz tego, że jestem samorządowcem, jestem matką, jestem żoną, jestem kobietą i też mam prawo do spokoju i do tego, żeby moja rodzina była bezpieczna – podkreśliła.
Na zakończenie starosta ponownie zaapelowała o współpracę ponad politycznymi podziałami:
– Pragnę jeszcze raz podkreślić: uważam, że samorząd, rząd, wszyscy politycy i samorządowcy powinni pracować ponad podziałami. Tego typu sytuacje absolutnie nie powinny mieć miejsca. My budujemy, staramy się współpracować i w powiecie zambrowskim nie ma miejsca na tego typu zachowania – zakończyła.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X