Zofia Hamielec w Republice o planach Konfederacji: nie będzie żadnej wspólnej listy z Donaldem Tuskiem
Zofia Hamielec z Konfederacji była gościem porannego programu Republiki. Odniosła się m.in. do dyskusji wokół ewentualnego porozumienia wyborczego prawicy, afery Rzecznik Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak, sytuacji finansów publicznych, polityki migracyjnej oraz sporu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. – Chciałabym zdementować, że nie będzie żadnej wspólnej listy z Donaldem Tuskiem – powiedziała.
„Nie będzie żadnej wspólnej listy z Donaldem Tuskiem”
Jednym z pierwszych tematów rozmowy była dyskusja dotycząca możliwego porozumienia prawicy w wyborach do Senatu. Hamielec zdecydowanie odrzuciła możliwość wspólnego startu Konfederacji z ugrupowaniem Donalda Tuska:
– Absolutna bzdura. Szanowni państwo, zacznijmy od tego, że to Konfederacja, to Sławomir Mentzen oraz Krzysztof Bosak wymyślili tę wspólną listę do Senatu, żeby się połączyć w ramach koalicji z prawicą, jako front prawicowy. Więc teraz kleić Konfederację razem z Donaldem Tuskiem, no to chyba brzmi troszkę absurdalnie – mówiła Hamielec.
Następnie jednoznacznie zdementowała doniesienia:
– Chciałabym zdementować, że nie będzie żadnej wspólnej listy z Donaldem Tuskiem, także proszę się o to naprawdę nie przejmować.
Rzecznik Praw Dziecka „powinna zostać zdymisjonowana”
Kolejnym tematem była afera Rzecznik Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak. Hamielec jednoznacznie opowiedziała się za jej odwołaniem:
– Mówili tutaj o przemocy instytucjonalnej, ja się z tym oczywiście zgadzam. I ta pani oczywiście powinna zostać zdymisjonowana – powiedziała.
Gość Republiki stwierdziła jednocześnie, że nie spodziewa się, aby doszło do dymisji:
– Podejrzewam, że się nic nie wydarzy. Znając życie, koalicja Donalda Tuska obroni swoją panią rzecznik, bo zostały już złożone podpisy pod dymisją pani Hornej-Cieślak – mówiła.
Hamielec odniosła się również do dyskusji o tym, czy osoba pełniąca funkcję Rzecznika Praw Dziecka powinna sama być rodzicem:
– Jeżeli to jest faktycznie prawda, że pani Horna-Cieślak nie posiada dzieci, to ja uważam, że nie powinna być na tym stanowisku. Ja sama pamiętam, kiedy jeszcze nie posiadałam dzieci. Moje wyobrażenie na temat rodzicielstwa i macierzyństwa było odrealnione, kompletnie inne od rzeczywistości. Każdy sobie mówił: „moje dziecko nigdy nie będzie…” albo „ja nigdy nie podniosę głosu”. A później oczywiście rzeczywistość weryfikuje – stwierdziła.
„W pierwszej kolejności zrobiłabym audyt wydatków naszego państwa”
W programie padło również pytanie o najważniejsze decyzje, jakie – zdaniem Hamielec – powinien podjąć kolejny rząd. Przedstawicielka Konfederacji na pierwszym miejscu wskazała finanse publiczne:
– W pierwszej kolejności ja bym zrobiła audyt wydatków naszego państwa, bo 282 miliardy złotych – taka będzie dziura budżetowa w przyszłym roku. Więc wydaje mi się, że trzeba byłoby zerknąć, w jaki sposób te pieniądze wydajemy, gdzie one są przeznaczane, czy na jakieś pokazy mody, gdzie można ukrócić przeznaczanie tych środków – mówiła.
– Więc w pierwszej kolejności taki audyt finansowy, żeby obciąć fundusze, obciąć finanse dla instytucji, które są po prostu paśnikami dla kolegów królika – dodała.
Hamielec skomentowała też kwestię odpowiedzialności za niegospodarność:
– Jest to na pewno problematyczne, że osoby nie ponoszą odpowiedzialności, konsekwencji za swoją niegospodarność. Więc oczywiście chciałabym, żeby wymiar sprawiedliwości pracował korzystnie i pracował faktycznie dla Polaków – powiedziała.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Dziesiątki tysięcy Polaków, Piąta Aleja i wielka transmisja. Prosimy o Wasze wsparcie!
SPRAWDŹ TO!
Rząd pójdzie po Trybunał? Z Pałacu padła zapowiedź. „Prezydent odpowie”
Zakończyło się operowanie lotnictwa wojskowego. Odwołano alert dla lubelskiego i podkarpackiego