Stanowski komentuje reakcje koalicji Tuska na atak na Republikę: poziom dna
"Zdumiewająco bezczelna - nawet jak na panujące w Polsce standardy - jest reakcja polityków na skandal wokół Republiki. Te heheszki, te podśmiechujki, te kąśliwe uwagi - to jest poziom dna" - oceniał na X Krzysztof Stanowski komentarze po wejściu policji do domu prezesa Republiki Tomasza Sakiewicza.
Sowa uderza w asystentkę
Jak informowaliśmy w piątek, po południu policja wtargnęła do domu prezesa Republiki Tomasza Sakiewicza. Funkcjonariusze zakuli w kajdanki jego asystentkę, a następnie przeszukali mieszkanie bez okazania nakazu. Nie wylegitymowali się właścicielowi mieszkania, nie posiadali też nadrukowanych nazwisk na mundurach. Prezes naszej stacji mówi o bezprawnej próbie zastraszenia środowiska niezależnych mediów przez władzę.
Krzysztof Stanowski ocenił na X, że mamy do czynienia ze "zdumiewającą bezczelnością".
Zdumiewająco bezczelna - nawet jak na panujące w Polsce standardy - jest reakcja polityków na skandal wokół Republiki. Te heheszki, te podśmiechujki, te kąśliwe uwagi - to jest poziom dna. Po Giertychu można się było tego spodziewać, ale tym razem zjawisko jest szersze. Poważne państwo da się poznać nie po tym, jak broni swoich, tylko po tym jak traktuje nieswoich. Bo swoich broni także państwo niepoważne.
Rozumiem, że policja może zostać wprowadzona w błąd przez „żartownisia”. Ale wprowadzonym w błąd można być raz czy dwa, a nie pięć czy sześć razy - drugi wariant oznacza kompromitację służb mundurowych, brak podjęcia realnych działań, brak współpracy ze środowiskiem wziętym przez owego „żartownisia” (o ile istnieje) na cel, a to powinien być priorytet. Traktowanie ofiar tych „żartów” obcesowo, skuwanie ich w kajdanki, gburowate komunikowanie się - to wszystko pokazuje brak profesjonalizmu, brak jakiejkolwiek refleksji, a może nawet pokazuje, że ów „żartowniś” (o ile istnieje) spadł tam wszystkim z nieba i dał sposobność do nękania nielubianych osób.
Nie napotkałem się na ani jedną profesjonalną wypowiedź polityka partii rządzącej, na ani jeden profesjonalny komunikat, na ani jedno profesjonalne oświadczenie. Natomiast z każdego wypowiedzianego lub napisanego słowa zionie albo satysfakcja, albo bagatelizowanie. Nieprawdopodobne
- zaznaczył.
„Zachowywali się jak klasyczni bandyci”
— Około pół godziny temu wtargnęła do mnie grupa ludzi, w tym dwóch policjantów. Moja asystentka otworzyła drzwi i od razu została skuta pod pozorem utrudniania czynności — relacjonował prezes Republiki.
Jak podkreślał, funkcjonariusze odmówili wylegitymowania się oraz nie przedstawili nakazu wejścia do mieszkania:
— Nie chcieli ze mną w ogóle rozmawiać, mimo że to moje mieszkanie. Nie mieli żadnego nakazu wejścia. Wtargnęli siłą — mówił Tomasz Sakiewicz.
CZYTAJ WIĘCEJ: Sakiewicz: sprawą ataku na stację zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich
Źródło: Republika, PAP, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X