Skandal w Gołdapi: Działacze Ruchu Obrony Granic żądają dymisji wiceministra Macieja Wróbla
W sobotę działacze Ruchu Obrony Granic zorganizowali protest pod budynkiem Haus der Heimat w Gołdapi (woj. warmińsko-mazurskie). Akcja była odpowiedzią na wizytę czołowych przedstawicieli Ziomkostwa Wschodniopruskiego na czele ze Stephanem Grigatem oraz udział w wydarzeniu polskich samorządowców i posła na Sejm RP, wiceministra Macieja Wróbla. ROG żąda dymisji polityka. Sprawdź szczegóły.
Wydarzenie wzbudziło ogromne kontrowersje ze względu na wieloletnią działalność Stephana Grigata, szefa Ziomkostwa Wschodniopruskiego, który w swoich publicznych wystąpieniach wielokrotnie kwestionował powojenne granice i określał przynależność Warmii i Mazur do Polski mianem „okupacji”.
ROG chce dymisji wiceministra
Podczas pikiety twarde stanowisko wyrazili przedstawiciele organizatorów:
"Jak to możliwe, że polski wiceminister jedzie na oficjalne spotkanie z człowiekiem, który nie tylko podważa przynależność Warmii i Mazur, ale otwarcie mówi o 'polskiej okupacji'?! To jest przekroczenie wszelkiej granicy i plama na honorze polskiego rządu. Ktoś, kto legitymizuje niemiecki rewizjonizm, nie ma prawa reprezentować Rzeczypospolitej. Za takie rzeczy wręcza się dymisję w trybie natychmiastowym”
— powiedział Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic.
W podobnym tonie wypowiadali się pozostali uczestnicy manifestacji, w tym lokalny radny Paweł Czyż, Paweł Kryszczak oraz Marian Piłka, wskazując na zagrożenia związane z tzw. pełzającą regermanizacją kulturową oraz zacieraniem pamięci historycznej na ziemiach zachodnich i północnych.
Problem działalności niemieckich organizacji ziomkowskich oraz specyfiki relacji polsko-niemieckich na obszarach przygranicznych od lat jest przedmiotem analiz badaczy.
Jak wskazuje prof. dr hab. Piotr Madajczyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN, wybitny znawca relacji polsko-niemieckich i problematyki mniejszości narodowych:
Działalność tradycyjnych środowisk ziomkowskich w Niemczech (w tym Ziomkostwa Wschodniopruskiego) przez dziesięciolecia opierała się na pielęgnowaniu narracji roszczeniowej oraz podważaniu ładu powojennego.
Choć oficjalny język dyplomacji uległ zmianie, nurt rewizjonistyczny i próby relatywizowania odpowiedzialności za skutki II wojny światowej wciąż pojawiają się w przekazie części niemieckich stowarzyszeń regionalnych.
Z punktu widzenia polskiej racji stanu niezwykle istotne jest zachowanie asertywności w relacjach z organizacjami, które w swojej retoryce nie odcięły się jednoznacznie od podważania integralności terytorialnej Rzeczypospolitej.
Źródło: Republika, ROG
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X