Bruksela przejmie kontrolę nad polską armią? Saryusz-Wolski ostrzega ws. SAFE
Doradca prezydenta i były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski ostrzegł, że unijny program SAFE może prowadzić do daleko idącej kontroli polityki obronnej państw członkowskich przez instytucje UE. Jego zdaniem mechanizm może w praktyce ograniczyć suwerenność państw w zakresie zakupów sprzętu wojskowego.
Polska armia zależna od decyzji UE?
Po ogłoszeniu planów wykorzystania przez Unię Europejską programu SAFE do przeprowadzenia masowych zakupów zbrojeniowych pojawiają się kolejne głosy krytyczne wobec tego rozwiązania. Do sprawy odniósł się doradca prezydenta oraz były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski, który zwrócił uwagę na kwestie zgodności tego mechanizmu z traktatami unijnymi.
Saryusz-Wolski przypomniał, że zgodnie z traktatami Unia Europejska nie miała posiadać kompetencji w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa:
— Zgodnie z traktatami UE nie miała mieć ŻADNYCH KOMPETENCJI w dziedzinie OBRONNOŚCI i BEZPIECZEŃSTWA — wskazał.
Jak podkreślił, aby ominąć tę przeszkodę, instytucje unijne posługują się argumentem wzmacniania europejskiej bazy technologiczno-przemysłowej w dziedzinie obronności.
Były wiceszef Parlamentu Europejskiego zwrócił uwagę, że także w obszarze polityki przemysłowej kompetencje UE są ograniczone:
— Jednak również w polityce przemysłowej działania UE mogą mieć tylko charakter wspierający i koordynujący, a nie dominujący — zaznaczył, odwołując się do art. 173 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Zgodnie z tym przepisem Unia ma wspierać konkurencyjność przemysłu poprzez koordynację działań państw członkowskich, pomoc w dostosowaniu przemysłu do zmian strukturalnych oraz tworzenie sprzyjających warunków dla rozwoju przedsiębiorstw, zwłaszcza małych i średnich firm.
Zdaniem Saryusz-Wolskiego problem polega na tym, że instrument SAFE może prowadzić do znacznie większej ingerencji instytucji unijnych:
— Instrument SAFE pozwoli Komisji Europejskiej na daleko idącą KONTROLĘ POLITYKI OBRONNEJ państw przez KONTROLĘ ZAKUPÓW sprzętu — wskazał.
Jak dodał, szczególnie istotne jest to w przypadku Polski, która od kilku lat realizuje ambitny program modernizacji sił zbrojnych.
Doradca prezydenta przypomniał, że kontrakty Polski z Koreą Południową oraz Stanami Zjednoczonymi, a także zapowiedź budowy najsilniejszej armii w Europie, budziły w Europie duże zainteresowanie:
— Nasze kontrakty z Koreą Płd. i Stanami Zjednoczonymi, a także zapowiedź stworzenia najsilniejszej armii w Europie, budziły duże zaniepokojenie i respekt — podkreślił.
Według niego w nowym systemie taka armia może być uzależniona od decyzji instytucji unijnych:
— Teraz ta „najsilniejsza armia” będzie w dużej mierze zależna od sprzętu, na którego zakup będzie musiała się zgodzić Rada UE i Komisja Europejska — ostrzegł.
Saryusz-Wolski zwrócił także uwagę na kwestię finansowania programu SAFE. W jego ocenie mechanizm może oznaczać trwałe wprowadzenie zadłużania się przez Komisję Europejską.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Tysiące wiernych na ulicach Sydney. Wielkie procesje eucharystyczne wracają do miasta
Trump reaguje na doniesienia o minach Iranu w cieśninie Ormuz
[SYGNAŁ OD WIDZA] Dziki terroryzują warszawską Białołękę. Liczba zgłoszeń rośnie lawinowo