Mec. Wdowczyk: jak w sowieckiej Rosji, jest wyrok, a prokuratura go ignoruje
Sąd wydał postanowienie, a prokuratura nic z tym nie robi. Mało tego, sąd nie egzekwuje swojego postanowienia, nie da się więc uciec od analogii do Rosji sowieckiej. Przecież właśnie tam decyzje polityczne zapadały gdzie indziej, a prokurator – jak posłaniec – szedł do sądu, gdzie wszystko było już ustalone – powiedział mec. Artur Wdowczyk, odnosząc się do dwóch postanowień sądu okręgowego w sprawie Telewizji Republika.
To jest bardzo niepokojące. Wygraliśmy w sądzie dwie sprawy, mamy dokumenty, w których sąd jednoznacznie określa, co prokuratura ma teraz zrobić, i że te działania wobec dziennikarzy są niedopuszczalne, i nie ma egzekucji tych postanowień, nie po stronie prokuratury żadnej refleksji
– mówił podczas konferencji „Groźby, szykany, zastraszanie. Działania rządu i innych podmiotów przeciwko TV Republika 2024-2025" mecenas Artur Wdowczyk.
Adwokat przyznał, że z taką sytuacją spotyka się po raz pierwszy w swojej 20-letniej karierze prawniczej.
Mamy tłumienie krytyki prasowej, stwierdzone jednoznacznie, mamy dwa postanowienia sądu okręgowego, a prokuratura, która jest stroną w postępowaniu, a to sąd wydaje decyzje, nie słucha sądu. Nic się nie dzieje i nie mamy realnego postępowania. Prawo w ogóle nie jest egzekwowane
– zaznaczył prawnik.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X