Sąd przesądza: sędzia bez ślubowania wobec prezydenta, nie jest sędzią Trybunału
Czterech “nowych sędziów” Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem ma od wczoraj o czym myśleć. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia orzekł właśnie, że osoba wybrana do Trybunału Konstytucyjnego, która nie złożyła ślubowania wobec prezydenta, nie jest sędzią Trybunału.
Sprawa dotyczyła Krzysztofa Ślebzaka, który w 2015 roku został wybrany do Trybunału Konstytucyjnego, ale nie objął urzędu sędziego TK. Ślebzak domagał się przed sądem emerytury sędziego w stanie spoczynku, czyli 75 proc. wynagrodzenia czynnego sędziego TK. Przegrał. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie wydał wczoraj wyrok w całości oddalający powództwo Krzysztofa Ślebzaka. Sąd orzekł, że nie był on sędzią TK, bo właśnie nie złożył ślubowania wobec prezydenta. Chodziło o około 30 tys. zł miesięcznie.
Sąd stwierdził, że wobec Ślebzaka nie została zakończona procedura wyboru na sędziego TK, właśnie z uwagi na niezłożenie wymaganego prawem ślubowania wobec Prezydenta RP. Dlatego sąd uznał, że nie doszło do nawiązania stosunku służbowego, a ten należy immanentnie łączyć z roszczeniem dochodzonym pozwem. Tak uzasadniał są swoje orzeczenie.
Bez prezydenta, nie ma pracy
Obecnie w takiej samej sytuacji jest czterech nowych sędziów wybranych przez Sejm z rekomendacji Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Prezydent nie przyjął od nich dotąd ślubowania. To Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Anna Korwin-Piotrowska i Marcin Dziurda. Twierdzą oni, że zostali sędziami TK, bo złożyli w kwietniu ślubowanie zorganizowane przez marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza w Sejmie. Prezydenta Karola Nawrockiego na tej dziwacznej “ceremonii” nie było. Mimo to sędziowie powtarzali formułkę, że przysięgają wobec prezydenta. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do pracy. Poinformował, że nie otrzymał od prezydenta informacji, że złożyli oni ślubowanie. Jako, że nie złożyli ślubowania przed prezydentem, prezes TK uznał, że nie ma podstaw do nawiązania stosunku służbowego.
Nie objął urzędu, nie ma emerytury
W takiej samej sytuacji był Ślebzak. Twierdził, że jest sędzią TK. Opierał swoje roszczenia o art. 31 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc że jego kadencja upłynęła i w związku z tym przeszedł w stan spoczynku. I z tego tytułu należy mu się emerytura. Sąd stwierdził jednak, że przedstawiona w pismach procesowych wykładnia art. 31 jest wadliwa. Wskazał na inny przepis, art. 35, który w takim przypadku za punkt wyjścia uznaje ostatnio pobierane wynagrodzenia sędziego TK oraz zaprzestanie zajmowania stanowiska. A Ślebzak nie objął urzędu i nie figuruje nawet w systemie kadrowym Trybunału.
Sąd odmówił przyznania powodowi statusu sędziego w stanie spoczynku. Wywiódł, że skoro ustawodawca posługuje się wyrażeniem „przechodzi” oznacza to, że sędzia musi pierwotnie wykonywać zawód w fazie aktywnej (czynnej). I jest to warunkiem modyfikacji stosunku służbowego w stan spoczynku sędziego TK.
Ślebzak zapowiedział złożenie apelacji, wyrok nie jest prawomocny.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X