Równi i równiejsi? W Piasecznie politycy KO mieli omijać kolejki do lekarzy
Badania poza kolejnością, pilne skierowania do specjalistów i recepty wystawiane po krótkiej wiadomości SMS. Jak opisuje Wirtualna Polska, w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie lokalni politycy Koalicji Obywatelskiej mieli korzystać z nieformalnej ścieżki dostępu do świadczeń zdrowotnych. Doniesienia wywołują pytania o równe traktowanie pacjentów w publicznej placówce.
Nieformalna ścieżka dla polityków?
Według ustaleń Wirtualnej Polski, w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie – publicznej przychodni podlegającej samorządowi – obok oficjalnego systemu rejestracji miał funkcjonować nieformalny sposób umawiania wizyt. Z relacji pracowników wynika, że korzystać z niego mieli lokalni politycy Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Piasecznie.
Placówka zatrudnia około 170 pracowników, prowadzi cztery przychodnie i zapewnia opiekę medyczną blisko 26 tysiącom pacjentów. Nadzór nad nią sprawują burmistrz oraz Rada Społeczna, do której członków wybierają radni.
„Bez zachowania kolejności obowiązującej zwykłych pacjentów”
Jeden z pracowników MCM powiedział portalowi, że przychodnia miała konkurować jakością z prywatnymi placówkami, jednak część polityków miała otrzymywać dostęp do świadczeń z pominięciem standardowej procedury.
– Tworzyliśmy placówkę, która miała konkurować jakością z prywatnymi sieciami medycznymi. Pracownicy czuli tę misję. Tymczasem część polityków była zapisywana z pominięciem oficjalnej drogi, bez zachowania kolejności obowiązującej zwykłych pacjentów
– cytuje swojego rozmówcę Wirtualna Polska.
Według relacji sygnalisty radni mieli kontaktować się bezpośrednio z kierownictwem przychodni, aby uzyskać szybszy termin wizyty, skierowanie na badania, konsultację specjalistyczną czy receptę.
Padły nazwiska. Politycy zaprzeczają
Portal wskazuje, że z nieformalnych kanałów mieli korzystać m.in. przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz radny miejski Piotr Sędziak.
Cała trójka w oświadczeniach przekazanych Wirtualnej Polsce zaprzeczyła tym doniesieniom.
Recepcjonistka: „Kazano zapisywać radnych bez kolejki”
Doniesienia portalu potwierdzić miała także Agnieszka Krzaczek, która pracowała jako recepcjonistka w przychodni od października do grudnia 2024 roku. Jak podaje Wirtualna Polska, kobieta przekazała, że otrzymywała polecenia zapisywania radnych poza obowiązującą kolejnością.
Do sprawy odniósł się również burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz. W rozmowie z portalem zapewnił, że nie miał wiedzy o przypadkach omijania kolejek w miejskiej przychodni. Zadeklarował jednocześnie, że jest przeciwnikiem wszelkiego rodzaju „załatwiactwa”.
Pytania o równe traktowanie pacjentów
Opisane przez Wirtualną Polskę okoliczności stawiają pytania o standardy obowiązujące w publicznej ochronie zdrowia. Jeśli doniesienia znalazłyby potwierdzenie, oznaczałoby to, że osoby pełniące funkcje publiczne mogły korzystać z przywilejów niedostępnych dla pozostałych pacjentów, którzy na wizyty u specjalistów często czekają tygodniami, a nawet miesiącami.
Źródło: Republika, Wirtualna Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X