Warszawę czeka dziś wielki protest rolników. „Czas rozmów się skończył", ostrzegają Krajewskiego
Rolnicy zapowiadają na dziś, na godz. 12, protest przed ministerstwem rolnictwa. Akcja odbędzie się pod hasłami „Dość niszczenia polskiej wsi” oraz „Czas rozmów się skończył”. Producenci rolni alarmują, że ceny skupu świń, mleka, zbóż i bydła nie pokrywają kosztów produkcji, i że bez szybkiej pomocy krach grozi licznym polskim gospodarstwom.
Jak informuje portal tygodnik-rolniczy.pl, rolnicy zrzeszeni w NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” zapowiadają spontaniczny protest przed ministerstwem rolnictwa. Demonstracja odbędzie się we wtorek, 14 lipca, o godz. 12.00 w Warszawie. Związkowcy alarmują, że dramatyczne spadki cen skupu prowadzą gospodarstwa na skraj bankructwa.
„Dość niszczenia polskiej wsi” oraz „Czas rozmów się skończył”, pod takimi hasłami rolnicza „Solidarność” mobilizuje rolników do udziału w proteście przed siedzibą ministerstwa.
Wypowiadający się dla portalu tygodnik-rolniczy.pl Adrian Wawrzyniak, rzecznik NSZZ RI „Solidarność”, podkreśla iż manifestacja jest odpowiedzią na dramatyczną sytuację ekonomiczną gospodarstw.
"Zorganizowaliśmy ten spontaniczny protest w odpowiedzi na to, co dzieje się dziś na polskiej wsi. Sytuacja ekonomiczna jest naprawdę tragiczna. Rolnicy i nasi związkowcy cały czas się do nas zgłaszają i mówią wprost, że tak dalej być nie może. Trzeba zacząć działać", mówi Wawrzyniak.
Rzecznik rolniczej Solidarności przypomina deklaracje Krajewskiego dotyczące wsparcia dla gospodarstw poszkodowanych przez wysokie ceny nawozów i paliw.
"Pomoc była obiecywana w Jasionce 1 kwietnia, kiedy zapowiadano wsparcie w ciągu dwóch tygodni. Dziś mamy lipiec. Pomoc jest gdzieś na horyzoncie, ale nadal czekamy na kolejne decyzje i uzgodnienia z Komisją Europejską. Z informacji, które do nas docierają, wynika, że nie możemy liczyć na realną pomoc odpowiadającą skali problemów. Dziś praktycznie nie ma sektora rolnictwa, o którym można powiedzieć, że znajduje się w dobrej sytuacji", alarmuje Adrian Wawrzyniak.
Rolnicza „Solidarność” wskazuje, że szczególnie trudna sytuacja panuje na rynku trzody chlewnej, mleka, zbóż, a także bydła. Zdaniem związkowców ceny świń i mleka spadły poniżej kosztów produkcji, a stawki oferowane przed żniwami nie pozwalają pokryć wydatków ponoszonych przez gospodarstwa.
Rolnicy podkreślają też, że ceny skupu zbóż, w tym pszenicy, spadły do poziomów najniższych od 17–20 lat. Producenci rolni zarzucają resortowi rolnictwa, że zamiast konkretnych decyzji od wielu miesięcy słyszą kolejne zapowiedzi.
"Czas rozmów się skończył. Konkretne działania powinny zostać podjęte już dawno. Nie da się przez kolejne miesiące zamydlać rolnikom oczu i opowiadać, że coś zostanie zrobione w bliżej nieokreślonej przyszłości. Miesiąc po miesiącu wszystko nam ucieka", podkreśla rzecznik NSZZ RI „Solidarność”.
NSZZ RI „Solidarność” apeluje o jak najliczniejszy udział rolników w demonstracji. Związek podkreśla, że przyszłość krajowej produkcji żywności zależy od przywrócenia opłacalności gospodarstw.
"Dziś bankrut rolnik – jutro głodny Polak", podkreślają organizatorzy protestu.
Protest rolników odbędzie się we wtorek, 14 lipca, o godz. 12.00 przed ministerstwem rolnictwa przy ul. Wspólnej 30 w Warszawie.
Źródło: tygodnik-rolniczy.pl, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X