Najpierw alarm do ratusza, potem zwolnienie. Nowy wątek afery w Szpitalu Południowym
Afera wokół Szpitala Południowego wkracza w nową fazę. Podczas gdy Rafał Trzaskowski przekonuje, że nie otrzymał zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości w placówce, portal Zero.pl twierdzi, że ostrzeżenia miały dotrzeć do władz Warszawy już niemal rok temu. Ich autorem był lekarz, który później rozstał się ze szpitalem.
W cieniu afery pojawia się nowy wątek
Skandal wokół Szpitala Południowego początkowo koncentrował się przede wszystkim na działalności SOR-u oraz roli, jaką odgrywał tam Dawid Kacprzyk. W ostatnich dniach dyskusja zaczęła jednak obejmować także pytanie o to, kto i kiedy miał wiedzę o problemach zgłaszanych przez część personelu medycznego.
Nowy wątek opisał portal Zero.pl. Według serwisu już w 2025 roku jeden z lekarzy zajmujących kierownicze stanowisko w placówce próbował zwrócić uwagę na sytuację panującą w szpitalu. Zastrzeżenia miały dotyczyć zarówno sposobu funkcjonowania oddziału ratunkowego, jak i decyzji kadrowych podejmowanych przez kierownictwo.
Od wewnętrznych skarg do kontaktu z ratuszem
Z ustaleń portalu wynika, że lekarz przez pewien czas próbował rozwiązać sprawę wewnątrz szpitala. Miał informować o swoich obawach przełożonych i osoby sprawujące nadzór nad placówką. Kiedy jednak nie dostrzegł reakcji, postanowił szukać pomocy wyżej.
Według Zero.pl doszło nawet do kontaktu z Rafałem Trzaskowskim. Prezydent Warszawy miał zostać poinformowany, że w ocenie autora wiadomości problemy w szpitalu nie ograniczają się do sporów personalnych, lecz mogą mieć znaczenie dla funkcjonowania całej placówki.
Portal podaje, że w przekazanych materiałach szczególnie dużo miejsca poświęcono Dawidowi Kacprzykowi, który w tamtym czasie odgrywał coraz większą rolę na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
Zwolnienie po kilku tygodniach
Kilka tygodni po przekazaniu swoich uwag lekarz stracił stanowisko. Jak opisuje Zero.pl, decyzję uzasadniono szeregiem powodów związanych z funkcjonowaniem oddziału, dokumentacją oraz organizacją pracy.
Sam zainteresowany miał jednak wcześniej obawiać się, że jego działania zakończą się konsekwencjami zawodowymi. Portal zwraca uwagę, że w korespondencji kierowanej do władz miasta sygnalizował możliwość takiego scenariusza.
Okoliczności rozstania lekarza ze szpitalem są dziś jednym z elementów budzących największe zainteresowanie wokół całej sprawy.
Pytania bez odpowiedzi
Publikacja Zero.pl pojawia się w momencie, gdy władze Warszawy odpierają zarzuty dotyczące swojej wiedzy o wydarzeniach w Szpitalu Południowym. Dotychczasowe wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego wskazywały, że do ratusza nie wpłynęły formalne zawiadomienia dotyczące opisywanych nieprawidłowości.
Nowe doniesienia nie przesądzają, jakie działania zostały podjęte po otrzymaniu sygnałów od lekarza. Mogą jednak sprawić, że obok pytań o funkcjonowanie samego szpitala pojawią się również pytania o reakcję miejskich urzędników i przepływ informacji pomiędzy placówką a władzami stolicy.
Sprawa nadal się rozwija
Afera wokół Szpitala Południowego od kilku dni przynosi kolejne informacje i nowe wątki. Ujawnione wcześniej kwestie dotyczące działalności SOR-u, wynagrodzeń oraz organizacji pracy placówki wywołały polityczne konsekwencje i doprowadziły do zmian we władzach szpitala. Teraz zainteresowanie opinii publicznej może skupić się również na tym, czy ostrzeżenia zgłaszane przez część personelu medycznego były odpowiednio analizowane oraz czy możliwe było wcześniejsze wyjaśnienie problemów, które dziś stały się przedmiotem ogólnopolskiej debaty.
Źródło: Republika, Portal Zero
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prokuratura Europejska ściga posła KO. Czy wziął łapówkę?
Była żona Michała Wiśniewskiego zatańczy w “Tańcu z gwiazdami”
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Najpierw alarm do ratusza, potem zwolnienie. Nowy wątek afery w Szpitalu Południowym
SPRAWDŹ TO!