Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 06.10 (wtorek) „Co to znaczy demokratyczne państwo prawa?” z sędziami: Michałem Lasotą, Łukaszem Zawadzkim i dr. Adamem Jaworskim
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
21:59 Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty czterem spółkom z grupy kapitałowej Google w związku z podejrzeniem nadużywania pozycji dominującej wobec polskich wydawców medialnych
21:21 Niemcy: Co trzeci samochód zarejestrowany we wrześniu był elektryczny, a od początku roku przybyło ich ponad 600 tys.; to 58 proc. więcej niż w 2025 roku
19:48 Ukraina: Z powodu zagrożenia rosyjskimi atakami na ukraińską sieć kolejową we wrześniu ewakuowano 5831 pociągów.
19:17 Szwajcaria: 42-letni Polak zginął w szwajcarskich Alpach przy granicy z Włochami. W czasie wspinaczki mężczyzna spadł z wysokości około 3400 metrów n.p.m.
18:24 W. Brytania: 12 osób aresztowano po niedzielnych antyimigracyjnych protestach w Gosport w hrabstwie Hampshire na południu Anglii. Demonstranci próbowali zablokować sprowadzenie na ląd migrantów, którzy zostali uratowani na kanale La Manche
17:54 Litwa: Minister spraw wewnętrznych Martynas Katelynas powiedział, że w razie wojny może być milion uchodźców z krajów bałtyckich, którzy będą chcieli przyjechać do Polski
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie po Mszy Św., 7 października, godz. 18 w budynku poklasztornym przy Parafii Podwyższenia Krzyża Św. w Łukowie. Podczas spotkania będą zbierane podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI"
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Filadelfia, Twitter oraz Komitet Smoleńsko-Katyński zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, prezesem TV Republika, 8 października, godz. 8 PM Dom Polski „Cracovia” 196 Main Ave, Wallington, NJ 07057, USA
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubinie zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża 8 października, godz. 17:00 Lubin, Rynek, Pomnik Solidarności
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia, Dorota Arciszewska-Mielewczyk wraz z Kacprem Płażyńskim zapraszają na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem, 9 października, godz. 18:00, Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 Lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic zaprasza na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem, 12 października, godz. 18:00, Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami P. Schabem, J. Teklińskim, M. Czapskim oraz prokuratorem M. Moszowskim, 16 października, godz. 16:00, Aula przy Kościele p.w. św. Franciszka, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu

83 lata temu wybuchło powstanie w getcie warszawskim [SZCZEGÓŁY]

Źródło: Autor nieznany (część zdjęć przyznał się Franz Konrad) Domena Publiczna via Wikipedia Commons

Dzisiaj 19 kwietnia przypada 83. rocznica wybuchu żydowskiego zrywu w getcie warszawskim.

To było największe getto spośród założonych przez Niemców

Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców. Według spisu dokonanego na rozkaz władz niemieckich przez Judenrat w październiku 1939 r. w Warszawie przebywało ok. 360 tys. Żydów.

Ich liczba zwiększyła się po zarządzeniu wydanym 30 października 1939 r. przez Heinricha Himmlera, które nakazywało przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa z ziem włączonych do Rzeszy. Od listopada 1939 r. do października 1940 r. do Warszawy przybyło jeszcze ok. 90 tys. Żydów. Zostali stłoczeni na terenie o powierzchni zaledwie 3 km kw. Trudne warunki lokalowe (po kilkanaście, a nawet więcej osób na jedną izbę) i sanitarne przyczyniły się do wysokiej śmiertelności. Początkowo przyczyną zgonów najczęściej były tyfus i inne choroby zakaźne, a następnie głód.

Mimo że liczba mieszkańców getta na skutek wysokiej śmiertelności i ucieczek malała, to kolejne migracje wciąż zagęszczały getto, którego terytorium kurczyło się. Od stycznia do marca 1941 r. przybyło do niego ok. 50 tys. Żydów z zachodniej części dystryktu warszawskiego. Wtedy też liczba mieszkańców getta osiągnęła maksimum i wynosiła ok. 460 tys.

Żydzi przebywający w getcie żyli w strasznych warunkach. Marek Stok tak w swoich pamiętnikach opisywał warszawskie getto w zimie 1941 r.: 

„Tysiące nędzarzy, żebraków stale biwakuje na ulicy. To nie są ludzie – jakieś straszliwe mary. Upiorne postacie w brudnych łachmanach, szmatach, wychudzone twarze o rozgorączkowanych oczach i spuchniętych z głodu nogach. Są wszędzie. Na podwórkach, na chodnikach, pod murami i na jezdniach, zawodzą, krzyczą, proszą o jałmużnę. (...) Nie można przejść dłuższego odcinka ulicami, by nie spotkać trupów ludzkich. Leży trup w łachmanach na chodniku, a ludzie spiesznie, starając się nie patrzeć, przechodzą obok, aż jakaś litościwa dusza przykryje go gazetami. Trupy mężczyzn, kobiet, dzieci. Na wszystkich ulicach”.

22 lipca 1942 r. Niemcy przystąpili do akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim, w którym przebywało ok. 380 tys. Żydów. W ciągu dwóch miesięcy wywieziono do obozu zagłady w Treblince i tam zamordowano około 250-300 tys. osób. Choć Niemcy zapewniali, że wywożone osoby trafiają do pracy na wschodzie, do warszawskiego getta dotarły wiadomości o tym, co się stało. Od tego momentu ci, którym w getcie pozwolono zostać, nie mieli już złudzeń, że podobny los spotka również całą resztę.

Pozostawieni w getcie warszawskim Żydzi (w sumie kilkadziesiąt tysięcy) byli na ogół młodymi, sprawnymi mężczyznami. Takich władze niemieckie tymczasowo potrzebowały do różnych prac, ale już w styczniu 1943 r. rozpoczęły nową fazę wywózek do Treblinki.

Ku swojemu zaskoczeniu Niemcy spotkali się jednak z oporem i, po deportowaniu kilku tysięcy osób, akcję przerwali.

Po II wojnie światowej Żydzi, którzy ocaleli z Holokaustu tłumaczyli, że wcześniej próby oporu tłumione były np. obawami przed losem najbliższych: żon, matek, sióstr i dzieci. Skoro jednak w połowie 1942 r. Niemcy ich zgładzili, ta obawa znikła. Koordynacją przygotowań do czynnego oporu zajęła się powołana pod koniec lipca 1942 r. Żydowska Organizacja Bojowa. W sztabie ŻOB czołowe role odgrywali Mordechaj Anielewicz, Icchak Cukierman, Marek Edelman, Hersz Berliński i Michał Rozenfeld.

Poza ŻOB w getcie działał także Żydowski Związek Wojskowy (ŻŻW), którego członkowie wywodzili się z przedwojennego żydowskiego ruchu narodowego, Betaru. O działalności ŻZW wiadomo jednak niewiele. Ogromna większość bojowców tej formacji poległa w powstaniu w getcie.

Pod koniec 1942 r. w strukturach ŻOB było 600 osób, w praktyce jednak prawie zupełnie pozbawionych broni. Działające po drugiej stronie muru polskie podziemie niechętnie sprzedawało swoją własną broń, bo zdawało sobie sprawę, że prędzej czy później może się przydać do walki z Niemcami.

Członkowie żydowskiego ruchu oporu starali się mimo wszystko różnymi sposobami zdobywać broń po „aryjskiej” stronie i dostarczać ją na teren getta. W podziemnych wytwórniach produkowano butelki zapalające, żarówki wypełnione kwasem siarkowym i granaty. Od jesieni 1942 r. na terenie getta mieszkańcy zaczęli budować tunele, bunkry i schrony.

Powstanie wybuchło rankiem 19 kwietnia 1943 r.

Powstanie wybuchło rankiem 19 kwietnia 1943 r., kiedy 850 żołnierzy Waffen-SS uzbrojonych w karabiny maszynowe, miotacze płomieni, działka, wozy pancerne i czołgi wkroczyło na teren getta bramą od strony Nalewek. Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców, którzy w pierwszym starciu odnieśli sukces. Po południu tego samego dnia liczniejsze i lepiej uzbrojone oddziały niemieckie ponownie wkroczyły na teren getta. Dowodził nimi gen. SS Jurgen Stroop.

W walkach wzięło udział ok. tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. żołnierzy Wehrmachtu, SS oraz pomocniczych oddziałów ukraińskich, litewskich i łotewskich. Przeciwko powstańcom użyte zostały pojazdy opancerzone oraz artyleria.

Przez prawie miesiąc Niemcom nie udało się opanować warszawskiego getta. Najcięższe walki toczyły się w rejonie ul. Zamenhoffa i Nalewek oraz na pl. Muranowskim. Niemcy systematycznie posuwali się w głąb getta. Paląc i niszcząc dom po domu zmuszali ludność cywilną do opuszczania bunkrów i schronów.

Podejmowane w ograniczonym zakresie przez polskie podziemie (nieliczne oddziały Kedywu, Socjalistycznej Organizacji Bojowej i GL) próby pomocy osamotnionym bojownikom żydowskim zakończyły się niepowodzeniem.

8 maja Niemcy odkryli i otoczyli ogromny schron przy ul. Miłej 18, w którym znajdowało się kilkuset ludzi, w tym sztab ŻOB i ponad 100 żydowskich bojowników. Na wezwanie Niemców cywile wyszli, natomiast większość powstańców razem z dowódcą Mordechajem Anielewiczem popełniła samobójstwo.

Powstańcy w małych, rozproszonych grupach walczyli do 16 maja 1943 r. Tego dnia gen. Stroop ogłosił koniec akcji pacyfikacyjnej i na znak zwycięstwa rozkazał wysadzić w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackiem.

W raporcie sporządzonym na temat likwidacji warszawskiego getta Stroop pisał: 

„Stawiany przez bandytów opór mógł zostać złamany tylko przez energiczną i niezmordowaną, trwającą dzień i noc akcję bojową oddziałów szturmowych. Dnia 23 kwietnia 1943 r. Reichsfhrer SS za pośrednictwem wyższego dowódcy SS i policji Wschód w Krakowie wydał rozkaz przeszukania z największą bezwzględnością i nieubłaganą surowością getta warszawskiego. Dlatego też zdecydowałem się teraz na całkowite zniszczenie żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej przez spalenie wszystkich bloków mieszkalnych, łącznie z blokami przy zakładach zbrojeniowych. (...) ostrzeżono ludność aryjską, że ten, kto świadomie udzieli schronienia Żydowi, a w szczególności poza żydowską dzielnicą mieszkaniową da pomieszczenie, wyżywienie lub ukryje Żyda, będzie ukarany śmiercią”.

Getto warszawskie zostało zrównane z ziemią. Według raportów gen. Stroopa od 20 kwietnia do 16 maja 1943 r. w wykrytych i zlikwidowanych bunkrach znajdowało się ponad 56 tys. Żydów. Około 6 tys. zginęło na miejscu w walce, na skutek pożarów czy zaczadzenia. Kolejnych 7 tys. Żydów esesmani zamordowali na terenie getta, a tyle samo osób wysłano do Treblinki, gdzie zostali zgładzeni. Pozostała część (czyli ok. 36 tys.) została wysłana do innych obozów, przede wszystkim do Auschwitz i Majdanka.

Straty niemieckie wynieść miały, według tych samych raportów, kilkunastu zabitych i kilkudziesięciu rannych. Źródła żydowskie i polskie podają, że były one kilkakrotnie wyższe.

Spośród żołnierzy ŻOB powstanie w getcie przeżyło kilkudziesięciu. Większość z nich jednak nie doczekała końca wojny, zginęli walcząc w oddziałach partyzanckich lub po tym, jak zostali wydani przez szmalcowników Niemcom. Niektórzy wzięli udział w Powstaniu Warszawskim. Wśród nich był np. Hersz Berliński, który 29 września 1944 r. zginął w walkach na Żoliborzu.

Wojnę przeżyło tylko kilku, w tym dwaj członkowie dowództwa ŻOB - Icchak Cukierman i Marek Edelman.

Jednym z ocalałych powstańców był też Israel Gutman, po wojnie wybitny historyk, dyrektor Yad Vashem i świadek w procesie Adolfa Eichmanna w Jerozolimie. Po zakończeniu walk Niemcy wywieźli go do obozu na Majdanku, stamtąd zaś trafił do KL Auschwitz, a końca wojny dotrwał w obozie w Mauthausen. „Powstanie nie było porywem walczących o zwycięstwo i laury, tylko kamieniem rzuconym przeciwko ideologii dzikiej, wyzbytej cech człowieczych i przeciw olbrzymiej sile państwa w centrum Europy rządzonego przez zgraję morderczych oprawców w obliczu milczącego świata. Ten czyn, który wrył się w pamięć i świadomość ludzką, przybiera miarę mitu, buntu słabych i opuszczonych przeciw niesamowitym, niszczącym siłom i zasługuje na nowe przykazanie: nigdy więcej” - pisał po latach.

Powstanie w warszawskim getcie rozbudziło wolę walki w innych ośrodkach. Do wystąpień zbrojnych, jednak na dużo mniejszą skalę, doszło m. in. w gettach w Białymstoku, Będzinie, Częstochowie i Wilnie

Źródło: Republika, x, PAP

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X