Trzy strony, trzy opinie. Bez porozumienia w sprawie płacy minimalnej
Radzie Dialogu Społecznego nie udało się wypracować wspólnego stanowiska w sprawie propozycji wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2027 r. Strona pracowników postuluje minimum 5.200 zł, a pracodawcy utrzymują, że rządowa propozycja 4.950 zł jest akceptowalna, choć wciąż za wysoka.
Na posiedzeniu plenarnym Rady Dialogu Społecznego przeprowadzono dyskusję dotyczącą propozycji wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz propozycji wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2027 r.
Rada Ministrów zaproponowała, by od 1 stycznia 2027 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosiło 4.950 zł brutto. Oznacza to wzrost o 144 zł w stosunku do obecnej kwoty, czyli o 3 proc. Rząd chce też, by minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych w 2027 r. wyniosła 32,30 zł. To wzrost o 90 groszy w stosunku do kwoty obowiązującej w 2026 r.
Związkowcy: propozycja rządu to dodatek inflacyjny
Strona związkowa zaproponowała wzrost minimalnego wynagrodzenia przynajmniej do poziomu 5.200 zł. Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda zaznaczył, że propozycja ta jest rozsądna. Podkreślił, że propozycję rządu pracownicy traktują nie jako rzeczywistą podwyżkę minimalnego wynagrodzenia, a jako dodatek inflacyjny.
Z kolei przewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski podkreślił, że propozycja rządowa oznacza spadek relacji płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia. Dodał, że propozycja strony pracowników RDS to minimum odpowiedzialności społecznej.
Pracodawcy: rynek pracy „złapał zadyszkę”
Strona pracodawców RDS nie zgadzała się w pełni z propozycją rządową, jednak zaznaczała, że jest ona do zaakceptowania.
Witold Michałek z BCC podkreślił, że taka podwyżka, choć w porównaniu z poprzednimi latami wydaje się umiarkowana, jest jednak nadal nieco wyższa, niż wynikająca z zastosowania ustawowego algorytmu.
Prof. Jacek Męcina z Konfederacji Lewiatan zaznaczył, że przez ostatnią dekadę dwucyfrowe wzrosty wynagrodzeń napędzane dynamiką wzrostu minimalnego wynagrodzenia doprowadziły do tego, że rynek pracy „złapał zadyszkę”. Podkreślił, że propozycja rządowa wydaje się racjonalna, mimo że pracodawcy rzetelnie wyliczyli, że zgodnie z algorytmem powinien być wyliczony na niższym poziomie. Propozycję strony pracowników ocenił z kolei za zbyt daleko idącą.
Rząd: ostateczna propozycja nie będzie niższa
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że ostateczna propozycja rządu nie będzie niższa niż ta zaproponowana pod Radę Ministrów w Radzie Dialogu Społecznego, co wynika zarówno z ustawy, jak i z przekonania strony rządowej. Zaznaczyła, że wzrost wynagrodzenia minimalnego nie powinien być niższy niż prognozowany wzrost cen, a optymalnie powinien być choćby nieco wyższy, tak żeby ten ewentualny wzrost zwiększyć.
Zgodnie z przepisami, jeżeli RDS w ustawowym terminie nie uzgodni wysokości minimalnego wynagrodzenia i stawki godzinowej, wówczas kwoty te ustala Rada Ministrów w drodze rozporządzenia do 15 września br.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X