Przejmowali nieruchomości za pożyczki, mają już problemy!
Prokuratura Regionalna w Białymstoku po wieloletnim śledztwie dotyczącym udzielania pomocy osobom niezaradnym życiowo, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej oskarżyła osiem osób. Zamiast pomocy traciły one majątek.
Śledztwo trwało blisko 10 lat...
W jednym postępowaniu połączono takie przypadki z Suwałk i Augustowa, część z tych postępowań zakończyła się wcześniej decyzjami o umorzeniu postępowania. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Suwałkach – poinformowała w komunikacie prokuratura.
Śledztwo trwało blisko 10 lat; wszczęte zostało w 2017 roku. Dotyczyło procederu wykorzystywania trudnej sytuacji ekonomicznej i oferowania takim osobom pomocy finansowej. Akta postępowania liczą blisko 90 tomów akt i załączników.
– W toku postępowania ustalono, iż rzekoma pomoc polegała bądź to na oferowaniu pożyczki pod zastaw nieruchomości, a następnie przejmowania majątku, bądź to udzielania pożyczek gotówkowych na procent w stosunku rocznym sięgający nawet wielokrotności udzielonej pożyczki
– poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Zbigniew Szpiczko.
Zarzuty w tej sprawie dotyczą przede wszystkim oszustwa.
Śledczy zarzucają oskarżonym doprowadzenie innych osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd, wyzyskanie błędu lub niezdolności do należytego pojmowania podejmowanych działań.
Jak podała prokuratura, główni oskarżeni to małżonkowie M. i współdziałające z nimi osoby. Oferowane były pożyczki, a jako formę zabezpieczenia proponowano zawarcie umowy sprzedaży nieruchomości. Osoby w potrzebie finansowej były przekonywane, że to umowa jedynie na czas spłaty zobowiązania, a po uregulowaniu zobowiązań dojdzie do odsprzedaży.
Pomimo spłaty zadłużenia do takiej odsprzedaży jednak nie dochodziło. W przypadku mieszkań, których właścicielem stał się w taki sposób Jarosław M., lokatorom podnoszone były czynsze, grożono im i nękano ich.
– Oskarżony przywoził obcokrajowców urządzających libacje, demontował wyposażenie pod pozorem prac remontowych, a w przypadku jednego budynku mieszkalnego dokonał jego podpalenia, narażając przebywające w nim osoby, w tym jedną niepełnosprawną, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia
– dodał prok. Szpiczko.
W wątku przejmowania nieruchomości i nękania akt oskarżenia objął jeszcze cztery inne osoby, współdziałające i pomagające Jarosławowi M. w tym procederze, który dotknął kilkanaście osób z okolic Suwałk i Augustowa.
Jak podała prokuratura, małżonkowie założyli też spółkę, która – zamiast prowadzenia działalności gospodarczej – służyła do prania pieniędzy pochodzących z przestępstw, a także do wyłudzenia od Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości pożyczek w kwocie ogółem 1 mln zł na zakup helikoptera, który następnie sprzedali. Prokuratura zarzuca też małżonkom wyłudzenie 105 tys. zł dofinansowania z tzw. tarczy antycovidowej; według ustaleń śledztwa przeznaczyli te pieniądze na zakup luksusowego auta.
Inny z oskarżonych w tej sprawie, pracując jako windykator w jednej z firm pożyczkowych, obok wykonywania swoich obowiązków oferował pożyczki osobom pozostającym w trudnej sytuacji materialnej, w tym zadłużonym w firmie, którą reprezentował.
– Pokrzywdzeni zawierali z nim umowy pisemne, w których kwitowali odbiór wskazanej w umowie kwoty, przy oprocentowaniu wskazanym na 0 proc. W rzeczywistości otrzymywali jedynie połowę nominalnej kwoty, co sprawiało, że pożyczki oprocentowane były nawet na kilkaset procent w stosunku rocznym
– podała prokuratura.
W trakcie prowadzonego śledztwa mężczyzna ten nakłaniał część pokrzywdzonych do składania korzystnych dla siebie zeznań, a jednej z tych osób groził.
Źródło: Republika, x, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X