Prof. Zenderowski ostro o aferze Mróz-Gorgoń. „Dość już tych upokorzeń”
Afera wokół prof. Barbary Mróz-Gorgoń wywołuje kolejne reakcje w środowisku akademickim. Tym razem bardzo ostro sprawę skomentował prof. Radosław Zenderowski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Politolog zapowiedział, że jeśli Mróz-Gorgoń zachowa stopień doktora habilitowanego, rozważy rezygnację z własnego tytułu profesora.
Sprawa ma związek z raportem „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska”, przygotowanym przez Fundację Marka Polska Think Tank. Na realizację zadania publicznego Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczyło 200 tys. zł. Po wybuchu kontrowersji resort zaczął odcinać się od samego dokumentu, wskazując, że przedmiotem umowy były badania, a nie raport.
Prof. Zenderowski nie kryje oburzenia. W swoim wpisie bardzo ostro ocenił całą sytuację, twierdząc, że sprawa uderza w prestiż stopni i tytułów naukowych.
Ale dlaczego się tak zawziąłem? Odpowiadam: ponad 30 lat pracowałem na swój tytuł profesorski. Mam w dorobku kilkadziesiąt monografii i kilkaset artykułów. Mam nawet jako taką cytowalność, która umiejscawia mnie w pierwszej dziesiątce polskich politologów. Wystarczy wejść na Google Scholar.
Pani Barbara, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego, spektakularnie obsrała mój tytuł. To tak, jakby ktoś załatwił się na wycieraczce. Jak można szanować profesora nauk humanistycznych po czymś takim? Przecież ta kobieta w kilka godzin zdewaluowała stopnie i tytuły naukowe. Gdyby były one pozycjonowane na giełdzie, mielibyśmy nie czarny czwartek, ale czarną dupę, z której nie ma wyjścia.
- napisał prof. na koncie na portalu społecznościowym.
Wpis wywołał spore poruszenie. Wśród komentarzy dominują krytykujące byłą pełnomocnik rządu.
Część internautów podkreśla, że wyczyny Barbary Mróz Gorgoń przynoszą wstyd całemu środowisku naukowemu.
Pani Barbara miała ten niefart że napisała bzdury i totalnie się ośmieszyła i może nie broń ludzi którzy robią z siebie totalnych idiotów na oczach całego kraju i mają tytuły naukowe bo tak naprawdę to nie powinni ich mieć halo Houston mamy problem i nie nie da się go rozwiązać
Jestem tylko magistrem Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach i jest mi wstyd, że ktoś taki jak pani Barbara Mróz-Gorgoń jest profesorem na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Jak można podpisać się pod takim raportem??? Uczeń podstawówki, który powiedziałby, iż Katowice znajdują się w północno-centralnej Polsce dostałby jedynkę i zostałby obśmiany przez klasę. Popieram pana prof. Radosława Zenderowskiego iż ta pani powinna stracić swoje tytuły naukowe i prokuratura powinna natychmiast sprawdzić wydatkowanie publicznych pieniędzy na naukę, a nowy Sejm w trybie pilnym powinien opracować ustawę dot. wydatkowania publicznych pieniędzy na naukę. A przede wszystkim zreformować sposób dostawania się młodziezy do szkół średnich i na studia. Uczeń powinien zdobyc minimum 51% z egzaminu ośmioklasisty, aby dostać się do szkoły średniej (w moim mieście dostaja sie praktycznie wszyscy, bo tak nisko jest ustawiony próg procentowy) i minimum 51% zdawalności na maturze, aby dostac się na studia (jak ktos jest np. słaby z matmy musi być wybitny z innych dziedzin, abyśmy finansowali jego studia jako podatnicy), potem na uczelniach sa własnie tacy profesorowie jak pani Mróz-Gorgoń a my to finansujemy z własnych podatków, już lepiej wole przeznaczyć moje podatki na wykształcenie dobrych policjantów, elektryków czy hydraulików, których na rynku brakuje
Cały wpis i komentarze można znaleźć w poniższym linku.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X