Prof. Nowakowska-Siuta o reformach w systemie edukacji: Najpierw wprowadzamy zarządzeniem, a potem się zastanawiamy kto to udźwignie
– Zarządzeniem można wszystko wymyślić, ale boje się tego co już wielokrotnie występowało w naszym systemie oświaty, że najpierw wprowadzamy zarządzeniem, a potem się zastanawiamy kto to udźwignie – mówiła mówiła prof.Renata Nowakowska-Siuta z Uniwersytetu Warszawskiego.
– Im wyżej jesteśmy w systemie oświaty tym większe są dysproporcje, dużo dobrego na przykład zdarzyło się jeśli chodzi o przedszkola i szkoły podstawowe – mówiła prof. Renata Nowakowska-Siuta.
Jak dodała, analizując sytuację polskiego systemu edukacji należy jednak unikać uproszczeń zarówno w porównaniach dotyczących edukacji publicznej i prywatnej jak i porównując edukację na różnych etapach rozwoju dziecka. - Bałabym się uproszczeń (…) że na przykład wszystkie szkoły publiczne kształcą niedobrze – mówiła prof. Nowakowska-Siuta.
Jak dodała, na przykład analizując edukację w placówkach prywatnych należy zwrócić uwagę, że często do takich szkół dostają się już uczniowie, którzy przeszli pewną selekcję. – Szkoły stosują pewne egzaminy wstępne, rozmowy z kandydatami (…) mają pewne oczekiwania wobec kandydata – tłumaczyła.
Prof. Nowakowska-Siuta wskazała też, że patrząc na sytuację w polskim systemie oświaty, szczególnie pod kątem wyniki uczniów, „być może nadchodzi krytyczny moment, kiedy trzeba będzie uporządkować system kształcenia nauczycieli”. – Jest ogromna trudność systemowa z kształceniem nauczycieli przedmiotowych (…) co pokazują wyniki tegorocznej matury – dodała.
Dwa dni temu Ministerstwo Edukacji Narodowej na swojej stronie internetowej poinformowało, że podsumowując wszystkie dane „spośród tegorocznych absolwentów, którzy przystąpili do egzaminu maturalnego w maju, 74% zdało egzaminy z wszystkich przedmiotów. Kolejne 19% zdało egzamin z czterech przedmiotów obowiązkowych, a do niezdanego egzaminu będzie mogło przystąpić w sierpniu. 7% absolwentów nie zdało egzaminu z więcej niż jednego przedmiotu, zatem do egzaminów z niezdanych przedmiotów będzie mogło przystąpić ponownie w maju 2016 r.”. Dla porównania, w zeszłym roku na 294 tys. uczniów podchodzących do egzaminu maturalnego, świadectwo dojrzałości uzyskało 71 proc.
Czytaj więcej:
Najnowsze
Tusk chce wprowadzić haracz na polską branżę paliwową. Stowarzyszenie KoLiber apeluje do Prezydenta
NASZ NEWS! Pilne spotkanie na Nowogrodzkiej dla działaczy PiS lojalnych wobec Kaczyńskiego
Zakończyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Poznaliśmy rezultat