Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 odbywają się spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 21 i 22 września (poniedziałek i wtorek) – koncerty Pawła Piekarczyka. 22 września (wtorek) – spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, prezesem Telewizji Republika
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
Wydarzenie Prezydent Karol Nawrocki zaproponował podczas Polsko-Amerykańskiego Szczytu Gospodarczego w Nowym Jorku, by w Polsce zostało ulokowane regionalne zaplecze serwisowe dla amerykańskiego sprzętu wojskowego
16:06 Pałac Elizejski poinformował, że przywódcy krajów Unii Europejskiej zostali zaproszeni do Metz na wschodzie Francji, gdzie 28 września papież Leon XIV wygłosi przemówienie na temat Europy
15:20 W wieku 84 lat zmarł Alojzy Lysko, pisarz, historyk, a przede wszystkim znawca Górnego Śląska i piewca jego kultury
14:24 Belgia: Ponad 490 osób podejrzanych o udział w działalności przestępczej zatrzymano w ramach międzynarodowej operacji
14:11 Podkarpackie: Sześć lat więzienia za śmiertelne zranienie partnera; sąd ponownie utrzymał wyrok
13:14 Reuters: Arabia Saudyjska wznowiła działanie ropociągu Wschód-Zachód
13:05 IMGW: W najbliższych dniach chmury i deszcz na wschodzie, w górach śnieg
12:35 Rosja: Ukraińskie drony zaatakowały rafinerie w Samarze i Ufie
12:34 Prezydent Nauseda: kolejna rotacja amerykańskich żołnierzy w drodze na Litwę
12:28 Lubuskie: Rolnik wykopał na polu bombę lotniczą z II wojny światowej
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra II zaprasza na spotkanie z prof. Andrzejem Nowakiem. 23 września, godz. 17:00 w oratorium przy parafii Matki Bożej Miłosierdzia ul. PCK 23 w Jeleniej Górze
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Olsztynie zaprasza na spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką, posłem Arturem Chojeckim i poseł Iwoną Arent już w najbliższą środę, 23 września o godz. 17:00 w W-M Izbie Rzemiosła przy ul. Prostej 38 w Olsztynie
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Szczecin zaprasza na spotkanie z posłami, Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem, 26 września godz. 17:00, Aula Collegium Salezjanum, ul. Św. Jana Bosko 1, Szczecin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdynia zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 26 września, godz. 16:00, Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 Lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "GP" Częstochowa zaprasza na spotkanie z prawnikami stowarzyszenia Veritas et Ius - Piotrem Schabem, Kamilą Borszowską-Moszowską, dr. Michałem Skwarzyńskim i dr. Oskarem Kidą 27.09 godz. 16:00, Aula Tygodnika „Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenie Klubu „Gazety Polskiej” Rawa Mazowiecka II zaprasza na spotkanie z Katarzyną Helik z łódzkiego IPN pt. „Życie, działalność i kult św. Maksymiliana Marii Kolbego”. 27 września, godz. 11:00 CSiD, plac Piłsudskiego 9, Rawa Mazowiecka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bojanowo zaprasza na spotkanie z posłem Janem Dziedziczakiem. 27 września, godz. 12:15 Sala nad remizą OSP ul. Szkolna 2, Bojanowo
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie XI Przystanek Niepodległość w dniach 25-27 września w Lewinie Kłodzkim – szczegóły: przystanekniepodleglosc.pl
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Szczecinie zaprasza na spotkanie z posłami Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem, w dn 26 września, godz. 17.00 ul. Św. Jana Bosko 1, Szczecin, Aula Collegium Salezjanum
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

Prof. Nowak o Katyniu i Smoleńsku: Bolesne ogniwo niewidzialnego łańcucha spajającego polskość!

Źródło:

Tak zaczęła się nowa faza katyńskiego kłamstwa, polegająca na próbie relatywizacji sowieckiej zbrodni poprzez wynalezienie swoistego anty-Katynia. Akademia Nauk, ramię w ramię z KGB, zajęła się tym zadaniem. Złą sytuację sanitarną i masową umieralność sowieckich jeńców wojny 1920 roku na choroby zakaźne (przede wszystkim tyfus) w polskich obozach – zaczęto zestawiać ze zbrodnią katyńską, jako jej odpowiednik po polskiej stronie. Odszedł na chwilę od tej polityki, już po rozpadzie ZSRR, pierwszy prezydent Rosji, Borys Jelcyn, który potrafił przyznać pełną odpowiedzialność sowieckiego państwa za Katyń i potrafił zwrócić się do Polaków w słowach najprostszych: „Przebaczcie, jeśli możecie”. Niestety, walka o prawdę, w której mogliby znaleźć ukojenie bliscy ofiar i w której mogliby znaleźć oczyszczenie sami Rosjanie, trwać musiała nadal - pisał prof. Andrzej Nowak w tekście pt. książki „Hołd Katyński” opublikowanym 10 kwietnia 2010 roku.

Przedstawiamy esej prof. Andrzeja Nowaka z książki „Hołd Katyński” o dążeniu do sowietyzacji Polski i kłamstwie katyńskim w kontekście tragedii smoleńskiej. Tekst został napisany kilka dni po tragedii 10 kwietnia 2010 roku:

 

Zaczyna się film „Suworow”. Reżyser – Wsiewołod Pudowkin. Data produkcji – maj 1940 roku (film od razu wszedł na ekrany tysięcy sowieckich kin). Pierwsza scena to pobojowisko, gdzieś w Polsce. Feldmarszałek Katarzyny II bije wojska Kościuszki. Po zwycięskiej bitwie odbiera meldunki kolejnych oddziałów. Na końcu meldują rosyjscy kawalerzyści. Mają trochę strapione miny. Meldują, że się nie ustrzegli błędu: wysiekli polskich jeńców. Suworow się nie gniewa. Przeciwnie. Z rozpromienioną twarzą mówi: „Prawilno! Niedorubliennyj lies opiat’ wyrastajet” – „Słusznie! Las nie docięty do końca znowu odrasta”.

Jak dowiadujemy się z najnowszych opracowań historii kina sowieckiego pod rządami Stalina, „wódz” osobiście dopisał tę kwestię swojemu ulubionemu aktorowi, Czerkasowowi, odtwarzającemu rolę Suworowa. Stalin rzeczywiście sprawdzał wszystkie niemal filmy sowieckie przed ich dopuszczeniem na ekran. Tutaj najwyraźniej miał jakieś ważne przesłanie: do Rosjan i do Polaków.

W Katyniu trwała właśnie wycinka polskiego lasu: dzień po dniu, od początku kwietnia, egzekucje polskich oficerów z obozu w Kozielsku. Ciągnął się również nieprzerwany przez ponad sześć tygodni łańcuch likwidacji polskich jeńców z innego obozu, w Ostaszkowie. Doprowadzano ich na rzeź do więzienia NKWD w Kalininie (obecnie Twer). Zastrzelonych zakopywano w masowych, anonimowych mogiłach pod Kalininem – w Miednoje. Od pierwszych dni kwietnia maszyna śmierci pracowała także nad polskimi oficerami z obozu w Starobielsku, których przewożono na egzekucję do siedziby NKWD w pobliskim Charkowie – przy ulicy Dzierżyńskiego. Ich zwłoki transportowano nocą do dołów wykopanych we wsi Piatichatki pod Charkowem.

Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk – Katyń, Twer, Charków – Katyń, Miednoje, Piatichatki. Miejsca uwięzienia, miejsca śmierci, miejsca zbiorowego pochówku, miejsca, o których nikt nie miał się dowiedzieć. A jednak symbolizujące je wspólnie słowo KATYŃ nie dało się zasypać ziemią zapomnienia. Polacy odgrzebywali je uporczywie i z narażeniem na kolejne wielkie ofiary przez następne dziesięciolecia. Aż do 10 kwietnia 2010 roku. Ci, którzy to robili, też mieli jakieś ważne przesłanie: do Polaków i do Rosjan. Do wszystkich ludzi.

Zastanówmy się najpierw nad przesłaniem Stalina. Z polskim „problemem” Stalin nie zetknął się dopiero w 1940 roku. Znał go od dawna. Od czasu swej krótkiej wizyty w Polsce, w końcu roku 1912. Jako bolszewicki konspirator przekroczył nielegalnie granicę Cesarstwa Rosyjskiego, by spotkać się z przebywającym w Krakowie Leninem. Odwiedził też wtedy Zakopane. W przerwie podróży między Krakowem i Zakopanem, na stacji kolejowej w Rabce po rosyjsku zamówił posiłek i nie mógł doczekać się obsługi. Wzburzony tym ostentacyjnym lekceważeniem wyszedł. Lenin tłumaczył wtedy swemu młodszemu towarzyszowi, że Polacy nie lubią, kiedy wydaje się im polecenia po rosyjsku. Stalin jechał dopiero studiować zagadnienia narodowościowe do Wiednia. Polskie „zagadnienie” zaczął jednak poznawać już wówczas, w grudniu 1912 roku, w Rabce.

Drugi raz zetknął się z nim praktycznie w roku 1918. Był już wtedy komisarzem ludowym do spraw narodowości w bolszewickim rządzie Rosji Sowieckiej. W listopadzie 1918 roku miał za zadanie przygotować przejęcie władzy przez bolszewików w Polsce – po drodze do Berlina. Opublikował w organie swojego komisariatu artykuł, który wyjątkowo lapidarnie określił miejsce Polski w sowieckiej geopolityce. Artykuł nosił tytuł „Przepierzenie” (Sriedostienije). To Polska, obok innych „małych krajów”, była ową cienką ścianką działową. Rosyjski proletariat, wielka Armia Czerwona miała przebić ją swoją stalową pięścią, by otworzyć się w braterskim uścisku na spotkanie wielkiego proletariatu niemieckiego. Tylko tak bowiem można było zapewnić zwycięstwo europejskiej rewolucji: przez połączenie sił Rosji i Niemiec, rosyjskiego i niemieckiego robotnika, rosyjskiego i niemieckiego przemysłu. Cienka polska ścianka działowa „burżuazyjnych” aspiracji do niepodległości miała być obalona. W miejsce rządu narodowego odradzającej się właśnie po 123 latach niewoli Polski miał powstać nowy rząd Polski sowieckiej, rząd polskiego korytarza z Moskwy do Berlina. Pierwsza ofensywa Armii Czerwonej, w której taborach posuwał się sowiecki rząd dla Polski, załamała się już w lutym 1919 roku.

Kolejną, o wiele poważniejszą próbę zainstalowania takiego rządu – na „trupie białej Polski” – przyniósł rok 1920. Stalin był wówczas komisarzem politycznym jednego z dwóch wielkich frontów Armii Czerwonej, mających za zadanie likwidację polskiego „przepierzenia” na drodze do europejskiej rewolucji. Front Zachodni Michaiła Tuchaczewskiego szedł na Warszawę. Nadzorowany politycznie przez Stalina Front Południowo-Zachodni posuwał się na Lwów. Jeszcze 13 sierpnia Stalin wierzył, że za chwilę Lwów padnie, że otworzy się droga do rewolucji nie tylko w Polsce, ale także na Węgrzech, Rumunii, w Czechach, w końcu we Włoszech. Pisał o tym z wielkimi nadziejami do Lenina. Już jednak w drugiej połowie sierpnia było jasne: Polska nie uległa. Stalin został obciążony współodpowiedzialnością za niepowodzenie sowieckiej ofensywy. Idący u jego boku na Lwów Kliment Woroszyłow pisał z wielką goryczą do towarzyszy w Moskwie: „Przeklęta, ciemna Polska”, zamiast zrozumienia dla wielkich planów europejskiej rewolucji, wykazała „szowinizm i tępą nienawiść do ‘ruskich’”. Kolejna, druga już próba sowietyzacji Polski, o wiele poważniejsza od tej z przełomu 1918 i 1919 roku, rozbiła się o to, co Richard Pipes nazwał „europejskim typem nacjonalizmu”, a co tak korzystnie wyróżniło Polskę od anomii społecznej, na której bolszewicy zbudowali swój sukces w Rosji, na Ukrainie czy na Białorusi. Polska chciała pozostać Polską, pamiętała o grobach tych, którzy o to walczyli w poprzednich pokoleniach, nie dała sobie wyrwać tej pamięci.

 

Przemoc pierwszego państwa, w którym doszli do władzy wyznawcy komunistycznej ideologii, musiała się zwrócić przeciw tym wszystkim, którzy nie pasowali do jej planów. Nierzeczywistość ideologii tylko przemocą mogła zastąpić rzeczywistość ludzi, ich przywiązań, ich wartości, ich życia. Ta przemoc uderzała w każdą jednostkę, wspólnotę, społeczność, która znalazła się w jej zasięgu. Najpierw i najdłużej była to zatem wspólnota samych Rosjan, potem kolejnych narodów i narodowości dawnego imperium Romanowów, odbudowywanego przez Lenina i jego towarzyszy. Polska i Polacy mieli na szlaku tej przemocy miejsce, niestety, „uprzywilejowane”.

Powody były dwa. Jeden już wymieniliśmy: centralne położenie na strategicznie najważniejszym szlaku ekspansji odnowionego przez komunistyczną ideologię imperium. Drugim było wyjątkowo uporczywe przywiązanie większości Polaków do narodowej tożsamości. Trudniej niż w przypadku wielu Rosjan, Ukraińców czy Białorusinów było tę tożsamość podważyć przez odwołanie do klasowej nienawiści; trudniej było ją rozbić. Oparcie owej tożsamości na chrześcijańskim, łacińskim fundamencie jeszcze bardziej utrudniało zadanie jej złamania przychodzącym ze wschodu „wyzwolicielom”.

Łamali ją jednak konsekwentnie. Zbrodnie sowieckie na Polakach mają długą i wyjątkowo, nawet jak na „bolszewickie normy”, krwawą historię. Od pogromów polskich dworów na Kresach w 1917-1918, poprzez zbrodnie popełnione przez Armię Czerwoną i „czerezwyczajkę” na Polakach w wojnie 1919-1920, likwidację znacznej części polskiej mniejszości w ZSRR w latach 1934-1939, operacje związane z napaścią sowiecką na Polskę we wrześniu 1939 roku, aż do powtórnej okupacji Polski od początku 1944 roku…

Największą zbrodnią na Polakach, zadekretowaną przez Stalina jednym rozkazem, nie był Katyń, ale tzw. operacja polska NKWD z lat 1937-1938. Stalin przygotowywał się do wojny z Zachodem. Polska traktowana była jako pierwszy przeciwnik. To rozstrzygnęło o losie większości dorosłych mężczyzn pochodzenia polskiego w ZSRR. Na podstawie rozkazu 00485 z 11 sierpnia 1937 roku (podpisanego formalnie przez ówczesnego szefa NKWD, Nikołaja Jeżowa) wszczęto trwającą aż do połowy listopada 1938 roku operację przeciwko polskiej mniejszości w ZSRR. Na gruncie tego jednego rozkazu skazano 139 835 osób, w tym 111 091 osób na karę śmierci. Wyroki wykonywano natychmiast. Stalin był zadowolony. We wrześniu 1937 roku pisał do Jeżowa: „Odkop i wyczyść na przyszłość ten polski szpiegowski brud. Zlikwiduj go dla dobra Związku Radzieckiego”. Jak obliczył historyk z Uniwesytetu Harvarda, profesor Terry Martin, w czasie tzw. Wielkiej Czystki istniało 31 razy większe prawdopodobieństwo, że mieszkający w ZSRR Polak zostanie rozstrzelany, niż wynosiła przeciętna dla innych grup narodowościowych w tym najstraszliwszym okresie terroru. Polaków w ZSRR zabijano tylko dlatego, że byli Polakami – dokładnie tak jak Żydów zabijali Niemcy w czasie II wojny światowej.

Stalin przygotował się do wojny. I ją sprowokował, zawierając 23 sierpnia 1939 roku układ z Hitlerem w Moskwie. Polska miała zostać podzielona. 17 września Armia Czerwona uderzyła. Polska, walcząca od 17 dni przeciw niemieckiej nawale, musiała upaść.

Wielu polskich oficerów, w zaciskających się kleszczach ofensywy sowiecko-niemieckiej, zdecydowało się raczej wybrać kapitulację przed stroną sowiecką, licząc na lepsze traktowanie (skoro Moskwa nie wypowiedziała Polsce nawet wojny…). Pod Lwowem, obleganym z dwóch stron, do sowieckiej niewoli dostało się wielu z generałów, bohaterów wojny z 1920 roku, która tak upokorzyła „czerwoną” Moskwę i Stalina osobiście. Wśród nich był m.in. szef Sztabu Głównego Wojska Polskiego z tamtej wojny, gen. Stanisław Haller – wraz z siedmioma innymi generałami trafił do obozu w Starobielsku. Pięciu innych – do Kozielska. Wraz z nimi tysiące oficerów służby czynnej i powołanych we wrześniu pod broń oficerów rezerwy. W Ostaszkowie osadzeni zostali przede wszystkim funkcjonariusze Policji Państwowej, oficerowie Korpusu Ochrony Pogranicza i polskiego wywiadu.

Teraz można było wyciąć „polski las” już w samym jego mateczniku – do spółki z Hitlerem. W tym samym Zakopanem, które odwiedzał młody Stalin, w lutym 1940 roku funkcjonariusze NKWD spotkali się ze specjalistami z gestapo, by omówić sposoby likwidacji „polskich wrogów”. To już była trzecia taka konferencja od września 1939 roku. Plan eksterminacji elit polskich wchodził w decydującą fazę. Niemcy prowadzili skutecznie swoją akcję AB – operację likwidacji „warstwy przywódczej narodu polskiego”. W zajętej przez siebie części II Rzeczypospolitej strona sowiecka realizowała równie konsekwentnie plan depolonizacji tego obszaru. Taki właśnie, ściśle antypolski cel i charakter miały zwłaszcza dwie pierwsze z czterech wielkich „fal” deportacji ludności z tego obszaru na Syberię, do Kazachstanu i w północno-wchodnie rejony Rosji europejskiej – te z 9/10 lutego oraz 12/13 kwietnia 1940. W tych dwóch akcjach wywieziono, według danych NKWD, nie mniej niż 200 tysięcy ludzi. W drugiej z nich zagarnięto głównie kobiety i dzieci – rodziny tych, o których losie rozstrzygnięto rozkazem z 5 marca.

Właśnie 5 marca 1940 roku szef NKWD, Ławrientij Beria, skierował do Stalina notatkę z propozycją wymordowania polskich jeńców wojennych: bez sądu. Wymieniał ich prezycyjnie: „W obozach dla jeńców wojennych przetrzymywanych jest ogółem (nie licząc szeregowców i kadry podoficerskiej) – 14 737 byłych oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, żandarmów, służby więziennej, osadników i agentów wywiadu – według narodowości: ponad 97% Polaków. […] W więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi przetrzymywanych jest ogółem 18 632 aresztowanych (wśród nich 10 685 Polaków)”. Beria proponował, aby – „biorąc pod uwagę, że wszyscy oni są zatwardziałymi, nie rokującymi poprawy wrogami władzy radzieckiej” – polecić NKWD likwidację 14 700 jeńców wojennych oraz spośród przetrzymywanych w więzieniach w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi – 11 tysięcy osób (ta liczba odpowiadała mniej więcej wskazanej przez Berię liczbie samych Polaków w tychże więzieniach).

To miała być operacja ucięcia Polsce głowy. Wśród jeńców jednego tylko obozu w Kozielsku (było ich tam 4410, po usunięciu tych, którzy zdecydowali się na kolaborację z sowieckim systemem, a także tych, których z innych przyczyn zdecydowano się oszczędzić) – głównie oficerów rezerwy – było 535 nauczycieli, 265 inżyni

swiato-podglad.pl