„Niezależność? Nie żartujcie!”. Dziennikarze przychylni Giertychowi
Roman Giertych stał się w ostatnich tygodniach ulubieńcem internetu. Oczywiście – przez swoje dokonania i zachowanie – został bohaterem negatywnym. Kolejny wpis na jego temat jest odgrzewany, choć nieco uaktualniony. „Ujawniamy stajnię Giertycha” – pisze Jack Strong.
Kamil z Onetu, ten sam, którego nazwisko padało już wielokrotnie na taśmach, był tylko jednym z nich! Nie będziemy wałkować tej słynnej rozmowy po raz kolejny! Wszyscy wiemy, o co chodziło: prośba, by „wrzucić” konkretny przekaz. Mechanizm prosty jak konstrukcja cepa: mecenas dzwoni, lub pośrednik dzwoni i załatwia, dziennikarz publikuje
– pisze Jack Strong.
I dodaje: „Niezależność dziennikarska? Nie żartujcie!”
Nie zawsze wiedzą lub udają, że nie wiedzą, skąd płynie wiedza! Czasem to „źródło zbliżone do sprawy”. Czasem po prostu „dobry kontakt”. Ale stajnia działa! Publikujemy nowe nazwiska...
– dodaje komentator i... publikuje nazwiska.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X