Południe Polski pod wodą! Takiej katastrofy nie było od lat
Najtrudniejsza sytuacja jest na południu i południowym wschodzie kraju - najmocniej ucierpiało Podkarpacie i Małopolska, tam strażacy podjęli najwięcej interwencji. Ulewy wyrządziły także szkody w Świętokrzyskiem, Wielkopolsce i na Śląsku.
Jak mówiła Anna Adamkiewicz z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, od wczoraj do dziś do 6.00 rano strażacy interweniowali prawie 1900 razy. 840 interwencji podjęli w Podkarpaciu i prawie 400 w Małopolsce. Służby usuwają powalone drzewa, zabezpieczają zniszczone budynki i uszkodzone dachy, patrolują, zabezpieczają i umacniają wały przeciwpowodziowe, wypompowują wodę z zalanych piwnic i ulic.
Anna Adamkiewicz dodała, że nadal obowiązują ostrzeżenia IMGW przed opadami deszczu i burzami. Na południu Śląska i Małopolski - najwyższego, trzeciego stopnia. Tam można spodziewać się intensywnych zjawisk atmosferycznych. Na południu Polski - od Śląska, po Podkarpacie i Lubelszczyznę obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne - chodzi o podwyższony poziom wody w rzekach.
Także dzisiaj, na Śląsku, Podkarpaciu i w Małopolsce może intensywnie padać (do 120 mm – ostrzeżenie 3. i 2. stopnia #IMGW). Z kolei na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Mazowszu, Ziemi Łódzkiej, Lubelszczyźnie, a także w woj. świętokrzyskim spodziewane są #burze z gradem. Uważajcie! pic.twitter.com/K1FTR64rwh
— RCB (@RCB_RP) 23 maja 2019
Ponad trzy tysiące interwencji strażaków
Jak powiedział rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, w związku z podtopieniami spowodowanymi intensywnymi opadami deszczu i wezbraniem rzek, od wtorku do dzisiejszego poranka strażacy interweniowali, usuwając skutki nawałnic, w całym kraju ponad trzy tysiące razy.
Zalanych zostało blisko 1100 budynków, głównie na Podkarpaciu, w Małopolsce i w Świętokrzyskiem. Wczoraj w całej Polsce pracowało ponad 10 tysięcy strażaków - zarówno zawodowych, jak i ochotniczych.
Paweł Frątczak poinformował, że w 21 miejscach w Polsce przekroczone są stany alarmowe na rzekach. Dotyczy to województw: śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego i dolnośląskiego. Stany ostrzegawcze zostały przekroczone w 86 przypadkach.
Małopolskie rzeki przekraczają stany alarmowe
W Małopolsce stany alarmowe są przekroczone na 10 rzekach. To zlewnie Górnej Wisły, Soły, Ropy i Skawy. - Poziomy rzek na razie nie zagrażają przelaniu wałów - mówiła Małgorzata Sikora z Wód Polskich. Jeśli deszcze ustaną w najbliższych dwóch dniach, nie będzie niebezpieczeństwa podtopień. Małgorzata Sikora zaapelowała do mieszkanców o reakcje na komunikaty służb o ewakuacji i działaniach prewencyjnych. Po ulewnych opadach deszczu straż pożarna w Małopolsce interweniowała ponad 700 razy. Byli wzywani na pomoc w każdym powiecie. Komendant małopolskiej straży pożarnej Marek Bębenek mówi, że najwięcej pracy mają obecnie w okolicach Krakowa i Wieliczki. Wyjaśnił, że nie są to podtopienia wynikające z przebrania koryta rzeki. Woda spływa i zbiera się na ulicach, zalewając posesje, które strażacy zabezpieczają.
Ustabilizowała się natomiast sytuacja na Powiślu Dąbrowskim - dodał komendant straży pożarnej.
Nad ranem strażacy zakończyli uszczelnianie w Suchym Gruncie. Wicepremier Beata Szydło zapewniała mieszkańców podtopionej miejscowości, że niezwłocznie otrzymają odszkodowania. Zalane tereny wicepremier odwiedziła wraz z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem.
Wczoraj w związku z powodziami ewakuowano około 30 mieszkańców Suchego Gruntu. Tego samego dnia poszkodowanych odwiedził premier Mateusz Morawiecki.
Najnowsze
Nisztor znowu na celowniku prokuratury. Wezwanie dzień przed urlopem, przypadek?
AKTUALIZACJA
Kosiniak się wymiksował? Gdzie podział się podpis szefa MON?
W Portugalii trwa walka o życie Bonnie Tyler. Niedawno koncertowała w Polsce