Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
UWAGA! UPAŁY! W weekend w Polsce nawet 39-41 stopni C. Służby apelują, aby najmłodsi oraz seniorzy unikali wychodzenia z domu, zwłaszcza w godz. 15:00 - 18:00. Nie zapominajmy o piciu dużych ilości wody mineralnej. Pamiętajmy o zwierzętach
22:20 W Słubicach w województwie lubuskim odnotowano w sobotę temperaturę maksymalną 38,9 st. C - wynika z danych IMGW. To najwięcej w historii pomiarów meteorologicznych w czerwcu
21:35 Co najmniej 17 osób zginęło w ataku uzbrojonych członków gangu na wieś Tungar Baure w północno-zachodniej Nigerii - poinformowały w sobotę lokalne władze. Nieznana liczba osób została porwana
20:26 Od 18 czerwca we Francji utonęły 74 osoby. Zgony należy wiązać z panującymi w kraju upałami. Do większości utonięć doszło na niestrzeżonych kąpieliskach nad rzekami i jeziorami
19:50 Oficjalny bilans zabitych ofiar śmiertelnych środowych trzęsień ziemi w Wenezueli wzrósł do 1430, a 3238 osób jest rannych – ogłosił w sobotę przewodniczący parlamentu Jorge Rodriguez. Według ONZ liczba zaginionych szacowana jest na ponad 50 tys.
18:54 Na Jeziorze Zegrzyńskim w Nieporęcie na Mazowszu doszło do eksplozji motorówki. Jedna osoba ucierpiała po tym, jak rozszczelnił się zbiornik z gazem
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" im. ks. Gurgacza Nowy Sącz oraz Europoseł Arkadiusz Mularczyk, poseł Patryk Wicher zapraszają na 86.rocznicę zbrodni w Trzetrzewinie. 28 czerwca, godz. 11:00 w kościele Matki Boskiej Pocieszenia w Trzetrzewinie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z Elżbietą Rafalską i posłem Władysławem Dajczakiem. 29 czerwca, godz. 17:00 Sala parafialna przy ul Skłodowskiej-Curie 2, Sulęcin
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wielkopolski zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 30 czerwca, godz. 19:00 Wieczernik, ul. Biskupa Wilhelma Pluty 7, Gorzów Wielkopolski
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" oraz Poseł Agnieszka Wojciechowską van Heukelom zapraszają na koncert Leszka Czajkowskiego z komentarzem historycznym Tadeusza Płużańskiego 30 czerwca, godz. 19:00 ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin

Polska paradoksalnie może zyskać na korona wirusie

Źródło:

Mimo że w pewnym okresie polska gospodarka odczuje negatywne skutki koronawirusa, to w przyszłości może na tym paradoksalnie zyskać poprzez np. zmianę globalnego systemu dostaw - ocenił w rozmowie z PAP dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) Piotr Arak.

Piotr Arak z PIE zwrócił uwagę, że jest kilku ekonomistów na świecie, którzy wskazują, że koronawirus oraz obserwowane spowolnienie gospodarcze mogą doprowadzić do załamania się globalnej koniunktury, tak jak to miało miejsce ponad 10 lat temu.

 

"Już dziś spowolnienie i wirus pokazują dość dużą bańkę na giełdach. Od kilku dni widać wyraźne spadki wartości. Przykładem jest WIG, który w tym tygodniu stracił na wartości tyle, ile w 2008 roku. Te ruchy nie mają jednak fundamentów w gospodarce. Na razie na decyzje inwestorów wpływa owczy pęd, negatywny sentyment" - wskazał.

 

Dyrektor PIE przyznał, że koronawirus wprowadził bardzo duży czynnik niepewności, szczególnie co do gospodarki chińskiej, która pod względem siły nabywczej jest pierwszą gospodarką na świecie.

 

"Rynek wewnętrzny i konsumencki oddziałuje zatem na cały łańcuch dostaw ze świata z Europy, Niemiec, USA. Koronawirus powoduje strach, ponieważ nie wiadomo, kiedy się skończy. Nie jest to element koniunktury gospodarczej, który w łatwiejszy sposób można przewidzieć. Wszyscy dmuchają na zimne, ograniczają inwestycje, opóźniają podejmowanie kluczowych decyzji. Przede wszystkim pojawiają się ograniczenia w transporcie, które są symptomem racjonalności, ponieważ obawiamy się konsekwencji rozprzestrzeniania się wirusa dalej" - wyjaśnił.

 

Piotr Arak podkreślił jednak, że na epidemię koronawirusa należy spojrzeć "chłodnym okiem", gdyż wirus ten jest tak samo śmiertelny jak grypa. "To nie jest tak, że wszystkie osoby zarażone umierają. Śmierć spowodowana koronawirusem, podobnie jak grypą, dotyka osoby starsze, czy przewlekle chore" - powiedział.

 

Arak prognozuje, że koronawirus najbardziej dotknie gospodarkę chińską, gdzie wirus już powoduje "szok podażowy i popytowy". "Z jeden strony Chińczycy przestali kupować, z drugiej częściowo zatrzymały się łańcuchy dostaw. To powoduje, że ten pierwszy kwartał 2020 roku w Chinach może zakończyć się większym spadkiem wzrostu gospodarczego. SARS spowodował, że były to 2 p.p. To również wpłynie na konsumpcję wewnętrzną, która może być o kilka punktów procentowych mniejsza. W efekcie ciągnionym w Polsce ten efekt jest praktycznie pomijany statystycznie. Inaczej jest z gospodarką niemiecką, czy amerykańską, gdzie może to się przełożyć na spadek rzędu dziesiątych części procenta" - dodał.

 

Dyrektor PIE przyznał jednak, że przy niewielkim wzroście gospodarczym liczonym na poziomie 1-2 proc., nawet mały spadek może spowodować, że kilka gospodarek na świecie może stanąć nad progiem recesji. Część państw, np. Francja, Hiszpania czy Włochy, ucierpią dodatkowo przez ograniczenie ruchu turystycznego z Chin.

 

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego ocenił, że pojawiające się na świecie problemy gospodarcze związane z koronawirusem również odbiją się na Polsce, ale będzie to zdecydowanie mniejszy efekt. "Na szczęcie mamy zdywersyfikowaną produkcję. Z naszej perspektywy wygląda to lepiej niż np. w Czechach na Węgrzech" - dodał.

 

Arak zwrócił ponadto uwagę, że Polska paradoksalnie może w dłuższej perspektywie zyskać na koronawirusie. Wskazał tu na turystykę, czy zmianę systemu globalnych dostaw. "Mimo, że wielu naszych rodaków odwołuje swoje wyjazdy zagraniczne w miejsca, gdzie pojawił się koronawirus, nie oznacza to wcale, że zrezygnowali oni ze swojego urlopu. Tak jak +hitem+ podczas arabskiej wiosny stało się polskie morze, tak ponownie polskie destynacje staną się atrakcyjniejsze, co spowoduje, że pieniądze zostaną u nas" - podkreślił.

 

Drugą "szansą" - jak ocenił - jest zmiana globalnych łańcuchów dostaw, na których zyskać może Europa Środowa i Ameryka Łacińska.

 

"Rozmowy na temat zmiany globalnej polityki związanej z zaopatrzeniem zaczęły się, kiedy wybuchła wojna handlowa między USA i Chinami, gdy prezydent Trump chciał zmienić układ gospodarczy. Jeżeli zarządy firm nie będą chciały mieć przerw w dostawach, czy to w związku napięciami politycznymi, czy rozprzestrzenianiem się jakiejś choroby, to będą zainteresowane tym, by przenosić część produkcji bliżej swoich central. Naturalnym kandydatem po Indiach i Azji Południowo-Wschodniej będzie Europa Środkowa oraz Ameryka Południowa" - wyjaśnił.

 

Dodał, że w związku z koronawirusem w najbliższej przyszłości można się spodziewać osłabienia polskiej waluty.

 

"Jest to trochę nieuniknione, kiedy w związku z zagrożeniem kapitał ucieka z rynków wschodzących. Kapitał ucieka wtedy do bezpieczniejszych przystani. Nie wydaje mi się, by to spowodowało jakąś katastrofę dla złotówki. Te spadki będą, ale nie będą niczym nadzwyczajnym w kontekście tak dużego globalnego szoku" - podsumował.

Centrum Prasowe PAP