Służba zdrowia w rozsypce. Co Polacy sądzą o zarobkach medyków? [SONDAŻ]
Wynagrodzenia lekarzy ponownie znalazły się w centrum uwagi opinii publicznej. Z najnowszego sondażu wynika, że niemal połowa Polaków uznaje zarobki medyków za zbyt wysokie – czytamy w środę w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Prawie połowa Polaków krytykuje zarobki lekarzy
Z badania zleconego przez „DGP” i przeprowadzonego przez CBOS od 22 do 24 czerwca br. na grupie ponad tysiąca respondentów wynika, że 48,8 proc. Polaków ocenia wynagrodzenia lekarzy za zbyt wysokie, 8,4 proc. uważa, że są zbyt niskie. Co czwarty badany twierdzi natomiast, że obecny poziom płac jest odpowiedni.
Mężczyźni częściej niż kobiety mają przekonanie, że zarobki lekarzy są zbyt wysokie (odpowiednio 54,9 proc. do 43,4 proc.).
Najwięcej oceniających krytycznie poziom uposażenia medyków jest w grupie wiekowej od 35 do 44 lat. Opinię, że jest on właściwy, najczęściej wyrażali badani w wieku od 18 do 24 lat.
Afera Kacprzyka, afera KO
Podczas rządów koalicji 13 grudnia doszło do pogorszenia sytuacji w służbie zdrowia. Wiele szpitali znajduje się na granicy bankructwa, a kolejki do lekarzy wydłużają się. W ostatnim czasie głośno było o aferze Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Dzisiaj Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy Telewizji Republika, opublikował na naszym portalu kolejne informacje dotyczące Dawida Kacprzyka. Z ujawnionej wewnętrznej korespondencji pracowników Szpitala Południowego ma wynikać, że zajmował się on sprawami związanymi z funkcjonowaniem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, analizował skargi pacjentów oraz domagał się wyjaśnień w różnych kwestiach, mimo że prawo wykonywania zawodu uzyskał dopiero kilka miesięcy później.
W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
Wczoraj informowaliśmy zaś, że w Szpitalu Południowym miał być prowadzony zakład pogrzebowy, choć obowiązujące przepisy tego zabraniają. Według ustaleń szef prosektorium miał promować zakład pogrzebowy należący do swojej wspólniczki z innej spółki, a rodzinom wybierającym konkurencyjne firmy utrudniać odbiór ciał bliskich. W internecie publikuje również drastyczne fotografie przedstawiające poćwiartowane ludzkie zwłoki.
CZYTAJ WIĘCEJ: Prokuratura po przesłuchaniu dr. Jędrzejewskiego: będą kolejne zabezpieczenia dokumentów i nowe przesłuchania
„Całe zło skupia się w jednym miejscu”. Goście Republiki o Szpitalu Południowym
Odpowiedzialność polityczna czy tuszowanie faktów? Mroczne kulisy szpitalnej afery
Źródło: Republika, X, PAP, DGP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X