PiS chce wyjaśniania afery pedofilskiej w Kłodzku. Domaga się powstania zespołu prokuratorów
Podczas konferencji prasowej o sprawie pedofilii w Kłodzku poseł PiS Dorota Arciszewska Mielewczyk poinformowała, że jej ugrupowanie domaga się aby powstał zespół prokuratorów, który "rozstrzygnie i będzie sprawdzał aferę dotyczącą wszystkich zamieszanych w nią w środowisku KO."
Trzeba wyjaśnić tę sprawę do końca
Dorota Arciszewska Mielewczyk zaznaczyła, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek "chce analizować dokumenty, które złożyła prokuratura, więc śmiemy przypuszczać, że nie wierzy w ten ogromny oskarżeń."
Domagamy się również, aby powstał zespół prokuratorów, który rozstrzygnie i będzie sprawdzał aferę dotyczącą wszystkich zamieszanych w nią w środowisku KO. Chcemy, żeby było to rzetelnie sprawdzone. Jest to okropne, że nie jest to napiętnowane, a KO nie tłumaczy się z tego. To nie jest pierwszy przypadek, ponieważ lista afer tego typu w PO jest znacznie dłuższa. Bulwersujące jest to, że media mainstreamowe nie poruszają tego tematu
- zaznaczyła.
Korytarz zablokowany, jednak prawdy nie da się zablokować
Z kolei poseł Anna Gembicka poinformowała, że PiS chciał zrobić konferencję pod gabinetem marszałek Wielichowskiej - jednak do tego nie doszło, gdyż "cały korytarz został zablokowany, żeby nie mówić o tym temacie."
A trzeba to nagłaśniać. Pedofilia to jedno z najbardziej obrzydliwych przestępstw i dlatego chcemy zapytać panią Wielichowską, dlaczego ta działaczka z Kłodzka nie została usunięta ze struktur i brała czynnie udział w kampaniach wyborczych. Słyszymy od dziennikarzy, którzy to nagłaśniają, że na spotkaniach działaczy PO mieli usłyszeć, że sprawą nie trzeba się przejmować, bo media o tym nie powiedzą. Oczekujemy konkretnych wyjaśnień, bo tej sprawy nie można tak zostawić
- podkreśliła.
19 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią Kamilę L, która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami - była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Sprawcą był jej mąż. Wcześniej za te i inne przestępstwa, m.in. o charakterze zoofilskim, został skazany na 25 lat więzienia. Sprawa pedofilii w Kłodzku była tajemnicą poliszynela. Dziś padają pytania, jak to możliwe, że proceder trwał tak długo i nikt z KO nie przerwał go wcześniej skoro brała w nim udział wieloletnia działaczka tej partii.
Zastanawiająca postawa Wielichowskiej
Dziennikarz Republiki Janusz Życzkowski ujawnił na X, że Monika Wielichowska, która miała bliskie relacje ze skazaną za udział w aferze pedofilsko-zoofilskiej Kamilą L., wieloletnią działaczką KO, zgłosiła w 2020 roku interpelację do ministra sprawiedliwości w sprawie wstrzymania prac ustawą "Stop pedofilii". "Czego się obawiała? Kto zwracał się do niej z takimi uwagami?" - pyta w swoim wpisie Życzkowski.
Monika Wielichowska, wpływowa w regionie dolnośląskim wicemarszałek Sejmu, twierdziła, że "ma wsparcie pana premiera" – tak wynika z nagrań, do których dotarł dziennikarz Marcin Torz, zajmujący się aferą pedofilską wokół kłodzkiej Koalicji Obywatelskiej. Wielichowska miała blisko współpracować ze skazaną w aferze Kamilą L..
CZYTAJ WIĘCEJ: Internauci bezlitośni dla Szczerby. Burza po jego słowach ws. afery pedofilskiej w Kłodzku
Źródło: Republika, X, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bąkiewicz: ten proces to próba anihilacji mojej osoby z polityki i życia społecznego
Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek złożyli ślubowanie w obecności prezydenta [SONDA]
Dwa lata temu zalegalizowali marihuanę. Skutki są tragiczne!