Petru musi przeprosić wicepremiera Kaczyńskiego. Jest decyzja sądu

– W wyniku wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie Ryszard Petru musi przeprosić prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za nazwanie go "oszustem" - poinformował PAP szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.
Wyrok wydany w I instancji w piątek przez Sąd Okręgowy w Warszawie jest nieprawomocny.
– W wyniku wyroku Ryszard Petru musi przeprosić pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego za nazwanie go oszustem we wpisie na Twitterz" - poinformował PAP szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.
Jak dodał Sobolewski w wyniku wyroku Petru powinien opublikować tweet z przeprosinami i "przypiąć go" na 14 dni na swoim oficjalnym profilu na Twitterze.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński skierował w lutym 2019 r. wezwanie przedsądowe do Ryszard Petru za nazwanie go "oszustem" i domagał się wówczas przeprosin.
Sprawa dotyczy wpisu Petru na Twitterze, który opatrzony został hashtagiem "#TaśmyKaczyńskiego". – Żaden z Jarosława Kaczyńskiego biznesmen. Człowiek, który zleca wykonanie prac i po roku nie płaci jest po prostu oszustem - napisał na Twitterze Petru.
Pytany wówczas przez PAP o komentarz odpowiedział, że jeśli doszło do oszustwa, wówczas podtrzyma swoje słowa.
– Wielokrotnie widziałem takie sytuacje w biznesie, kiedy zamawiający odmawiał później zapłaty i zaczynał kombinować - to się nazywa oszustwo. Jeśli tak było w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, to będę podtrzymywał swoje słowa - powiedział wówczas PAP Petru.
W uzasadnieniu do wezwania przedsądowego napisano, że określenie innej osoby mianem "oszusta" stanowi przekroczenie granic dopuszczalnej krytyki. – Trudno poczytywać takie określenia jako element rzeczowej i kulturalnej dyskusji. Tego typu epitety mają zabarwienie jednoznacznie pejoratywne, ujemne i mają na celu spowodować negatywny odbiór danej osoby w opinii publicznej - czytamy w uzasadnieniu.
Wpis Petru miał związek z publikacją przez "Gazetę Wyborczą" stenogramu nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczyła planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.